Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 277 213 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


I znowu Bozia pokazuje,że niekoniecznie jest"cacy".

wtorek, 20 września 2011 17:14

   Dawno nie wojowałem z doktryną rzymskokatolicką,a zwłaszcza z nonsensem o"niezmierzonym Boskim miłosierdziu".

No to najwyższy czas wrócić,bo posiadacz owego miłosierdzia poszedł po bandzie i to z takim przytupem,że niech go Prezes PiSu kopnie.

Scena dramatu:Piekary Śląskie.

I mieszkająca tam 40-letnia kobieta.

Nie wiem,czemu niebo postanowiło objąć akurat ją swym miłosierdziem.

Ale objęło.

Zaczęło w maju.

Wówczas to,owa wyróżniona przez niebiosa-choć jeszcze nieświadoma owego zaszczytu-obywatelka,wyprawiła swą trzyletnią córeczkę z Babcią,czyli swoją matką,na spacer.

Jak długo trwał-media nie podają.Wiadomo tylko,że obie zostały rozsmarowane na przejściu dla pieszych przez jakiegoś zmotoryzowanego idiotę.

Dwa trupy.

Jak na razie-można toto podciągnąć pod przypadek jakich wiele i choć miłosierdzia w tym za skurczybyka się nie doszuka,to jednak mieści się toto w szeroko pojętych"blaskach i cieniach codziennego życia".

Ale jak już wspomnieliśmy:miłosierdzie jest niezmierzone.

To i nic dziwnego,że"Najwyższy miłosierny"miarę stracił i pokazał co umie:

Wczoraj kobieta ta wróciła przed południem do domu.

Skądś tam.Mało ważne.

W domu czekali na nią grzecznie:jej drugie dziecko,a konkretnie sześcioletnis synek z Dziadkiem.

Jej ojcem.

Co do grzeczności obu panów nie można było mieć wątpliwości,bo jak kogoś zabija w łóżku gaz z rozszczelnionego awarią gazociągu,to nie ma on zbyt wielu możliwości nabrojenia.

Po takim wykwicie"Niebiańskiego miłosierdzai" i uświadomieniu sobie tego,pani nie dzwoniła po nikogo,ale wyszła na dach.

Dziwi kogoś,że skoczyła na łeb?!

Mnie nie.

Trupa zauważyli sąsiedzi,wezwali policajów,ci przyjechali,weszli i stwierdzili ten cały horror.

I już.

Tak"miłosiernie"!

I dygresja:

W takich przypadkach,księża bredzą zwykle o tym,że gdy Bozia kogoś sobie szczególnie upodoba,to "doświadcza go,wkładając mu na barki kolejne krzyże".

On tak po prostu Z MIŁOŚCI!

No to proszę przyjąć do wiadomości,że znęcaniem się nad słabszymi,których w dodatku powinno się kochać-teoretycznie przynajmniej-zajmują się psychopaci!!!

A wizja nieskończenie miłosiernego Boga,który w swej niebiańskiej łapie dzierży wielką,niebiańską lupę i który co i raz łapie w nią promienie słonka,przypalając dupki miotającym się bezradnie w dole ludzkim mróweczkom.to najidiotyczniejsze,co księżulkowie mogli wymyślić! Aż strach pomyśleć,co Bozia zaserwowałby tej kobicie,gdyby lubić ją przestał!

Strach się bać.

A jeśli miała to dla niej być kara,to i tak mordowanie niewinnych dzieci,aby dokopać matce,stawia Boga na tej samej półce co Stalin,czy Hitler!

Też mi cel modlitw-niech to szlag!!!

 

 

 

 

PS.A tak w ogóle,to właśnie odkamienili mi drugą stronę.

Lewą tym razem

Przeżyłem to upokorzenie,choć z trudem.

I cieszę się,że nie jestem kobietą.

Bo dzięki służbie zdrowia i jej trosce o mnie,JUŻ WIEM,jakie to uczucie,gdy korzysta się z usług lekarza-specjalisty!

Wyrazy współczucia,Drogie Panie!

 


Podziel się
oceń
1
1

Jestem z powrotem.

piątek, 16 kwietnia 2010 20:25
   Dzieńdoberek?
Dobrowieczorek?
A niech będzie co chce!
Grunt,że zdrowotnie podreperowany nieco,powróciłem w domowe pielesze.
Nie ma to jak własne wyrko:stare,gdzieniegdzie pozapadane już,ale moje własne.
Będę częściej.
I od czego by tu zacząć...?
Na temat najpopularniejszy obecnie nie będę już nic pisał,bo co ja o tym myślę,to moje! Zresztą-ci co mnie znają mogą się domyślać,a ja wolę nie ryzykować-może za wyrażanie lekceważenia w trakcie żałoby narodowej wsadzają za zdradę,czy coś w tym stylu?
No więc tylko wyrażę swe gorące życzenie:
NIECH TO SIĘ WRESZCIE SKOŃCZY!!!
I cisza nad tą trumną!
Amen.
   No to o czym by tu?
Żeby było poważnie i stonowanie przez tych dni kilka.
A może nieco pofilozofuję?
Bo nieraz tu wyjeżdżałem z wyjaśnieniami na temat mojego stosunku do absolutu i choć sporo tego było,to jakoś nikt mnie nigdy nie zrozumiał i nie poparł:Prawdziwi-Polscy-Katolicy-I-Patrioci mają mnie za bezbożnika i heretyka,a nowocześni liberałowie za idiotę,który bezsensownie i bezpodstawnie twierdzi,że w istnienie"czegoś spoza postrzegalnej rzeczywistości"wierzy.
I nikt mnie nie rozumie w tym względzie.
No to dygresja na temat:"co powoduje,że czasem metafizyka do mnie przemawia?"
   Jak już nieraz pisałem-wierzę w coś,ale absolutnie nie daję posłuchu żadnej z istniejących doktryn religijnych,bo uważam,że ograniczona ludzka umysłowość nie jest w stanie ogarnąć transcendentnej doskonałości.
Jak na razie chyba jasne?
Uważam jednak,że jeżeli istnieje owo"jakieś COŚ"i ma ONO ochotę dać nam co jakis czas jakiś sygnał,to posłuży się symboliką którejś z tych istniejących religii,aby poprzez specyficzne jej wykorzystanie dać nam co-nieco do myślenia.
I mnie czasem daje.
Ot-choćby niedawny okres Wielkanocny.
A konkretnie Wielka Sobota.
Cóż to bowiem jest za dzień w sensie symbolicznym?
Otóż jest to JEDEN JEDYNY dzień w roku,kiedy Boga nie ma.
Bóg nie żyje.
Tak wiem-umarł dzień wcześniej,a zmartwychwstał dzień później.Wszystko się zgadza,pomijając fakt,że cały czas istniał jeszcze przecież Ojciec.Ale w sensie symbolicznym,ta sobota jest jedyną dobą w roku,kiedy Boga nie ma nawet przez minutę.
Bóg nie żyje.
Nawet przez sekundkę!
Bóg nie żyje.
Wydaje się,że jest to dzień tryumfu ZŁA...
Bóg przecież nie żyje!
I co z tego?-ktoś zapyta.Przecież wszyscy to wiedzą.
Owszem.
Ale:
Sceptycy oczywiście powiedzą,że jestem idiota i że to tylko zbieg okoliczności,ale mnie daje zawsze do myślenia fakt,że Wielka Sobota w 1889 roku wypadła akurat 20-go kwietnia.
Przypadek?!!
Może.
Symbolika dla mnie niesamowita,a takich wszelakich"przypadków"na tym świecie zdarzało się mnóstwo.W wielu systemach religijnych,żeby było jasne!
No to przypadek?!!
Może.
A może nie?
Może COŚ tak własnie mrugnęło do nas okiem?
I zasugerowało:jestem,jestem,durne robaki!
Dlatego nawet ja w bezczelności swojej,nie jestem w stanie sformułować kategorycznego,zgodnego z logiką i zimnym materializmem-NIE!
Za mały na to jestem.


Podziel się
oceń
0
0

Jestem upośledzony i godzien pogardy.

niedziela, 15 listopada 2009 19:26
   Nie,nie,nie-jeszcze nie mam deprechy!
Tak po prostu wypowiada się o mnie i mnie podobnych jedna Pani na swoim blogu.Oczywiście ma ku temu powód-nie podzielam jej bałwochwalczego stosunku do kościoła katolickiego,a więc jestem upośledzonym pomiotem szatana,godnym pogardy i politowania ze strony tych"lepszych"i"moralnych".
Co najzabawniejsze-ja w moich wpisach nigdy nie atakowałem Absolutu jako takiego,czy zasad wiary-NIKT MI TAKIEGO CZEGOŚ NA TYM BLOGU NIE ZNAJDZIE!!!
Tym,co powodowało pobożne plucie się-zapewne w ramach"praktykowania miłości bliźniego"-były moje krytyczne wypowiedzi o kościele jako INSTYTUCJI,oraz o jego co niektórych przedstawicielach.Dla krytykantów i"jedynie słusznych Polaków,którym należy się więcej",kler to święte krowy,którym wolno wszystko i których nie wolno krytykować,bo...no właśnie nie wiem"bo co",bo poza świętojebliwym pluciem na szatańskiego śmiecia-czyli mnie- niczego rzeczowego tam nie przeczytałem.O pardon-raz ukazało się tam coś takiego,że jak ja mogę wycierać sobie gębę księżmi,skoro źli są tylko nieliczni,a w ogóle,to kościół był okrutny i bezwzględny kiedyś,a teraz jest już wszystko cacy i  w ogóle"o jejciu,jacy oni doskonali"!!!
Taaak?!!
No to odpowiem,choć wiem,że nic z tego nie dotrze do oczadziałych od fanatyzmu łbów:
Nie mam zamiaru udowadniać,że większość kleru jest"be"-nie mam żadnych danych na ten temat,a i wcale tak nie uważam.Tyle tylko,że w tak specyficznej organizacji,jedna czarna owca  szarga opinię całości bardzo skutecznie i nie ma się co nadymać,bo tak niestety jest.Już Erazm z Rotterdamu napisał celnie i mądrze:
"Nie ma dla kościoła niebezpieczniejszych wrogów,niż bezbożni biskupi"
I jest to święta prawda! Reputacje buduje się latami i wspólnie,ale zepsuć ją może jeden odszczepieniec w kilka minut.
A co do tych"współczesnych czasów,w których kościół rzekomo nie ma w sobie nic krwiożerczego",to mały dodatek do tego tekstu-jak najbardziej współczesny i jak najbardziej Polski klecha,wzywający do palenia ludzi na stosach! Oczywiście tych ludzi,których kościół nie lubi.Ja tych akurat ludzi też nie lubię i nie uważam ich za normalnych,ale do tęsknoty za mordowaniem odmieńców jest mi bardzo,bardzo daleko!
Ale księdzu dobrodziejowi-NIE!
I nikt mnie nie przekona,że niejeden odziany w fiolety zwierzchnik tego debila,też w skrytości ducha nie marzy o tym samym!


Podziel się
oceń
0
0

Znów się proszę,ale zwisa mi to.

czwartek, 04 czerwca 2009 17:16
   Jakiś czas temu zostałem zflekowany przez pobożnych ludziów,którzy wykazali mi mą małość i degrengoladę,bo ośmieliłem się wyrazić krytycznie i lekceważąco o kard.Dziwiszu.
A jak powszechnie wiadomo,chodzącej relikwii po JP2 ruszać nie wolno! Dziwisz ma już status półbożka i won od niego,ty bezbożniku zły!
Jakoś to przeżyłem,temat uznałem za zamknięty,ale"Kardynał Dobrodziej"znów podstawił mi się pod bicie.
No to jazda:
Jakiś czas temu,wydano w formie książkowej listy papieża do niejakiej Wandy Półtawskiej,która znała się bardzo dobrze z JP2 i korespondowała z nim obficie.
Niby nic takiego-miała tego dużo,były jej,to i upubliczniła,bo miała do tego prawo.Co w tym wielkiego?
Otóż pojawił się problem,bo zaczęto spekulować,że przez te listy opóźnić się może wyniesienie JP2 na ołtarze.
Nie będę nad tym dumał,bo nie spędza mi to absolutnie snu z powiek,ale przy okazji pojawił się jeden dość zabawny myk:
Dziwisz udzielił wywiadu włoskiej gazecie"La Stampa",w którym powiózł się ostro po W.Półtawskiej,zarzucając jej"uzurpowanie sobie wyjątkowości relacji z papieżem",oraz krytykując jej decyzję o publikacji tej korespondencji.
I taka wredna myśl przez łeb mi przeszła:
Czyżby Dobrodziej był po prostu ordynarnie zazdrosny?!!
Zżył się z rolą"Tego-Co-Przy-Naszym-Papieżu-Zawsze-Był",a tu jakaś konkurencja?!!
Księża tego nigdy nie lubili,a już W TAKIEJ SPRAWIE,to wręcz herezja!
Jakaś baba?!!
Wchodzi Dziwiszowi w szkodę?!!
Nie dziwota,że się wściekł!

Podziel się
oceń
0
0

Znowu mi się dostanie.

poniedziałek, 01 czerwca 2009 12:15
   Kolejny raz przeczytam,że jestem politowania godnym głupkiem,z którym nie ma co polemizować,bo zasługuję jedynie na pogardę,jako żałosny bezbożnik,który w dodatku zajadle atakuje kościół!
Tu gwoli ścisłości:
Dla tych"mądrych",co to"wiedzą lepiej",za zajadłe atakowanie kościoła uchodzi każde,choćby drobne słówko krytyki!
Zaznaczam więc po raz setny,że w istnienie ABSOLUTU wierzę,a jakie nas konkretnie wiążą stosunki,to już sprawa między nim a mną.
A jak ludzie,którzy siebie mianują kościołem postępują głupio,to zawsze usłyszą ode mnie co ja o nich myślę! I kompletnie mnie nie obchodzi ich pycha,z jaką mianują siebie głosicielami jedynej i niepodważalnej prawdy!
Bo ich argumentacja jest rozbrajająca:
"MY mamy rację,bo tak!!!
A tyś głupi i zły,też"bo tak!!!"
No nie pogadasz...

   Ale przejdźmy do rzeczy:
Piątkowy"Dziennik Zachodni"(w razie wątpliwości-służę uprzejmie),doniósł,że od piątku do niedzieli po kilkudziesięciu miastach Śląska będzie peregrynował...no ciekawe,czy ktoś zgadnie?
Dla ułatwienia dodam,że nie święty obraz.
Ani takaż figura.
Ani mąż świątobliwy,w piśmie wielce uczony.
Zresztą-nie przedłużajmy:
Będzie peregrynował POCIĄG!!!
Niezwyczajny!
Bo"papieski"!!!
A jak wiadomo,jak się u nas coś przylepi do Jana Pawła 2,to od razu ludziom odbija!
Tu wyjaśnienie:
Gdyby JP2 podróżował był za życia jakimś specjalnym pociągiem,czy też osobistym wagonem-salonką,to od biedy,ale jakoś bym zrozumiał robienie relikwii z czegoś tak powiązanego z jego osobą,choć i tak nosiłoby to cechy ponurej groteski.
Ale nie! "Pociąg papieski",to skład kolejowy,który na codzień kursuje na trasie Kraków-Wadowice i to w mniemaniu co bardziej egzaltowanych neurotyków wystarczająco go uświęca i w pełni predestynuje do urządzania w nim koszmarnej parodii religijnej.Jak bowiem inaczej nazwać to,że pociąg, szumnie"papieskim"zwany zajeżdża na kolejne stacje,a tam naród wchodzi,ogląda wystawiane tam na tą okoliczność papieską piuskę i kielich mszalny,podczas gdy z głośników lecą kazania zmarłego papieża.Potem naród wysiada,a pociąg jedzie na kolejny dworzec,gdzie to wszystko powtarza się od początku!
Nawet Mrożek by tego nie wymyślił!
A spryciarze z kurii tak!
I jeszcze taki dodatkowy myk:bileciki po 10 złociszy sztuka,sprzedawano wcześniej po wszystkich parafiach poprzez proboszczów!
Ci to mają łeb do interesów!!!
Czcić można u nas wszystko:
Miejsca.
Ludzi.
Jak się teraz okazuje-pociągi!
Co w przyszłości,to aż strach pomyśleć!
A mnie non-stop cofa do"Starego Testamentu",bo tam kiedyś zapisano coś,co nazwano"Dekalogiem"!
I on obowiązuje do dziś.
A tych,co tak głośno pyszczą o swojej prawomyślności i"jedynej" słuszności,to już na bank!
I jak brzmi pierwsze przykazanie,żuczki?!...

PS.Miałem dziś opisywać co innego,ale z Jedną Taką pocięliśmy się globalnie i politycznie,a konkretnie o możliwość użycia przez Koreę Północną bomby atomowej i wątpię aby to kogoś zainteresowało,choć ja zabawę miałem przednią,a i świadkowie rżeli przez pół godziny ciurkiem.
Podziel się
oceń
0
0

Wczoraj w TV.

czwartek, 23 kwietnia 2009 9:07
   Wieczorkiem,w którymś z programów informacyjnych,pokazali fragment kazania w wykonaniu niejakiego Dziwisza.
To taki dokładnie nijaki,niecharyzmatyczny księżyna,zrobiony kardynałem wyłącznie za podpięcie się swego czasu do właściwego człowieka na właściwym stanowisku!
Świeci ów kardynał dobrodziej WYŁĄCZNIE światłem odbitym,bo własnego nie emituje zupełnie! Powód prosty:Stwórca nie uznał za stosowne wkręcić Dziwiszowi nawet najmniejszej żaróweczki,ale w naszym grajdole z jego prymitywną pobożnością,to najwyraźniej wystarcza,aby robić za autorytet:
"Toć JP2 nie mógł się mylić i dyskusji ni ma!"
No trudno.
We wspomnianym już,wczorajszym występie,Dziwisz wygłosił coś takiego:
"Człowiek ma prawo powstać z miłości i w rodzinie,a nie w jakiejś probówce!"
I wszystko jasne!
No to ja się zapytuję:
Czy kardynał jest głupi do tego stopnia,aby przypuszczać,że rozpaczliwym i desperackim staraniom o dziecko oddają się ludzie nienawidzący siebie?!
I jeszcze obcy w dodatku?!!
Toż przecież wygląda to tak,że ludzie się kochają i bardzo tego dziecka chcą,a gdy dowiadują się,że in vitro to jedyna szansa,to ją wykorzystują!
Z miłości właśnie,wy głupi fanatycy,z miłości!
Wtłoczcie to sobie do tych waszych durnych łbów!!!
A skoro tak uważacie,że Bóg wie wszystko najlepiej,to pomyślcie,że skoro ludzie to in vitro odkryli,to widocznie tylko dlatego,że ON TAK CHCIAŁ!
I na to pozwolił!
A skoro na dodatek ON,jak to głosicie,taki"bogaty w miłosierdzie"to JEGO celem nie było z pewnością danie fanatykom możliwości plucia na innych i kamienowania za próbę posiadania dziecka!
Logiki trochę!
Jak ja nienawidzę fanatyków religijnych!
I to w dodatku głupich!!!

PS.Brawo Baśka!
Nie daj się!!!
;-)
Podziel się
oceń
0
0

Zajęcia nadprogramowe skończone!

niedziela, 22 lutego 2009 14:33
   A to oznacza,że znów mam dużo wolnego czasu!
I muszę przyznać,że to się bardzo dobrze składa,bo od rana aż mnie nosi i muszę sobie ulżyć ociupinkę.
Powód banalny:
Cyrk z ulicy Wiejskiej i występujące tam małpy!!!
A konkretnie:
Jak podaje portal"O2",w"Newsweeku"ukazała sie informacja,że powstał-UWAGA!-"PARLAMENTARNY ZESPÓŁ NA RZECZ KATOLICKIEJ NAUKI SPOŁECZNEJ".
Nazwa jak nazwa,ale cele tej bandy walą z nóg.Jak się bowiem okazuje,ta gromadka ma przejrzeć polskie ustawodawstwo pod kątem ZGODNOŚCI USTAW Z NAUCZANIEM KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO!!!
No żesz kurwa mać!!!
A jak przypadkiem jakaś ustawa nie przypadnie sukienkowym do gustu,lub o rzeczach w niej zawartych"Biblia"nic nie mówi,to co?!!
Gówno mnie obchodzi,co klechom,biskupom,a nawet samemu watykańskiemu wicebogu się podoba,a co nie!!!
I coby mnie dobrze zozumiano:
Pluję jadem nie dlatego,że odmawiam im prawa do głoszenia własnych poglądów! Nic z tych rzeczy!!!
Mają do tego święte prawo!
Odmawiam im jedynie prawa do bezpardonowego wpierdalania się w kompetencje państwa i dyktowania parlamentarzystom i urzędnikom co mają robić!
Odmawiam tym bardziej,że robiąc to wszystko,bez najmniejszej żenady gardłują o swym niemieszaniu się w sprawy polityczne!
Banda zakłamanych gnoi!!!
A nasze"Ojce Narodu"boją się zasrańcom podskoczyć i aby przed wyborami nie zostać potępionymi z ambony,godzą się na wszystko!
Również,a może nawet przede wszystkim,na stanie ponad prawem!!!
Jak ja nienawidzę instytucjonalnego Kościoła Rzymskiego!!!
Co-aby mi tu znowu ktoś z czymś nie wyskoczył-nie ma nic wspólnego z moim stosunkiem do ABSOLUTU!

I nieco"pałeru",bom dziś bojowo nastawiony:


Podziel się
oceń
0
0

Nie było tak źle!

sobota, 31 stycznia 2009 10:07
   Co miałem zrobić,to zrobiłem i to o wiele szybciej,niż sie spodziewałem.
I znów mam wolny czas.
I bardzo dobrze!
Bo dziś muszę pogadać ze starym,dobrym kumplem.
Umówiliśmy sie na małe,męskie spotkanko i spróbuję go nieco podprostować.
Bo zakochał się idiota ciężki!
Czterdziestoczterolatek w dwudziestoośmiolatce!!!
Nie matoł?!
Dopiero co zacząłem się natrząsać z Kazia"Yes,yes,yes,wartości chrześcijańskie"Marcinkiewicza,a tu jeden z najbliższych kumpli taki numer wycina!
W życiu bym go o taką bezmyślność nie posądził.
I to jaki banał:sekretarka!
Co prawda-wspólna dla całego zespołu a nie osobista,bo aż taki dygnitariat to nie mój drogi Grześ,ale co sekretarka,to sekretarka.
I w dodatku widziałem ją.
Ani chybi ma wielkie serce!
Bo taka brzydka,że o rany,a przecież za coś,do cholery,kochać ją musi!
Spróbuję się dowiedzieć.
I wyperswadować!
Może to coś pomoże.
Dam Wam znać co z tego wyszło.

A z rzeczy ogólniejszych,to bawi mnie niebywale katolickie pohukiwanie o niebywałym skandalu,jakim rzekomo ma być koncert Madonny w Polsce,zapowiedziany na 15 sierpnia.
Czyli na Matki Boskiej Zielnej,jakby ktoś nie przyswajał.
Święto kościelne i państwowe,bo"Cud nad Wisłą",dzień Wojska Polskiego i takie tam.
Jedynie słuszna,pobożna część narodu,już pyskuje za Rydzykowomedialnym pośrednictwem:że bluźnierstwo,że prowokacja,że obraza Narodu Polskiego z dużej litery koniecznie pisanego!
Tak jakby to był w ogóle jakiś problem!
A jest tak:
-chcesz do kościoła,na pielgrzymkę,czy pod pomnik,TO IDŹ! Twoje PRAWO!
-chcesz na koncert przereklamowanej,bo kiepskiej piosenkarki o megałbie do interesów i świetnym lansie-też droga otwarta! I też TWOJE PRAWO!
A jak się wyrobisz czasowo,to możesz iść i tu,i tu!!!
I gdzie tu skandal?!
Że ona ma kontrowersyjne imię?
A na chrzcie jej dali i ma to w papierach! To i ma prawo go używać! A ci wszyscy"obrońcy czci Najświętszej Panienki"niech nie robią z siebie świętszych od samego Boga! Bo jeżeli to,co głosi kościół to prawda,to kim jest taka piosenkarka wobec świętości?! No nikim! A jeżeli to lipa,to nie ma o co kruszyć kopii i po co w ogóle cała ta afera?!!
Mam rację?

A jeszcze mała muzyczka.Wiem,że to nie punk,ale mam też słabość do takich kiczowato-patetycznych kawałków!

Podziel się
oceń
0
0

Niekiedy,to i święty się musi zirytować!

wtorek, 27 stycznia 2009 10:02
   A cóż dopiero ja!

   Tu dygresja wyjaśniająca,której zamieszczenie,w kontekście tego o czym dziś napiszę,wydaje mi się konieczne:
Irytacja,to NIE TO SAMO co"obraza","wkur...zenie",czy też tak ostatnio modny"foch!
Podkreślenie tego jest chyba istotne.

   Ale do rzeczy:
Napisałem sobie przedwczoraj to,co napisałem,a gdy po jakimś czasie wszedłem na komentarze,to po chwili rozległ się głuchy łomot:
Moja żuchwa grzmotnęła o podłogę!
Pod wpływem lektury tychże komentarzy.
I myślę ja sobie tak:
Albo już kompletnie zatraciłem obiektywizm i umiejętność samooceny,albo ktoś tu robi ze mnie wariata!

Ale po kolei:
   Pierwszy komentarz zarzucił mi,że nie słucham uwag tych,którzy mnie czytają,a na dodatek"znowu memłam o Bogu"! Ręce mi nieco opadły,bo zawsze mi się wydawało,że o temacie wpisów na moim blogu decyduję wyłącznie ja,a ich dobór wynika z tego,co aktualnie mnie ciekawi,czy absorbuje.Dodatkowe zdziwienie wywołał u mnie fakt,że tekst ten w żaden sposób NIE BYŁ O BOGU,a że jego osoba była przeze mnie w inkryminowanym wpisie wymieniona,to przeciez w ZUPEŁNIE INNYM KONTEKŚCIE! Już jako błahostkę odebrałem to"memłanie",choć za cholerę nie mogę go pojąć,gdyż mnie to słowo kojarzy się z mętnym,niezrozumiałym bełkotem,a akurat mój tekst był dosyć czytelny i chyba nietrudny do przyswojenia.
   Po pierwszej załamce podążyłem dalej i kolejne zdziwko:następny komentator zasugerował,że"in vitro"tak,a refundacja nie,bo"eNeFZety"ubogie,a w dodatku w bidulach przepełnienie i wybór szeroki.Tak jakby w posiadaniu dziecka chodziło jedynie o to,że"sztuka jest sztuka"! No niezupełnie!!! A w ogóle,to ja słowem o refundacji nie napomykałem,bo przecież nie o to chodzi! Główny problem,to inicjatywa grupy kościelnych przydupasów z PiS-u,która wysmażyła projekt CAŁKOWITEGO zakazu"in vitro",powołując się na to,że sprzeciwia się temu kościół,z watykańskim"Panem Wicebogiem"na czele!"Nie bo nie"i już!
Refundacja przy tym,to mały pikuś i kompletnie mnie to nie ciekawi!
   Z nadzieją na zrozumienie podażyłem dalej,ale kolejne zaskoczenie:następna dwójka"poszła w teologię",rozważając dwa tematy:"no to w końcu ON jest,czy GO nie ma?",oraz"czy ON na to wpływa,czy tylko obserwuje i bezradnie rozkłada ręce?".
Czyli znowu pudło i niezrozumiałe dla mnie totalne przesunięcie akcentów!
   Już bez złudzeń,za to ze wzrastającym zainteresowaniem podążyłem dalej i nie zawiodłem się,aczkolwiek tym razem rzecz była tak pojechana,że aż mnie przytkało! Otóż dowiedziałem się,że należy nie zwracać na mnie uwagi,bo"zbawiam świat",a w ogóle,to"mali chłopcy"tak mają i trzeba się z tym pogodzić!
No to ja wobec powyższego staję okoniem i mam parę uwag o charakterze zasadniczym:
Jak byłem bardzo młody i bardzo naiwny,to czasem roiły mi się jakieś tam pierdoły,że fajnie by było zostawić świat lepszym,niż samemu sie zastało!.Ale dawno mi przeszło!!! Teraz,to ja sobie stoję z boku,obserwuję"dance macabre"w wykonaniu ludzkości i mam ją razem z tym jej całym światem głęboko w ....wróć! W głębokim poważaniu!
I tyle!
A sformułowanie"mali chłopcy tak mają",odbieram z osłupieniem! Bo z kontekstu,w jakim zostało użyte wynika,że dostaje mi się za to,że mam swoje zdanie na wiele tematów,że ciekawi mnie coś więcej niż własna dupa i że potrafię o tym coś powiedzieć! No faktycznie! Masz szerokie zainteresowania,to jesteś"małym chłopcem".Może jeszcze szczeniakiem?! Czyli co?! Prawdziwy,"dorosły mężczyzna"powinien ograniczać się do tego,aby najeść się,wyspać,wypić,zapalić,zalegnąć przed telewizorem,wieczorem"se bzyknąć",a rano pójść i zarobić na kawałek chleba?!!
I nowe kiecki?!
I telewizor większy od tego u sąsiadki choćby o cal?!
I glazurę w kuchni droższą od tej u cioci Kloci?!
I brykę wypasioną tak,żeby tym wszystkim patrzącym wątpia się skręciły z zazdrości?!
No i przede wszystkim:MA NIE MYŚLEĆ?!!
No co najwyżej o tym,jak jakiemuś bliźniemu świnię podłożyć!!!
Ok! Można i tak!
Tylko dlaczego wobec tego ,większość kobiecych blogów wypełniają utyskiwania na prymitywizm i brak wrażliwości u współczesnego mężczyzny?!!
Weż to zrozum!!!!!
Albo rybka,albo pipka,jak powiedział Hamlet!
A tak w ogóle,to to o"małych chłopcach"ma charakter pogardliwy,protekcjonalny i lekceważący!
Nie obrażam się-po prostu stwierdzam fakt!

Muszę sobie co nieco przemyśleć


  

  
Podziel się
oceń
0
0

Porcja elementarnej logiki.

niedziela, 25 stycznia 2009 14:58
      Na potrzeby tego wywodu,załóżmy wstępnie,że Bóg istnieje.
A uściślając:istnieje i jest dokładnie taki,jak naucza kościół katolicki!
Czyli wszechmogący i miłosierny.
Skoro tak,to nic na tym świecie nie dzieje się wbrew JEGO woli.Mało tego! Wszystko wydarza się,bo ON tak chciał!

Tu dygresja nieco nie a propos:
Sądząc po ogólnoświatowym bajzlu,to dziwne ma ten nasz Stwórca zachcianki!

Ale do rzeczy:
Jeżeli powyższe nie podlega dyskusji,to nie można zaprzeczyć,że również"in vitro"zostało wynalezione,bo ON tak chciał!
A skoro tak,to należy domniemywać,że jakiś cel to boskie chcenie miało!
Jaki-nie wiem! Ale nie wydaje mi się,aby Bóg pozwalał ludzkości na odkrywanie coraz to nowych obszarów wiedzy tylko po to,aby Kościół mógł sobie co jakiś czas czegoś pozabraniać,wymachując pałą w postaci ekskomuniki,potępienia i perspektywy wiecznego ognia piekielnego!
Bo gdyby tak było,to Bóg byłby zwyczajnie głupi!!!
Albo wredny.
A to z kolei jest sprzeczne z naszym wstępnym założeniem!!!
Voila!
I wszystko jasne:
Odpieprzcie się,księżulkowie,od tego tematu!!!
Bo gówno wiecie!!!!!

Jakieś anse?!!

PS.A jeżeli chodzi o znaczenie"rybki na samochodzie",to zgodnie z nowym kodeksem drogowym będzie ona uznana za znak informacyjny.
O następującym znaczeniu:
"W razie wypadku najpierw dzwonić po  księdza,a dopiero później po pogotowie".

Podziel się
oceń
0
0

Jestem rozczarowany!

poniedziałek, 12 stycznia 2009 15:49
   Bo rok temu podczas tzw.wizyty duszpasterskiej tak się ściąłem z klechą o aborcję i nie tylko,że aż iskry szły i miałem co opisywać na blogu,a dziś?
Szkoda gadać!
Przyszedł inny ksiądz,miły,sympatyczny,kontrowersyjnych tematów nie poruszał(a miałem parę gotowców w temacie in vitro na podorędziu),nie misjonarzył,nie grzmiał,pogadał SENSOWNIE o życiu,a na kopertę się obruszył i dopiero po zapewnieniu go,że na chleb nam przez to nie braknie-wziął!
No nie miałem sumienia wyzywać go na ubite pole,bo wszystko było tak,jak to sobie wyobrażam,że być powinno!
I aby nie być posądzonym o naiwność,to wyjaśniam,że zdaję sobie sprawę z tego,że mógł udawać,a nawet,że jest to najbardziej prawdopodobne! Ale co z tego? Było w porządku i nikt nikogo nie wk...ił!
Czego chcieć więcej?!
A brak kłótni dziś-nadrobię pojutrze!
Kumpela ma imieniny!!!
:-D
I tak tylko sobie myślę,że jednak wredne ze mnie czasem Mariuszysko!
Trudno!
Tatuś z Mamusią takim mnie zrobili,więc reklamacje do Nich!
Nie wiem co chcieli zrobić,ale znając siebie,to gwarantuję,że musiało im chodzić o coś zupełnie innego!!!
]:->
I wiecie co?! Cieszę się,że jest tak jak jest!
Podziel się
oceń
0
0

Pierwsza kłótnia w Nowym Roku!!!

poniedziałek, 05 stycznia 2009 14:31
   Wczoraj!
I od tego właśnie dnia będę sobie prywatnie liczył 2009 rok!
A pożarłem się z moją ukochaną Ciociunią.
Ściślej:z"ukochaną".
Nie cierpię megiery odkąd zacząłem rozumieć ten świat,a że mam powody to i nie mam skrupułów aby co jakiś czas krwi cholerze napsuć!!!
I nie będę miał ŻADNYCH  wyrzutów sumienia jeżeli jej coś podczas kłótni ze mną pierdyknie.
A są na to spore szanse,bo babiszon ma 74 latka.
TRUDNO! Trzeba było być człowiekiem przed laty,a teraz to już za późno jest niestety!
Ja nie wybaczam!!!
NIKOMU!
NIGDY!!!!!
*-O]:->
Tu mała dygresja:ciekawi mnie niebywale,dlaczego najbardziej zajadłe i nieprzejednane wobec bliźnich są takie samotne staruchy,których drugim domem jest kościół?! Czy aby nie dlatego,że za młodu były wredne,złe,bądź puszczalskie i teraz,gdy chwila ewentualnego rozliczenia się ze swoich czynów zbliża się nieubłaganie,próbują za wszelką cenę załatwić sobie amnestię"'TAM"?!
Bo wiedzą najlepiej,co z nich za ptaszki i co mają na sumieniu!
I robią"TU"za najgorliwszy,przykościelny beton?!!
Znając moją"Ciotuchnę"i wiedząc jaka była kiedyś,stwierdzam,że to bardzo prawdopodobna hipoteza!
]:->
I jeszcze jedno:kościół jak widać nie ma nic przeciwko temu!
Aby te"kózki"były jego przedstawicielkami.
A tego,to już za skurczybyka nie pojmę,bo trudno wierzyć w"Bogatego w miłosierdzie",jeżeli na ziemi reprezentują GO rozżarte nienawiścią,ponure,bezzębne sępiszcza!!!
Może i gorliwe,ale marketingowo,to one są niestety do dupy!!!
:-D
.A o co się z babiszonem pożarłem,to nieistotne jest! Ważniejsze jest to,co dziś opisałem,czyli okoliczności!
Czasem lubię być wredny,a jak już mnie sprowokują,to"hulaj dusza,piekła nie ma"!!!
Bo skoro KTOŚ zaczyna,to znaczy,że sam się prosi!
*-O]:->:-D
Podziel się
oceń
0
0

No nareszcie!!!

piątek, 07 listopada 2008 10:08
   Humor od wczoraj mam fatalny,więc to co mnie dzisiaj cieszy może niektórych zdziwić,lub wręcz zniesmaczyć.Ale tak jest!
Jestem w trochę lepszym humorze,bo właśnie dokonał się maciupeńki postęp w walce o przywrócenie tego,co w sposób skandaliczny i nieodpowiedzialny zniesiono tu i ówdzie jakiś czas temu:
KARY GŁóWNEJ!!!
Jak doniosła dzisiejsza"Wyborcza",światło dzienne ujrzało nowe tłumaczenie"Biblii",mające oficjalną akceptację kościoła.To bardzo ważne,bo wreszcie w sposób właściwy przetłumaczono w nim oryginalne słowo"RASAH"!
I"Dekalog"brzmi odrobinkę inaczej,ale za to z pewnością POPRAWNIEJ!!!
Piąte:NIE POPEŁNISZ MORDERSTWA!
Czyli po ludzku:NIE MORDUJ!!!
I każdy,kto ma choć trochę oleju w głowie i minimum obiektywizmu i dobrej woli musi się ze mną zgodzić,że to tak jakby NIE TO SAMO!!!
Oczywiście nie mam złudzeń:kościół nie wycofa się ze swojego raz zadekretowanego liberalizmu,ale przynajmniej trudniej będzie nadużywać argumentu o tym,jakoby Bóg zabraniał zabijania w ogóle!!!
Bo jakby ktoś zadał sobie nieco trudu i uczciwie poczytał"Biblię",to przekonałby się,że"Bogaty W Miłosierdzie"kiedyś taki dobroduszny wcale nie był!!!
Ba! Gdy poczytamy fragment o zdobywaniu Jerycha,to stoi tam jak wół,że"Miłosierny"przed ostatecznym szturmem skontaktował się z"Narodem Wybranym"i zarządził bez owijania w bawełnę":WYMORDOWAĆ WSZYSTKICH MIESZKAńCóW i wszystkie żywe istoty tam napotkane!!!
Za nieposłuszeństwo"Miłosierny"zapowiedział straszliwe kary!
Czyli nasz drogi Bozia wymyślił i zaordynował LUDOBóJSTWO!!!
Jakieś"ale"ktoś może zgłasza?!!
Wobec powyższego,nie mam najmniejszych wątpliwości,że kara śmierci powinna wrócić! Oczywiście jest kwestią bezdyskusyjną,że należy obłożyć jej stosowanie wieloma"wentylami bezpieczeństwa",ale sam fakt jej stosowania nie powinien budzić sprzeciwu! Tak więc,ową nową wersję piątego przykazania odbieram jako przełom i pierwszą jaskółeczkę powrotu do normalności!
I sprawiedliwości!!!

Powyższe jest moim niezłomnym przekonaniem i zdania na ten temat nie zmienię!!!
Podziel się
oceń
0
0

Jakoś dawno kościoła się nie czepiałem.

środa, 29 października 2008 11:24
   No to nadrabiamy.

   Mieszkam w mieście liczącym sobie osiemset lat z okładem.
Stare,mające swoją legendę dotyczącą powstania nazwy i herb do tej legendy nawiązujący.
Czyli rzecz z tradycjami.
I okazało się,że ostatnio jeden z proboszczów jednej z naszych parafii wysłał do władz miasta memoriał z żądaniem zmiany herbu.Umotywował to tym,że trzy lata temu miasto nasze zostało z pompą i paradą zawierzone Matce Boskiej podczas religijno-świeckiej uroczystości,a więc logiczne jest,że ma ona znaleźć się w herbie i on tego żąda! I co zrobiła miejska władzunia? Ano to co zwykle w tym kraju,czyli zamiast spuścić klechę na drzewo i wybić mu to ze łba,to w te pędy wysmażono wniosek do jakiegoś tam centralnego urzędu zajmującego się heraldyką i dopiero tam znalazł się ktoś,kto nie traktuje czarnych jak półbożków i ukrócił te ciągoty.A wszystko to w państwie prawa,które rzekomo neutralne religijnie jest!
Ha,ha,ha!!!
A swoją drogą,to czy istnieje w tym kraju jakakolwiek dziedzina życia,w której kościół nie uzurpuje sobie prawa do współdecydowania o polityce państwa?
I ciekawe,czy długo uchowa się na posadzie ów urzędnik,gdy rozniesie się,że ośmiela się odrzucać księże zachcianki?!!

   I ogólniej:
W weekend opublikowano w mediach wyniki sondy,w której pytano ludzi kto jest wg.nich twarzą polskiego kościoła.
I zdecydowaną większością głosów wygrał kard.S.Dziwisz.
Niby nic,ale mnie takie coś naszło:
Oj mało wyraziste są te nasze"kościelne twarze",skoro wygrywa ktoś taki.
Taki nijaki i bezpłciowy.
Bo przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie da sobie wmówić,że jest to wybitna postać!!!
Kiedyś to owszem,bywali duchowni!
Chociażby kard.Wyszyński!
Czy Sapieha!
A i kard.Hlond przy paru zastrzeżeniach wiele sobą reprezentował!
A nawet kard.Macharski! Podobały mi się jego kazania!
To były osobowości!!!
Własnym,niekwestionowanym światłem świecące!
A Dziwisz?
No z całym szacunkiem,ale świeci WYŁąCZNIE światłem odbitym!!!
Bo jest"kimś"tylko dlatego,że był'z kimś"!
Konia z rzędem  temu,kto wskaże dokonania intelektualne obecnego arcybiskupa krakowskiego!
Lub JAKIEKOLWIEK dokonania!!!
Czy ktoś może zacytować coś mądrego co powiedział,lub napisał?!
Czy ktokolwiek widzi w nim choć ułamek charyzmy poprzedników?!!
Ale dla większości naszych wiernych to właśnie on jest"numero uno"!
Bo trzymał się papieskiej poły.
I NIC WIęCEJ!
No cóż,wniosek nasuwa się tylko jeden:
Jaka jakość wiary w narodzie,taka i twarz kościoła!!!
I to właściwie smutne,bo wcale mnie nie cieszy,że tak jest!
Podziel się
oceń
0
0

Poważnie dla odmiany.

środa, 15 października 2008 13:52
   I to na tyle,że piszę we środę,ale opublikuję dopiero we czwartek,coby zwiększyć odstęp od dość frywolnego,poprzedniego wpisu.
Niedzielny wieczór,po dwudziestej.
W telewizorni wielkie nic,a wszystkie książki przeczytane.
O żesz,ale niefart!
Pilot w łapie i cykam jak ten bezmózg po kanałach.
NO NIC!
Wskakuje"Jedynka".
Koncert poświęcony JP2.
Śpiewa jakiś duet:dorosła kobieta i mała dziewczynka.
Muzyka chwytliwa i jednocześnie nieznośnie patetyczna-ani chybi Rubik skomponował!
Ale dziewusia umie śpiewać,więc zatrzymuję palec na pilocie i przez chwilę słucham.
Refren powtarzany jak mantra:
"...Sędzią łaskawym będzie Bóg!"
Refleksja.
Ale najpierw przypomnę,jaki jest mój stosunek do metafizyki:
Wierzę!
Że"COŚ"po tej drugiej stronie JEST!
Ale nie ufam ŻADNYM dogmatom ŻADNEJ religii i ŻADNYM świętym księgom!
Co nie znaczy,że je odrzucam!
Po prostu NIE WIEM!
I teraz,zakładając,że jednak coś z tych ksiąg będzie miało zastosowanie po tamtej stronie i będzie"TAM"sąd ostateczny,to ja się stanowczo NIE ZGADZAM!
No nie-idiota ze mnie-akurat będę miał coś do powiedzenia...
No więc inaczej:
Jeżeli"ON"jest!
Jeżeli będzie sądził!
TO JA NIE CHCĘ,ŻEBY BYŁ SĘDZIĄ ŁASKAWYM!!!
Bo to nonsens!!!
Niech będzie sędzią SPRAWIEDLIWYM!!!
A wówczas stanę przed"NIM"spokojny,choć wiem doskonale,że na pobłażliwość liczyć nie będzie można!
Bo sprawiedliwość nie jest równoznaczna z"łaskawością",czy ostatnio lansowanym"nieskończonym miłosierdziem"!!!
"TAM"będzie już po wszystkim.
I po NAS wszystkich!
Pozamiatane ostatecznie!!!
Czasy proszenia owieczek o bezgrzeszne życie minęły bezpowrotnie.
I"to se ne vrati"!
Teraz będzier bilans,podsumowanie,nagroda i KARA!!!
I jeżeli tak właśnie będzie,to mimo bycia takim jakim jestem,będę spokojnie czekał na wyrok!
Bo jestem jaki jestem-z pewnością"nieświęty"!
Ale mimo to.
Mam przeczucie,że pod moim kociołkiem nie będzie maksymalnej temperatury!!!
O ile będzie tam sprawiedliwość.
Nie łaska!!!
Podziel się
oceń
0
0

Zdjęcia w galeriach.


niedziela, 21 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  56 333  

O mnie

Facet
Wiek średni
Duch młody
Brak wiary w człowieka.
A w kobietę,to już doprawdy szkoda słów!
Źle mi z tym!!
Ale nadal kołaczą się we mnie rozpaczliwie resztki nadziei na coś dobrego!!!

O moim bloogu

Co mi się we łbie kłębi,kiedy muszę się użerać z codziennością. Mój pogląd na świat. Moje widzenie ludzi. I odpowiedź na pytanie:dlaczego generalnie mam to wszystko w dupie?!

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Statystyki

Odwiedziny: 56333
Wpisy
  • liczba: 363
  • komentarze: 2847
Bloog istnieje od: 3481 dni

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl