Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 277 213 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Co myślę o"Tym cudownym czasie".Ci co mnie znają wiedzą.Ci co mnie nie znają,ostrzegam:dozwolone od lat 18!

piątek, 24 grudnia 2010 21:55


Podziel się
oceń
0
0

Mówiłem że kończę definitywnie? No to się myliłem-będę okazjonalnie wpadał!

środa, 01 grudnia 2010 19:18

   Wczoraj siedziały sobie Zielonogórzaki zimowym popołudniem w chatynkach i dobrze im się działo,gdy nagle Zielona Góra zaczęła wylatywać w powietrze..

No spektakularne to było,bo grzmiało a to z lewa,a to z prawa,ale pomijając rozmach incydentu-nie było to nic niebywałego.

No zwyczajnie czasem takie cuś się zdarza i tym razem padło na miasto wina i kabaretów.

Ale...

Bo u mnie moje słynne"ale"pojawić się musi.

Zginął jeden chłop.

Też powinienem uznać,że jeśli coś wybucha,to czyjś zgon rzecz normalna,ale te,w mordę jeża,okoliczności...

Zastanawiające.

Nieraz wywnętrzałem się tutaj nad moim stosunkiem do absolutu i istnienia tzw.OPATRZNOŚCI.Niczego oczywiście nie udowodniłem nikomu,ale tutaj mogę z granitową pewnością powiedzieć,że jeśli ta Opatrzność istnieje,to zrobiła ten wybuchowy numer własnie ze względu na tego jednego nieszczęśnika i to w sposób nie pozostawiający najmniejszych wątpliwości.

Musi"tam,na górze"chłop podpadł na amen!

Bo tak:

Otworzył chłopina drzwi do mieszkania i w tym samym momencie-pierduuut!

Rąbnęło.

Sama fala uderzeniowa mogła gościa zabić,ale nie ma tak lekko:za nim znajdowała sie ściana szybu windy,którą to ścianę nieszczęśnik rozwalił samym sobą.

To już drugi moment w tej dynamicznej sytuacji,który sam w sobie mógł i powinien gwarantować,że chłop powiększy grono aniołków,ale gdzie tam:rozwaliwszy sobą ścianę,biedaczysko znalazł się w szybie windy,a że było to 7 piętro,to poleeeeeeeciał.

I znów-sam ten upadek na beton i żelastwo sprężyn odbojnic powinien zabrać chłopa z tego świata,ale nie po to robi się coraz ciekawiej,aby skończyć tak osobliwie  rozwijającą się sytuację:

Na gościa runęły zwały gruzu ze zdemolowanego szybu windy i chyba nikt nie ma wątpliwości,że numer się powtarza:sam ten gruz powinien zrobić swoje.

I mamy tak:zdemolowane ciało nieszczęśnika leży na ziemi i uwzględniając to,co przez te kilka sekund z nim się działo,raczej nie ma w nim życia.

Możliwe.

Ale Opatrzność chce mieć pewność,więc wynajmuje do pomocy wyciągniętego na tę okoliczność z czyśćca-czy gdzie on tam jest teraz-Hitchcocka,a ten momentalnie podpowiada Opatrzności co by tu jeszcze w ramach suspensu zastosować.Opatrzność zachwycona pomysłem natychmiast go wykorzystuje i do kompletu-jeeeeb!!!

Na wszystko spada urwana winda pieczętując sytuację.

I pytanie:

CO ten chłop takiego zrobił,że tzw.Bozia poszedł na aż taki numer?!

 

 

A z innej beczki:

Za kilka dni ląduję w szpitalu na zabiegu.

Będzie dość upokarzający,ale nie po to o tym wspominam.Niby drobiazg,ale jakby ktoś chciał potrzymać kciuki,to oponował nie bedę.

Pod żadnym pozorem niech nikt się za mnie nie modli!

Lepiej nie przypominać ONEMU o mnie.

Lepiej na tym wyjdę!

:-D

 

 


Podziel się
oceń
0
0

No niestety.

wtorek, 16 listopada 2010 22:54

   No i koniec.

Nie dam rady.

Wyprało mnie definitywnie z chęci pisania czegokolwiek i o czymkolwiek.

Bo po co?

Dupa,dupa,dupa!

Trwa to i trwa od dawna.W tym czasie sporo się nadziało,było parę wzlotów,o wiele więcej upadków,ale-wisi mi to.

Niezmiennie

Starość nie radość.

;-)

Gdzieś tam coś się zaczyna,tutaj się kończy.

Było mi miło poznać tutaj tych,których poznałem.Cieszę się że byli.

I że są-czytuję Was nadal.

Ale nie chcę Wam już głów zawracać sobą.Jeśli kogoś uraziłem-przepraszam.

Zajrzę tu od czasu do czasu-jeśli ktoś będzie miał do mnie jakąkolwiek sprawę-bardzo proszę.Ten blog pozostanie-szkoda mi tego wykasowywać-więc jako awaryjna skrzynka kontaktowa,na wszelki wypadek posłużyć może.

Będę leciał.

Bywajcie!

@)-->-->--

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

Marazm.

czwartek, 07 października 2010 19:22

Pusto.
Nijako.
I się nie chce.
Nic.
I tyle.


Podziel się
oceń
0
0

Nieco o moralności.

czwartek, 09 września 2010 17:43
   Takiej publicznej.Związanej z funkcjonowaniem społeczeństwa i w społeczeństwie.
Bo w jednej gazecie przeczytałem dwie niezwiązane ze sobą informacje:
Jedna traktowała o działaniach CBA,czy jakiejś tam innej specsłużby,w związku z daniem przez dyrekcję jednej z fabryk grubej łapówy kontrahentowi.
Druga z kolei mówiła o jakimś tam dyrektorze od autostrad,który-i tu ciekawostka-niczego nie zrobił.
I pytanie:co jest bardziej złe dla życia publicznego?
Korupcja,czy nieróbstwo?
No i diabełek jak zwykle siedzi w szczegółach.
W przypadku łapówki rzecz wyglądała następująco:fabryka robiła silniki okrętowe i robiła bokami,bo w branży zastój i zamówień niet.I nagle Dyrektor kazał wydać 100 tysięcy euro na jakieś gówno,warte-to nie pomyłka-zaledwie kilkadziesiąt euro.
"Jakaż niegospodarność i wyrzucanie pieniędzy"można zawrzasnąć,ale-bo ci co mnie znają wiedzą,że jakieś"ale"zawsze u mnie jest-to byle co kupiono w firmie należącej do PANA,który to PAN decydował w innej jeszcze firmie gdzie ta firma kupi silniki do swoich produktów.I co za przypadek-kupiła w naszej fabryce,która dzięki temu ma się kwitnąco,a ludzie mają pracę.
No i co z tą niemoralną niegospodarnością,Drodzy Państwo?
   Drugi przypadek:zarządcy prywatnych autostrad wydoili państwo na 200 milionów złociszy,bo jakiś pierdzistołek myślał,że wszystko w papierach gra i nie kiwnął nawet palcem,żeby to sprawdzić.A że oczywiście w papierach był bajzel nieziemski,to cwani prywaciarze skorzystali ze stworzonej im przez niekompetentnych leni okazji i w majestacie prawa zarobili 200 dużych baniek NASZYCH pieniędzy,bo jakiemuś ciulowi z Warszawki nie chciało sie uczciwie zrobić tego,za co ma suto z NASZYCH pieniędzy płacone.
No i który lepszy:ten,co czynnie i świadomie dał w łapę,czy ten,który nie zrobił nic,bo"nie wiedział,że coś trzeba zrobić,bo mu nie powiedzieli,że trzeba".A tak się kołek tłumaczy.
Rzygać się chce.


   A z innej beczki:
Pomyślałem sobie,że może spróbuję odddać się dramatopisarstwu.
A co-nie wolno?
Na razie jeszcze nie wiem o czym owo dzieło mogłoby traktować,ale spokojnie-coś z pewnością wymyślę.
Chwilowo mała wprawka.Konieczna,bo bardzo głupio się tak pisze.
Spróbujemy jak mi to wyjdzie:

DOKTOR:Następny proszę!
SANITARIUSZ(wciągając małego człowieczka w kaftanie bezpieczeństwa):Teraz ten,panie doktorze.Dopiero co go przywieźli.
PACJENT(wrzeszcząc):Wy łajdaki! Nienawidzę was! Ja was wykończę!!!
DOKTOR(woła w strone drzwi):Siostro! Zastrzyk!
(do pacjenta):No już,już,spokojnie,zaraz wszystko bedzie dobrze.
PACJENT(plując i parskając):Nie będzie!!! Ja was...Ja was!(charczy)
DOKTOR(pochylając się nad pacjentem):No już,już,zaraz ładna pani zrobi małe kłuj i wszystko będzie dobrze,będzie spokojnie,damy radę wszystkiemu(daje znak pielęgniarce,a ta robi zastrzyk)
PACJENT(z furią):Ałaaaaaa!!! Boooli! Bandyci,zbrodniarze! Ja wam pokaaaażę,ja was załatwię! Już tu nie pracujecieee! Ja...jaa...jaaaaaa....(powoli uspokaja się)
DOKTOR(z uśmiechem):No i jak sie czujemy?
PACJENT(nieco zdezorientowany)Nooo...chyybaaa...dooobrzeee...
DOKTOR(z przekonaniem):No widzi pan! Wszystko będzie dobrze,bo przecież musi być dobrze,skoro pan sie dobrze czuje,Jest pan przecież tak wybitnym człowiekiem,że na pewno wszystko bedzie po pana myśli.Mało tego:jestem przekonany,że nawet pański Alik zostanie królem zwierząt!
PACJENT:Heee...Heee...Heeeeee(uśmiecha się radośnie i głupkowato)
KURTYNA


I dobre granie sprzed lat.Jak ich usłyszałem w Jarocinie to obaliło mnie na glebę z zachwytu.Kawał energetycznego grania.
A dla ambitnych i bystrych:czy ktoś rozpoznaje perkusistę?

Podziel się
oceń
0
0

A niechże go...

poniedziałek, 06 września 2010 19:05
   Piszę ja wczoraj o maraźmie,braku inspiracji i ogarniającym mnie tumiwisiźmie,a tu masz-już dzień później muszę zaklikać i wpisać kilka zdań.
Nie miałem ochoty komentować polityki,bo przy okazji wyborów nagulgotałem się wystarczająco,a poza tym to nie po to ten blog zakładałem,żeby bawić się w publicystę.
Ale dzisiaj kolejny raz okazało się,że polityka sama mnie poszuka i ciśnienie pary podniesie,a ja w konsekwencji muszę natychmiast tej pary upuścić.
Komu to zawdzięczam? No a komuż by:świrowi nienachalnego wzrostu oczywiście.
Wczoraj przeszedł samego siebie,bo wymodził list do swoich pretorian...o Boziu,co ja piszę-pretorianie to byli twardziele z klasą...wróć:wymodził list do swoich przydupasów,w którym wyłożył zasady funkcjonowania PiSu:mordy w kubeł,jęzory wywiesić i prezesowski zad lizać i przytakiwać.Nic nowego.Ale przy okazji obwieścił gromko,że nie zamierza-uwaga,cytat:ABDYKOWAĆ!
O żesz ty kurduplu!
Że ego tego karzełka rozdęte jest niebezpiecznie,to każdy wie,ale że do tego stopnia?
Za kogo się toto uważa?!!
ZA KRÓLA?!!!!
A żebyś zryżał konusie!!!

Podziel się
oceń
0
0

Dalej mam pustkę.

niedziela, 05 września 2010 18:16
No kicha.
Nic chęci,inspiracji,czegokolwiek.
Dupa,dupa,dupa.
W TV gadające i wkurzające łby.
Pogoda dobijająca.
Towarzystwo w tym roku nie dopisuje.
Ja kapcanieję.
Coraz szybciej.
O żesz...
Nie wiem kiedy minie.
I czy w ogóle.
Nawet na seks mi ochota przeszła.
Nie to,że nie spotykam ładnych kobiet-jeszcze tak dramatycznie nie jest.
MNIE SIĘ PO PROSTU NIE CHCE.
A nawet jak czasem się zachce,to zaraz przychodzi myśl:"To trzeba by się ruszyć,wyjść,spotkać,podziałać,zrobić cokolwiek..."
No to aż tak mi się nie zachciewa,żeby mi się chciało chcieć to wszystko robić!
A za chwilę przechodzi i znów spokojnie i bez uniesień życie się turla
Czy to już starość?


Podziel się
oceń
0
0

A takie małe do śmiechu.

sobota, 28 sierpnia 2010 22:18
Nie mam weny.
Ani czasu.
To chociaż takie małe cuś:

Podziel się
oceń
0
0

Rozwala mi się.

piątek, 13 sierpnia 2010 14:30
   Zdrowie.
Pompa rozregulowana,huśta ciśnieniem,jakieś alergie do kompletu.
Ale powycierałem konowałów i jakoś dreptam.
Jeszcze...
Znajomi to samo.
Jeden kumpel właśnie z wisielczym humorem opowiada,że czuje się jak makaron z"Biedronki".
Jednojajeczny znaczy się.
W dodatku jest to kumpel niedobry,bo wziął udział w procesie korupcyjnym.
A tak-zaczęło go uwierać,pojawiła sie krew,to poleciał do urologa i ...dostał termin NA GRUDZIEŃ!
No to skorumpował skurwieli i już mu się kończy goić,bo nowotwór wraz z"jojkiem"trzeba było galopem wycinać.
I co? Może go do pierdla posadzić,bo miał czelność dać łapówkę?!
Jak znam polski system prawny,to pewnie tak,bo porządny Polak powinien iść wtedy do lekarza,kiedy termin mu wypada i wysłuchać wyroku śmierci,bo do tego by się toto sprowadziło-za 5 miesięcy!!!
Pojeby.
Ja jeszcze nie muszę korumpować,ale gdyby nawet pojawiła się wreszcie taka okoliczność,to tego nie zrobię.
Przynajmniej w stosunku do siebie.
Nie zależy mi.




Podziel się
oceń
0
0

A propos wczorajszego wpisu.

środa, 04 sierpnia 2010 18:43
   Ależ ze mnie Wernyhora.!

I suplement:
Oglądałem toto w TV.
Widziałem z bliska tych świrów.
O żesz...
Zwłaszcza jedna,zawodząca o królowej aniołów,wzywanej do wsparcia i walki z szatanem.
No to tu już zwykłe"o żesz"nie wystarczy.
Powiedzmy sobie wprost:
O KURWA!
I te ich wrzaski na księży,jakimi to złymi księżmi są,bo przecież mają robić tak,jak chcą ci"prawdziwi katolicy".
A ktoś tu kiedyś się kłócił ze mną,że nie mam racji definiując fanatyka religijnego!
Przypomnę:
"Fanatyk religijny,to delikwent robiący to,co z pewnością zrobiłby Bóg,gdyby tylko był dobrze poinformowany".
No po wczorajszym-nic dodać nic ująć.
A kościół może się stuknąć w czółko,bo spuścił swoim milczeniem i strachem przed wzięciem odpowiedzialności takie upiory ze smyczy,że już się nad nimi nie da zapanować.
I za parę lat to się kościołowi paskudną czkawką odbije.
A PiSuary oczywiście swoje:
"Kto winien zamieszkom?
Komorowski!"
I już!

Dziś muza inna niż zwykle,ale nadal moja jak najbardziej.
Radzę zwrócić uwagę na tekst...
Mnie poniewiera straszliwie.




Podziel się
oceń
0
0

Godziny poranne...

wtorek, 03 sierpnia 2010 8:47
   ...są właśnie gdy to piszę.
Dokładniej,to niedługo 9-ta.
Za mniej-więcej 4 godziny,przed pałacem prezydenckim w Warszawie rozpęta się gorszące pandemonium.
Wywołane przez faszyzujących katotalibów,poszczutych przez pewną partię polityczną,dowodzoną przez oszalałego z nienawiści wobec świata paranoidalnego kurdupla.
Jak jego brat żył,to było to śmieszno-groźne.Po jego śmierci stało się groźno-śmieszne,a jak jeszcze grono aniołków powiększy mamunia tego świra,to znikną już wszelkie hamulce i kolo pojedzie po bandzie już na maksa,bo nie będzie już nikogo,kto by go lubił NAPRAWDĘ!
Alik się nie liczy,bo z Alikiem nie pogadasz.
To i zależeć na czymkolwiek mu przestanie,poza władzą!
Bo on kocha Polskę przecież!!
Bo Polska jest najważniejsza!!!
A teraz jej nie ma!!!!
No bo co to za Polska,w której on...o,pardon:ON nie rządzi?!
To w ogóle nie jest Polska przecież!
Tylko jakieś bliżej nieokreślone"chujwico",jak to mawia prosty lud.
Który jest ciemny i wszystko kupi,jak uważa jedna z bardziej odrażających kreatur na dworze Jarkacza.
W efekcie,obrażony na cały świat knypel kontestuje państwo,w którym nie rządzi,a dokładnie każdego kto nie popiera jego fobii i uprzedzeń uważa za wroga i sługusa wrogich sił.I niech nikt się z tego nie śmieje.To znaczy:nie tylko śmieje.Bo przy okazji śmiania się z tych matołów należy również się ich bać!
Hitler też zaczął od kontestacji Republiki Weimarskiej,a skończyło się wiadomo jak.
A jeśli ktoś uważa,że replay jest w Polsce i w dzisiejszych czasach niemożliwy,to jest zwyczajnie głupi!
Nie takie cuda się na świecie działy!
I nawet kandydaci się zgadzają charakterologicznie:
-Jaruś-fuehrer
-Antoś-idealny kandydat na kolejnego Himmlera.Podejrzliwy fanatyk.
-Jacuś-drugi Heydrich.Cynicznie niewierzący w nadętą ideologię,za to bez skrupułów jej zaprzedany dla osiągnięcia własnej,osobistej władzy.
-Zygmuś-idealny Hans Frank duo
I można to jeszcze dalej ciągnąć.
A wszystko w cieniu krzyża spod pałacu,który już dawno przestał być krzyżem-symbolem religii głoszącej miłość bliźniego (Ha,ha,haaaaaaaaaaaaaaaa),a stał się młotem do walenia przeciwników politycznych w łeb.
KAŻDA religia powinna być ograniczona do uprawiania w domach i ściśle wyznaczonych miejscach,tak jak w Szwajcarii.Bo jak pozwolić im na zbyt wiele,to zaczyna się fanatyzm,a wtedy robi się groźnie.Gdyby im pozwolić,zaraz znaleźli by się tacy,którzy dziś,tu i teraz,rozpaliliby  stosy.
I bynajmniej nie po to,aby ziemniaczki piec!
Źle się robi w tym kraju.
Duszno mi.
A jak za parę godzin potwierdzi się moje przewidywanie,że tamw Warszawie będzie straszny wybryzg prawdziwie katolickiej nienawiści,to zrobi mi się jeszcze duszniej.
Pora umierać.


Podziel się
oceń
0
0

Szlag by to...

piątek, 16 lipca 2010 16:55
   Miałem wyskoczyć z kumplem na 2 dni do Jarocina.
Wiadomo,że to już nie to,ale skoro mają grać Ci co trzeba-co za różnica.
Wczoraj szlag mu trafił skrzynię biegów.
Nie będzie Jarocina.
Kurrrr........................

Zależało mi m.in.na tej ekipce:




NO I DUPA!
Podziel się
oceń
0
0

Wrócił!!! Nasz kochany Jaruś.

czwartek, 15 lipca 2010 13:08
   Jak to było,proszę Szanownych Państwa?
"Czas zakończyć wojnę polsko-polską"-grzmiało podczas walki o prezydenturę.
Ładnie brzmiało i tylko niemile mnie zaskoczyło to,że nikt nie zadał brutalnego pytania,które jednak POWINNO zostać zadane w TAKI właśnie sposób:To po chuj żeś ją kurduplu rozpętywał?!!
Ale"nic to,Baśka".
"Polska jest najważniejsza"-pokwakiwało z mównic w różnych miejscach Polski.
Tyz piknie,tylko czemu nie dopowiedziałeś kołku najważniejszego:że tobie chodzi o"Twoją Polskę",w której twoje fobie,kompleksy i paranoje mają władać i dominować?
Na szczęście nabrać się dało mniej niż 50 % elektoratu i ulga-wygrał kandydat z pewnością nie z mojej bajki,ale normalny i przewidywalny.
Który w dodatku nie ma wypisane na gębie,że nienawidzi mnie i innych ludzi.
Było,skończyło sie i co się dzieje?
Ano to,że Kaczor pokazał dobitnie,że łgał jak pies-tylko o to chodziło,żeby dorwać się do władzy! Tylko o to chodziło,żeby mieć stołek! A jak się nie udało,to hulaj dusza:a Tusk z Putinem to dranie,mordercy, a Komorowski agent,a Tusk-żyd wróg krzyża.I dawaj w ten deseń i na chama!
A co się będziem szanowali,jak się grzeczni już nabyliśmy przez kampanię i starczy.
I stara bajka wraca:Lech-męczennik,Lech-bohater,Lech i PiSiaki-polegli .
Gówno prawda-bohaterstwo jest możliwe tylko świadome,męczennik cierpi dla idei świadomie,polec moźna w boju...
A oni się po prostu rozpieprzyli w katastrofie.
Biernie-siedzieli przypięci,wiezieni jak każdy inny ładunek i nagle-pierduuuuut!
Ładunek nie może być bohaterski,a i męczeństwo wydaje się wątpliwe-nawet sobie dobrze sprawy z tego nie zdali.Może ostatnie kilka sekund,jak okaleczony samolot wykonywał tą półbeczkę..
Fanatycy od Eurobolszewii,żyda-spiskowca i masońskiej degrengolady i tak będą swoje wiedzieli,bo nic pojeba nie przekona:antychrysty zabiły i szlus!
A jak jeszcze klecha to firmuje(a firmowali,że tylko grzmiało),toć przecie prawdą to być musi!
Ale ci,którzy dali się nabrać,mam nadzieję,że dobrze się zastanowią,zanim jeszcze raz uwierzą tym krwiożerczym kretynom,którzy przez kampanię siedzieli zamknięci w jakiejś szafie,żeby który czasem ryja nie otworzył.
Gdzie był Antek-Rasputin?
Gdzie siedział ten debil J.B.,dla którego od wczoraj koronnym dowodem na podłość Tuska jest to,że zwłoki L.K.ktoś złożył w-cytuję kretyna-"w ruskiej trumnie".
No przyznam,że faktycznie zgroza-zabity w katastrofie na terenie Rosji został po wyciągnięciu złożony do miejscowej trumny-co za ohyda.
A w czym go mieli złożyć?!
Popierdoleniec!
W jakim lamusie siedzieli Ziobro z tą megaszują Kurskim?
Kaczor wymachiwał Kluzikową i Poncyliuszem,choć właśnie miał go wyrzucać za nie dość czołobitne wyrażanie się o prezesie,a tu nagle-rzecznik kampanii,persona,hoho...
A jak przyszło do codziennej roboty,to figuranci-won na urlop i hołota do boju-kąsać,pluć i oskarżać.
A to wszystko oczywiście dlatego,że Polska jest najważniejsza.
Ha,ha,haaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa...
Welcome in hell!!!
Polish hell.


Kiedyś to była muzyka:


Podziel się
oceń
0
0

No pomyliłem się!

poniedziałek, 05 lipca 2010 7:34
   Fakt-źle wywróżyłem,ale jedno mnie kompletnie zaskoczyło:nie przypuszczałem,że aż tylu ludzi mimo wyjazdów wakacyjnych jednak pójdzie.
I zagłosuje.
Jak na nasze zwyczaje,to frekwencja była duża i to zadecydowało,choć jak wszyscy widzieli-o mały włos.W środku nocy przecież klon wyszedł na prowadzenie na jakiś czas.Dobrze,że nie oglądałem,bo by mnie szlag na miejscu trafił.
Bo ponoć muszę na siebie uważać:ostatnio mi się coś tam pogorszyły wyniki,lekarz coś przebąkuje o perspektywie by-passów i właśnie o jakimś tam uważaniu na siebie...
I dziwne,ale uświadomiłem sobie,że nie przestraszyłem się.Kilkanaście lat temu,to ojoj:robiłbym w spodnie ze strachu.
A teraz luzik,i nawet...zaciekawienie,jak to jest z mieczem Damoklesa zaaplikowanym przez własne ciało?
Sypiam dobrze,więc to prawda-nawet podświadomość nie panikuje.
Człowiek z wiekiem nabiera dystansu i chłodnej głowy i jest w stanie przeżyć wszystko-nawet ewentualną własną śmierć.
Do wszystkiego się można przyzwyczaić!
:-D
Ale jeszcze jakiś czas postraszę na TYM świecie,więc proszę sobie na razie zbyt wiele nie obiecywać!
]:->;-)


A tu coś,co mnie bawi.Ten kabaret wyspecjalizował się w robieniu takich parodystycznych miniaturek filmowych i przez jakiś czas będę ich tutaj lansował:


Podziel się
oceń
0
0

Będę wieszczył.Króciutko.

piątek, 02 lipca 2010 11:30
   Piątek,2 lipiec 2010r.
Dwa dni przed drugą turą.
I ja widzę to tak:
Ten nienawidzący ludzi,podejrzliwy,zakopleksiały,żądny władzy kurdupel wygra i to wyraźnie-różnica wyniesie ponad 5%.
Jaki kraj i jego obywatele-taki prezio.
Żal mi tych wszystkich,którzy są po tej stronie,której ten karakan nie lubi.
Kraju mniej,bo kraj dobrowolnie wybierający nacjo-socjalistę na nic lepszego nie zasługuje.
Kiedyś już w jednym niezbyt dalekim kraju wybrali takiego,co to był cholernie patriotyczny,ale i "pochylał się nad zwykłym obywatelem",co to lubił do przeciwników wysłać policję o świcie,a tych,których podejrzewał,że go nie lubią-niszczył i zaszczuwał,mając przy okazji pysk pełen frazesów o"działaniu dla dobra narodu,któremu zagrażają wraże,obce siły"
Znacie?
Nie?
No to posłuchacie!



Podziel się
oceń
0
0

Zdjęcia w galeriach.


niedziela, 21 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  56 306  

O mnie

Facet
Wiek średni
Duch młody
Brak wiary w człowieka.
A w kobietę,to już doprawdy szkoda słów!
Źle mi z tym!!
Ale nadal kołaczą się we mnie rozpaczliwie resztki nadziei na coś dobrego!!!

O moim bloogu

Co mi się we łbie kłębi,kiedy muszę się użerać z codziennością. Mój pogląd na świat. Moje widzenie ludzi. I odpowiedź na pytanie:dlaczego generalnie mam to wszystko w dupie?!

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Statystyki

Odwiedziny: 56306
Wpisy
  • liczba: 363
  • komentarze: 2847
Bloog istnieje od: 3481 dni

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl