Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 277 213 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


A co tu się wyprawia?!! (jak powiedział pewien widelec)

piątek, 29 sierpnia 2008 10:28
   Skaranie boskie z tym narodem! Wystarczy,że na parę dni dopadnie człowieka choróbsko,a już na jego podwóreczku jakieś rozpasanie,złośliwości,przytyki i docinki!!!
Co to jest,cholera jasna?!! Mój blog,czy pole bitwy?!! W tej chwili uspokoić mi się,emocje w kieszeń i uszczypliwości takoż!!!
Bo jak wezmę pasa,jak przyrżnę w dupę!!!
No dobra!
Stop!!!
No bo skąd ja do tego przyrżnięcia Wasze tyłki wezmę?!

   A teraz spróbujmy powolutku ogarnąć to całe pandemonium.

Po pierwsze-nie mam pojęcia,skąd w ogóle pomysł,że ja MOIMI DROGIMI PANIAMI (określenie"babiniec"stanowczo mi się nie podoba!) manipuluję?!
Ależ gdzie tam!!! Taka niedobra myśl,nigdy nawet w mojej głowinie nie postała!
Manipulować?!
Kobietami Naszymi Kochanymi?!!
A fe!!!
0:-)0:-)0:-)

Po drugie (do"Mefista")-tak się już dziwnie składa,że gdy w moim wpisie,oprócz głównego tematu przemycę jakąś kąśliwość pod adresem Pań Naszych Umiłowanych,to w komentarzach aż się gotuje!
Wszystkie Słonka Drogie natychmiast rzucają mi się do gardła i dalejże urządzać mycie głowy!
I to z ekstra mydleniem!!!
Bo jeszcze mógłbym sobie pomyśleć,że moje na wierzchu!
A do takiego skandalu Perełeczki Moje Słodkie nie mogą przecież dopuścić!!!
USATYSFAKCJONOWANY chłop nie mieści się na liście zjawisk,na które"One"mogą pozwolić"Nam"!
A że Moje Miłe Znajome są przeurocze w tych swoich zacietrzewieniach,to co i rusz nie mogę się powstrzymać i wsadzam kijek w mrowisko!
Energicznie mieszam.
I dziękuję Bozi,że nie mają mnie pod ręką,bo taki odważny to ja jeszcze nie jestem!!!
:-D:-D:-D

Po trzecie,to kolega Diabeł ma nieco racji:jak się ma do tematu posiadanie przez pana Benia kochanki,albo bycie szują( a skoro był burżujem z przełomu 19 i 20 wieku,to z pewnością bezwzględnym i nieczułym twardzielem musiał być!)? W momencie śmierci okazał się człowiekiem i kropka! Co ma do rzeczy cała reszta,skoro nie o niej mówiliśmy?
??????

Po czwarte-jeżeli ktoś sądzi,że dla udowodnienia swoich racji mógłbym się utopić,to znaczy,że uważa mnie za skończonego idiotę! No chyba,że oferta"Poziomci"i"Zakrętaski"jest poważna! Wówczas jestem w stanie zaryzykować wyprawę"Titanic 2".W końcu przed zatonięciem były jeszcze dla jego pasażerów piękne dni!
I noce!!!
Płyniecie ze mną Dziewczęta?!!
Nie będziecie żałowały!!!
]:->]:->]:->

A kompletnie z innej beczki:
Wmawiałem Wam,że kibic ze mnie zagorzały.
Ale wczoraj poczułem,że muszę się przyznać do skazy na moim kibicowskim wizerunku!
Bo wczoraj był puchar UEFA.
I grały polskie drużyny.
A ja powinienem im kibicować jako polski patriota.
No i kibicowałem!
Ale cóż poradzę,że morda mi się cieszy,bo"Legia"dostała w dupę?!!
:8:8:8
Podziel się
oceń
0
0

Ktoś mnie chyba w konia robi?!

poniedziałek, 25 sierpnia 2008 13:49

   Mam na myśli Wasze wczorajsze komentarze.

Bo to bardzo znana historia jest przecież!

Ale w porządalu! Założę,że faktycznie jej nie znacie i wyjaśnię o co biega.

   Benjamin Guggenheim był amerykańskim magnatem przemysłowym,żyjącym na przełomie 19 i 20 wieku.Pewnego razu wybrał się z żoną do Europy,a gdy już się nazwiedzał,postanowił wrócić do USA.I miał pecha! Bo aby wrócić,wsiadł był sobie w pięknym mieście Southampton na piękny statek pasażerski.Luksusowy,elitarny i bardzo wówczas"trendy".

Nazywał się"Titanic"!

No pech!!!

Gdy już stało się to,co się stało,pan Guggenheim wyszedł na pokład w ciepłym odzieniu i w kapoku,zgodnie z regulaminem.Ponieważ był pasażerem należącym do najwybitniejszej kategorii,został przez oficerów dokładnie poinformowany o sytuacji.Czyli o nieuniknionym pójściu na dno i rozpaczliwie niewystarczającej liczbie miejsc w szalupach.Pan Guggenheim zawrócił do kajuty i po godzinie wrócił na pokład w towarzystwie swojego osobistego asystenta.Obaj ubrani w nienaganne stroje wieczorowe-fraki,muszki,wykwint w każdym calu! Guggenheim wezwał stewarda i kazał mu przekazać znajdującej się już w szalupie żonie taki tekst:

"Jeżeli w łodziach brakuje miejsc dla kobiet i dzieci,chcę zostać,zachowując się jak przystoi mężczyźnie.Nie chcę umierać jak bydlę! Żadna kobieta nie zostanie na pokładzie tego statku tylko dlatego,że Ben Guggenheim okazał się tchórzem.Ubraliśmy się w to,co mieliśmy najlepszego i jesteśmy gotowi pójść na dno jak dżentelmeni."

I poszli.

I jeżeli ktoś spróbuje mi wmawiać,że nie była to przepiękna śmierć,to zabiję go śmiechem!!!

A teraz powtórzę:chciałbym,aby okoliczności mojej śmierci tak wyglądały!

Choć przyznam samokrytycznie,że wątpię,abym znalazł w sobie tyle klasy i siły,aby zachować się tak w obliczu śmierci!

 

A na koniec,aby nie być niesprawiedliwym wobec innych ofiar tej katastrofy,muszę jeszcze zaznaczyć,że przykładów heroizmu i rycerskości zanotowano wówczas o wiele więcej! Czasy były jakieś inne.Mężczyźni wówczas jaja mieli!!! Dopiero po pierwszej wojnie światowej,kobiety rozpoczęły szturm na barykady tradycyjnie pojmowanej męskości,kastrując nas bezlitośnie!!!

A teraz płacz,że współcześni mężczyźni klasy nie mają!

A przez kogo?!!

 

 

I jeszcze mała ciekawostka:słynna Peggy Guggenheim,założycielka niemniej słynnego muzeum sztuki współczesnej,to potomkini owego przemysłowca.

 

 


Podziel się
oceń
0
0

Wbrew tematowi dzisiejszego wpisu NIE JESTEM w ponurym nastroju.

niedziela, 24 sierpnia 2008 15:29

   To tak na wszelki wypadek,jakby ktoś pomyślał,że się dołuję,czy coś.

Wczoraj wieczorkiem siedziałem sobie w większym towarzystwie i zeszło na śmierć.

No cóż.Temat jak każdy inny.

Było o tym,jak wyobrażamy sobie nasze ostatnie chwile i jak chcielibyśmy,aby one wyglądały.

Myślałem,myślałem i już wiem:

Chciałbym umrzeć tak,jak Benjamin Guggenheim!!!

I nie chodzi mi o sposób w jaki umarł,ale o to jak się zachował w obliczu"Pana Ponurego"!

Wiem,wiem:wymądrzać się łatwo! Ale nie twierdzę,że ja bym tak potrafił!!! Ja tylko chciałbym umieć się tak zachować jak on!!!

 


Podziel się
oceń
0
0

W telewizji jedną panią pokazali.

sobota, 23 sierpnia 2008 9:29
Dokładnie wczoraj.
Pani miała w życiu solidnie pod górkę i ściągnęła"telewizornię"coby się wyżalić i poprosić o pomoc.
W porządku-jej święte prawo!
Przedstawiła swoją drogę przez życie i kłopoty jakie od dłuższego czasu ją nękają,po czym poryczała się i podsumowała te gorzkie żale nastepującym zdaniem:"Mam nadzieję,że ludzie mi pomogą,bo to co mnie spotyka,to jest jedna wielka niesprawiedliwość!".
I tu jasna krew mnie zalała!
Bo nic mnie tak nie wkur....,tzn.nie denerwuje,jak powszechne od jakiegoś czasu nadużywanie owego argumentu!!! Ciągle ktoś czy to w mediach,czy to w moim bliższym lub dalszym otoczeniu,wygłasza przy okazji nękających go nieszczęść to idiotyczne:"bo to jest niesprawiedliwe!"
No i mają,kurwa,rację!!!
BO JEST!!!!!
Tylko co z tego,że sie tak zapytam?!!
I już wyjaśniam co mam na wątrobie:zdaję ja sobie doskonale sprawę z tego,że na tym świecie jest bardzo,bardzo,bardzo dużo niesprawiedliwości! Główny jednak"myk"tego całego zagadnienia polega na tym,że na tej cholernej niesprawiedliwości opiera się główna zasada działania świata!!!
Jedni mają,inni nie!
Jednym diabeł dzieci kołysze,innych Bozia w dupę kopie!
Jedni dostają co chcą ot tak,mimochodem,inni wypruwają sobie przez całe życie żyły i kończą w nędzy!
I tak to działa OD ZAWSZE!!!!!
Czy wobec powyższego,nie byłoby lepiej się do tego przyzwyczaić i nie ślimtać naokoło,że niesprawiedliwość to jest"be",a przecież świat powinien być"cacy"!
Nie był taki nigdy,nie jest i nie będzie!!!
O wiele prościej i sensowniej jest pogodzić się z tym,a z pewnością będzie nam łatwiej żyć!
Po co walczyć z nieuniknionym?!!
Podziel się
oceń
0
0

Się uśmiałem.

czwartek, 21 sierpnia 2008 11:01
Wczoraj,późnym popołudniem,telefon:kumpel skrzykuje na piwko w męskim gronie.Plan przewiduje wspólne oglądanie meczu Polaków z hajdamakami,połączone ze stypą poolimpijską po wczorajszym dniu.
Oczywiście zgadzam się,bo po wczorajszych wyczynach naszych olimpijczyków każdy kibic mial ochotę urżnąć się na smutno i to w drzazgi.Kumpel oznajmia,że spęd nastąpi w knajpce,którą z reguły raczej staramy się omijać.
Bo niestety modna ona jest!
Oznacza to,że trzon stałych tam bywalców stanowią małomiasteczkowe snoby i nuworyszowska buraczarnia najgorszego sortu.Niestety-jest tam również najlepszy sprzęt wielkoekranowy,co przy oglądaniu wszelkich transmisji stanowi atut niebagatelny!
No więc jednak tam!
Trudno-jakoś sie przeżyje!
Przed osiemnastą wjeżdża nas tam jedenastu.Obsługa grzeczna,piwo pyszne,mecz"orłów Benhałera"(niech żyje Pan Prezydent!) upiorny!
Co za dzień dla kibica!
 A niech to cholera!!!
W trakcie przerwy w meczu,do lokalu wchodzi czterech nowych gości.Jak się po chwili okazuje,są to stali bywalcy,a ich cechą charakterystyczną jest posiadanie w czaszkach największej pustki od czasów wynalezienia beczki.Zachowuje się toto hałaśliwie i ewidentnie na pokaz,szpanuje głośnymi i durnymi odzywkami i co rusz rozgląda się,czy aby nikt nie przegapił ich atrakcyjnej-atrakcyjnej oczywiście w ich mniemaniu-obecności.
No żenada!
Pomijając wygląd,czyli opaleniznę,złote łańcuchy w krowim rozmiarze na szyjach,przecudnie wyżelowane włosy,gustowne białe i żółte golfiki (nic nie ubarwiam!),oraz koszmarne maniery,chłopaki błyskają również elokwencją i głośno sugerują z kim w ich osobach mamy do czynienia:
To miejscowi"gangsta"!
My mamy ubaw po pachy,bo akurat większość z nas ich zna,jako sąsiadów z osiedla.Owi,pożal się Boże,"gangsterzy",to drobne złodziejaszki,kradnące swego czasu radia samochodowe i trudniące się okazjonalnie drobniutką dilerką.Czyli banda dupków! Oni jednak brylują przy swoim stoliku i wygłaszają gromkie deklaracje o charakterze majątkowym:a to,że jeden z nich miał propozycję roboty"za osiem kół na rękę"i oczywiście"olał zgreda,bo za jałmużnę robił nie będzie",inny mógł zarobić ostatnio na"jednym biznesie"30 tysięcy,ale nie chciało mu się dla takich groszy kiwnąć paluszkiem.No jednym słowem:krezusi i luminarze gangsterskiego światka!!!
Już samo to wybitnie poprawiło nam humory,ale jak się okazało,zakończenie wieczoru przebiło te wszystkie idiotyzmy:około 23 wynurzyliśmy się z lokalu i powolutku poszliśmy na postój TAXI,znajdujący sie dwie ulice dalej.Szliśmy powoli i w pewnym momencie wyprzedzili nas owi"gangsta".I dobrze zrobili,bo dzięki temu po paru minutach płakaliśmy ze śmiechu.Ale nie dało się inaczej:otóż po skręceniu za róg ujrzeliśmy,jak opływajacy w kasiorę gangsterzy lokują się w samochodzie i przejeżdżają koło nas,wrośniętych z wrażenia w ziemię i stojących z opadniętymi koparami.Po chwili wyliśmy zbiorowo ze śmiechu,zagłuszając głośne odgłosy oddalającej się gangsterskiej bryki.
A były one bardzo głośne!
W końcu wydawał je nie byle kto:FIAT 126p.!!!
Podziel się
oceń
0
0

Słoneczny,środowy poranek.

środa, 20 sierpnia 2008 10:49
   I tak:
Siatkarze-PRZEGRALI!!!
Piłkarze ręczni-PRZEGRALI!!!
 
O żesz,kurwa mać!

Nie będę dziś nic pisał,bo mnie szlag trafia!!!!!
Gotuję się,pluję i miotam!!!
Do zobaczyska kiedy indziej!


PS.-Wiem,że cztery linijki temu chamidło ze mnie wylazło,ale trudno!
Macie do czynienia z kibicem-maniakiem!
Takim,co to zawsze urlopy na olimpiady,czy inne Mundiale brał!!!
Każdy ma jakieś swoje małe kuku.Ja mam takie.
I to się już nie zmieni!
Podziel się
oceń
0
0

Chaos dziś moimi wypowiedziami rządzi.Ale w końcu nie można być zbyt uporządkowanym.

wtorek, 19 sierpnia 2008 10:13
   Zacznę od uwagi do"Zakręconej":
Ja wiem doskonale,że kobiety niekoniecznie na intelekt lecą!
Mało tego! Ja wiem aż za dobrze niestety,że męski intelekt w ogóle nie znajduje sie wśród kobiecych priorytetów!
I niech mi nikt nie wyjeżdża z protestami-nieraz to wykorzystywałem w praktyce,więc wiem co mówię/piszę*.
                  *-niepotrzebne skreślić.

Kolejna sprawa:dlaczego Wy macie jakiegoś niepojętego dla mnie hopla,na punkcie mojego imienia? I skąd pomysł,że ujawnienie go będzie stanowiło dla mnie jakąś potworną traumę?! W końcu nie mam na imię Bonawentura ani Kalasanty i nie mogę pojąć skąd ta niezdrowa atmosfera wokół moich danych osobowych? A żeby było już kompletnie bez sensu,to przecież moje imię już dawno ujawniłem publicznie i nie bardzo wiem o co ta cała heca!
Czekam na wyjaśnienia.

I ostatnia rzecz dzisiaj:wczoraj"rzuciłem cytata",jak by powiedział Ferdynand Kiepski i okazalo się,że nikt nie skomentował jego treści.Wobec tego uściślę:co myślicie o człowieku,który ma takie poglądy?
Jutro wyjaśnię"o co biega w tem temacie".I podejrzewam,że kogoś mogę zdrowo zaskoczyć.
Podziel się
oceń
0
0

Zagadka będzie.

poniedziałek, 18 sierpnia 2008 13:59
   Co prawda,w pierwszym rzędzie powinienem ustosunkować się do Waszych ostatnich komentarzy,ale dziś nie mam zbyt teologicznego nastroju,a na dodatek mi się nie chce!
I dlatego zrobię to kiedy indziej.
   Druga rzecz:jedna z Was,zasugerowała,ze ciekawią ją pikantności z mojego życia.Tak to w każdym razie odebrałem.No moja miła"Zakrętasiu"! Ładnie to tak? Dama i takie rzeczy?!!
A fe!
:-D
   A teraz zapowiedziana w tytule zagadka.Będzie to cytat,pochodzący z ust pewnego powszechnie znanego człowieka.Postaci historycznej,dokładnie rzecz biorąc.Ciekawi mnie,co sądzicie o zawartości czaszki autora tych słów?
Ów autor,rozmawiając ze swym znajomym,który dopiero co powrócił z polowania,powiedział do niego tak:
"Jak pan może znajdować przyjemność w strzelaniu z zasadzki do tych biednych zwierząt,które niewinne,bezbronne i niczego złego się nie spodziewając,pasą się beztrosko na skraju lasu? Przecież to jest w gruncie rzeczy zwykłe morderstwo!"

   Chętnie dowiem się,co o powyższym myślicie,ale wg.mnie jest to kolejny przykład ze skarbnicy bardzo czarnego humoru.
Powiedziałbym nawet,że ekstremalnie czarnego!!!
Mam rację?
Podziel się
oceń
0
0

Metafizycznie.

sobota, 16 sierpnia 2008 11:22
   Tak sie jakoś złożyło,że wczoraj wokół mnie było bardzo religijnie.
Brrrr!
Tradycyjny,polski katolicyzm w dużej masie,po prostu mnie przeraża!

Ale w związku z tym nasunęła mi sie mała dygresja:

Nie mam zielonego pojęcia,czy Bóg istnieje.
Nie,cholera! Nie tak!
Nie mam zielonego pojęcia,czym jest to transcendentne i niedefiniowalne"Coś",w czego istnienie wierzę,a co z braku lepszego określenia zwykło się Bogiem nazywać.
Tak! Teraz lepiej!
Nie mam bladego pojęcia jaki i czy w ogóle,ów Bóg ma na moje życie wpływ,bo niby skąd miałbym to pojęcie mieć!
Bo powiedzmy sobie szczerze:
Teksty w rzekomo świętych księgach WSZYSTKICH bez wyjątku religii,to jedna wielka ściema!
Ale coś jest na rzeczy!
Coś musi istnieć poza naszymi zmysłami!!
I być od nas doskonalsze!!!
Nie wszechmogące,bo wszechmogącość z punktu widzenia elementarnej logiki,NIE MA SENSU!
Ale z pewnością mogące więcej.
I niewykluczone,że faktycznie czegoś od nas chce!
Wierzę,że takie"Coś"istnieje.
Tylko wierzę.
I na swój własny sposób usiłuję odgadnąć,czego może ODE MNIE chcieć.
Oczywiście wiem,że w pełni nie może mi się to udać!!!
Ale może mi się uda,choć troszeczkę.
Takie małe tyci,tyci.
Które jednak pozwoli mi umrzeć z poczuciem,że nie wszystko w moim życiu zostało spieprzone i że miało to jakiś tam malutki sens i cel.
Może,może....
Ale jedno wiem z całą pewnością:
Ten nasz świat byłby lepszy,gdyby wszyscy założyli na wszelki wypadek,że"ON"jednak jest.
I postępowali na codzień tak,jak deklarują od święta.
W kościołach.
W przerwach między jednym popełnianym skurwysyństwem,a drugim!
Podziel się
oceń
0
0

Pytanie.

czwartek, 14 sierpnia 2008 11:13

   Bardzo proste zresztą:
Czy ktoś może wie,kiedy wreszcie skończy się moda na najbardziej debilne kobiece uczesanie,która to moda panuje już czas jakiś,przyprawiając mnie o białą gorączkę?!!
Mam na myśli fryz,polegający na ulizaniu prostych włosów dookoła głowy i przycięciu ich w grzywkę,a następnie kąt prosty(uszy już przykryte),włosy opadają ku szyi,i znowu kąt prosty.W efekcie,posiadaczka takiej koafiury wygląda jak średniowieczny giermek,który wcisnął sobie na łeb niedopasowany (bo za duży) szłom!

Tu pytanie poza konkursem:która pierwsza odpowie co to jest ów szłom,zyska mój bezbrzeżny podziw i szacunek!
Startu facetów w tym konkursie nie przewiduję!!!

A wracając do tematu:na widok owych fryzur wzdrygam się z obrzydzeniem,ale dotyczy to nie tylko mnie! Wielu kumpli ma to samo,ale żaden nie jest na tyle idiotą,aby mówić to własnej żonie! I ja ich rozumiem!!! W efekcie jednak,na ulicach straszą tym SZTUCZNYM I NIENATURALNYM paskudztwem potężne rzesze kobiet,a my,WZROKOWCY PRZECIEZ,musimy na toto patrzeć!
A potem wielkie zdziwienie,że chłop próbuje gapić się na inne,albo co gorsza,posuwa sie z obcymi jeszcze dalej!
No skoro własna żona nie ma gustu....

 

Oj,byłbym zapomniał!

Małe,a doskonałe granie na świąteczne dni:

 


Podziel się
oceń
0
0

Musiałem dziś dać komuś w mordę!

środa, 13 sierpnia 2008 14:54
   W mojej klatce,dwa piętra pode mną,mieszka przygłup.
NiIE JEST umysłowo chory,ale silnie zdziwaczały.Objawia się to silną aspołecznością i nieliczeniem się z sąsiadami.
Całe życie był kawalerem mieszkającym z mamusią i to mu się na łeb rzucić musiało,bo liczy sobie już 45 lat.
Jednym z jego koników jest cenzurowanie zbiorczej skrzynki na listy i człowiek nigdy nie jest pewien,czy Stasiowi któraś z przesyłek się akurat nie przyda! A gust ma wielce osobliwy:czasem zabierze pocztóweczkę(bo ładna),czasem list z urzędu(cholera wie po co),a bywa,że i awizo na polecony wyjmie i wyrzuci(bo tak)!
Gdy przyłapałem go dwa lata temu na patroszeniu mojej skrzynki i z moim listem w łapie,to mając na uwadze,że lanie notorycznego matołka jest niekoniecznie honorowe,solidnie nim tylko potrzepałem i zapowiedziałem,że następnym razem ulgowo się to nie skończy.
Pomogło,bo schodził mi z drogi przez pół roku,a przy spotkaniach na schodach kłaniał mi się w pas.
Następny raz nastąpił dziś.
Bardzo się śpieszyłem do domu i do klatki wpadłem jak bomba,wypadłszy znienacka zza rogu.I pierwsze co zobaczyłem,to zaskoczony Stasio,z kawałkiem drucika w łapie i listem DO MNIE w drugiej!
No więc natychmiast przestało mi się śpieszyć!!!
I krótka piłka:lewą ręką za klapy,a prawą wytrzaskałem z plaskacza po pysku! Klaskało,że echo niosło aż do najwyższego piętra!
Powie ktoś o mnie:"brutal i cham!".No bo"jak tak można"!
Odpowiadam:
A można!
A nawet czasem trzeba!!!
Bo są na tym świecie ludzie,którzy są zdeklarowanymi socjopatami i po dobroci niczego się z nimi nie załatwi!
A każdy psychiatra przyzna(niechętnie,ale przyzna),że socjo-i psychopatę można skutecznie wytresować!
A wychować to już nie bardzo!!!
Więc nie mam zamiaru czuć się winny! Koleżka zebrał po gębie nieszkodliwie,nic mu nie uszkodziłem(może poza dumą i miłością własną),bo taki sposób perswazji jest stuprocentowo bezpieczny,a gwarantuję,że zapamięta na długo! Może to co prawda mieć i niebezpieczne konsekwencje i na wszelki wypadek będę w najbliższym czasie bardzo uważał na to,co dzieje się za moimi plecami.Ale nie wydaje mi się,aby spróbował czegokolwiek.
I ostatnie:nie jestem dumny z siebie i wcale mnie to nie cieszyło! To tak na wszelki wypadek,gdyby ktoś pomyślał,że pisząc o tym fakcie zamierzam się chwalić!
Nie,nie i jeszcze raz nie!!!
Tak się po prostu zdarzyło,a że chcę być maksymalnie szczery,to i o tym piszę.
Podziel się
oceń
0
0

Piszę rzadziej.No i co w tym dziwnego?!!

wtorek, 12 sierpnia 2008 10:46
   Jakby mnie czytywano uważnie,to nie byłoby potrzeby snucia całkowicie chybionych hipotez!!!
To tak a propos ostatnich komentarzy.
Bo tak:
Jestem chłopem?!
No jestem!!! Przynajmniej tak mam w dowodzie!
Co się dzieje w Chinach?!!
Olimpiada!!!
Co wówczas robi szanujący się facet?!
KIBICUJE!!!
I to ciurkiem! Przed przejściem na rencinę,na wszelkie olimpiady,czy mundiale urlopy brałem.
Jeszcze coś mam wyjaśniać?

Ale skoro goście domagają się abym ich bawił,to bardzo proszę!
Kilka nowych aforyzmów o kobietach:

"Mężczyzna kochający,szlachetny i mądry,to coś,czego kobieta zbyt długo nie może znieść i prędzej czy później musi mieć tego powyżej uszu,gdyż terror ten jest dla niej nie do zniesienia."

"Jeżeli chcesz dowartościować kobietę,to wsadzając jej rękę w majtki,zapewniaj ją jednocześnie,że u kobiet cenisz przede wszystkim inteligencję.Sensu w tym nie ma za grosz,ale działa zawsze!"

"Można kobiety znać,lub je kochać.Trzecie nie istnieje!"

"Mężczyzna głoszący konieczność bycia moralnym,jest najczęściej hipokrytą.Kobieta głosząca to samo-paskudnym brzydactwem!"

"Nieżonaci wiedzą o kobietach najwięcej.Gdyby wiedzieli mniej,też byliby żonaci!"

"Kobiecie należy mówić,że jest inna niż wszystkie.Gdy w to uwierzy,będzie tak zadowolona,że pozwoli robić ze sobą to co ze wszystkimi!"

I na koniec-perełeczka autorstwa Henryka Sienkiewicza.Cymesik po prostu!
"Konfucjusz twierdzi,że kobieta zwyczajna ma rozumu tyle co kura,zaś nadzwyczajna-tyle co dwie kury! Znam jednak kobiety,dla których ta oburzająca prawda byłaby jeszcze wielkim komplementem!"

Ale ze mnie szowinistyczna świnia,co?!:-D
Podziel się
oceń
0
0

Miałem jeszcze poczarnohumorzyć,no to proszę.

niedziela, 10 sierpnia 2008 13:56

   Dwie perły z historii.

 

Galba.

Mniej znany cesarz rzymski,ale panował króciutko,a na dodatek po takich egzemplarzach,że szans z nimi (na zapisanie się w pamięci potomnych),po prostu nie miał.(zastąpił Nerona)

Ale dowcip nr.1 jeżeli chodzi o starożytność,należy do niego bezapelacyjnie!!!

Choć uchodził za sztywnego i zgryźliwego dziadygę.

   Rzecz miała miejsce,gdy Galba był namiestnikiem ziem dzisiejszej Hiszpanii i sprawował tam najwyższą władzę sądowniczą.Pewnego dnia,trafiła mu się sprawa wyjątkowo obrzydliwa:zmarło majętne małżeństwo,pozostawiając nieletnie dziecko.Zgodnie z prawem ustanowiono opiekuna,który miał opiekować się dzieckiem i jego majątkiem aż do osiągnięcia pełnoletności.Niestety:opiekun okazał się kanalią i aby przejąć majątek,po prostu otruł sierotę! Na szczęście"rzecz się rypła"i szubrawiec trafił przed wymiar sprawiedliwości,a Galba orzekł krótko:"ukrzyżować!".Delikwent natychmiast wniósł protest,argumentując,że posiada pełne obywatelstwo rzymskie,a więc należą mu się jakieś przywileje! Galba przeanalizowawszy protest,zgodził się z argumentacją skazańca i zarządził odpowiednie kroki.W efekcie,krzyż,do którego ostatecznie przybito szubrawca,był wyższy od pozostałych i dodatkowo pomalowany na biało!

Dla mnie świetne!!!

 

   I dla odmiany-mistrzostwo średniowiecza.

Rok 1208,krucjata antykatarska w Langwedocji i szturm miasta Bezieres.Przed ostatecznym atakiem na miasto,na odprawie dowódców padło zasadnicze pytanie:"Co robić po wtargnięciu w obręb murów,skoro w mieście,poza katarami znajdują się również porządni katolicy,a nie ma sposobu na odróżnienie jednych od drugich?".I w tym momencie,z ust dowódcy,Szymona de Montfort(lub jego kapelana),padła odpowiedź przecudowna!

Szampańska wręcz w swym bezgranicznym cyniźmie.

I bardzo,ale to bardzo katolicka,bo pamiętajmy,że cała ta ekspedycja karna,odbywała się z Bogiem na ustach i sztandarach:

"ZABIJAJCIE WSZYSTKICH! BÓG ROZPOZNA SWOICH!!!

Chapeau bas!!!

Nic tego nie przebije!

A jakie śmieszne!!!

No.powiedzmy:"śmieszne"!

 

I może małe,a dobre granie na zakończenie?

No bardzo proszę:

 


Podziel się
oceń
0
0

Tytułem wyjaśnienia.

piątek, 08 sierpnia 2008 16:14

   Właśnie przed paroma minutami spadł mi kamor z serca,bo jednej kumpeli udało się wreszcie dodzwonić do męża i syna.Na"Iron Maiden"do knedlikowni pojechali i co prawda mieli jechać innym pociągiem,ale przecież różnie to bywa.Przez 5 godzin obgryzaliśmy pazurzyska i wreszcie wielkie UFFFF!!!

Ale już za późno:nerwy na dziś mi tak zszarpali,że na jakiekolwiek pisanie nie mam najmniejszej ochoty!

Wpis sprzed dwóch godzin wziął się wyłącznie stąd,że usiłowałem czymś łapy zająć,żeby nie musieć myśleć!

Gówno pomogło!!!

Może jutro coś skrobnę.

A może nie.

W każdym bądź razie:miłego weekendu!

Chyba się starzeję!!!


Podziel się
oceń
0
0

Nie piszę.Nie mam ochoty.

piątek, 08 sierpnia 2008 14:34

   Ale na wekend mała muzyka.

Ten zespół to co prawda banda pajaców,ale w tym akurat przypadku,z błahego kawałka zrobili perełkę.

A że komponuje się ona z moim dzisiejszym nastrojem,więc...

Voila!!!

 


Podziel się
oceń
0
0

Zdjęcia w galeriach.


niedziela, 21 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  56 343  

O mnie

Facet
Wiek średni
Duch młody
Brak wiary w człowieka.
A w kobietę,to już doprawdy szkoda słów!
Źle mi z tym!!
Ale nadal kołaczą się we mnie rozpaczliwie resztki nadziei na coś dobrego!!!

O moim bloogu

Co mi się we łbie kłębi,kiedy muszę się użerać z codziennością. Mój pogląd na świat. Moje widzenie ludzi. I odpowiedź na pytanie:dlaczego generalnie mam to wszystko w dupie?!

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Statystyki

Odwiedziny: 56343
Wpisy
  • liczba: 363
  • komentarze: 2847
Bloog istnieje od: 3481 dni

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl