Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 277 213 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Krótka piłka:która mi to zrobiła?!!

czwartek, 31 lipca 2008 14:09

   A zanim wyjaśnię co,to mała dygresja:

WIEM,że"Oj dana,dana,nie ma szatana,a świat realny jest poznawalny",jak śpiewali"Skaldowie"!

WIEM,że mamy dwudziesty pierwszy wiek!

WIEM,że świat na zdrowym rozsądku powinien być oparty!

JA TO WSZYSTKO WIEM!!! JA TO WRĘCZ PRZYSWAJAM!!!

Ale...

   Nawypisywałem sobie wczoraj po obiadku różne takie dyrdymałki na blogu i ruszyłem się sprzed monitora,bo w końcu nie samym interneceniem człowiek żyje.Odwiedziłem jednego kolegę,zajrzałem do drugiego na działkę i ok.osiemnastej wróciłem do domu.TRZEŹWY JAK NIEMOWLĘ,co wkrótce okaże się istotne!

Umyłem to i owo,wziąłem książkę do ręki,zasiadłem w foteliku i...o,żesz cholera! Coś ten druk taki jakiś niewyraźny!!! Przez chwilę usiłowałem czytać,ale po paru minutach coś mnie tknęło:podszedłem do okna,odsunąłem żaluzje i światło o mało mnie nie przewróciło!

I już wiedziałem CO TO JEST!!!

W rozpaczliwej,ale kiedyś czasami skutecznej próbie odwrócenia złego,runąłem pod zimny prysznic,wołając równocześnie do ojca o kawę i jakieś prochy! Pięć minut lodowatego tuszu,końska dawka Ibupromu i.....

I,kurwa,za późno!!!

Kwadrans po wyskoczeniu spod prysznica,leżałem w pozycji embrionalnej z łbem obłożonym lodem,półprzytomny z bólu,w moich trzewiach stado jakichś gnomów tańczyło"Kujawiaka"na zmianę z"Tańcem z szablami"Chaczaturiana,a ich szef siedział w mojej czaszce,usiłując wypchnąć swoim serdelowatym paluchem moje prawe oko z oczodołu!!!

MIGRENA!

Kto przeżył,wie co to znaczy! Kto nie przeżył,nie zrozumie!!! A zapewniam,że nic tak nie wkurza w takiej sytuacji,niż beztroskie:"oj,co tam,trochę cię głowa boli".

ŁADNE MI TROCHĘ!!!

Łapie mnie to dziadostwo gdzieś tak raz na rok,może półtora i nie wyobrażam sobie czegoś gorszego! Toż przecież w  kulminacyjnym momencie człowiekowi przemyka myśl,że umrzeć,to by wcale nie było takie głupie!

Przynajmniej przestało by boleć!!!

Szczegółów Wam oszczędzę,bo wiążą się one również z mało sympatycznymi reakcjami organizmu.W każdym bądź razie,gdzieś tak koło północy odzyskałem jaką-taką trzeźwość myślenia i wówczas targnęło mną podejrzenie graniczące z pewnością:TO KTÓRAŚ Z NICH!!!

Już wyjaśniam co mam na myśli:toż przecież wczoraj,opublikowałem tutaj to,co opublikowałem!

A wiadomo przecież,kim jest 90% moich gości!!

Jak nie lepiej!

I którejś to się nie spodobało!!!

Wiem,wiem!

Niby to są bzdury!

I nonsensy!

I zabobony!

Ale na jednej z moich półeczek w bibliotece,stoi sobie egzemplarz"Malleus maleficarum"i ja podejrzewam,że to co tam o kobietach piszą,to nie jest takie głupie,jak by się wydawać mogło! Niby Wasze wczorajsze komentarze były wesołe:haha,hihi,hehehe,a w rzeczywistości któraś obrażalska jakąś klątwą,czy innym urokiem we mnie cisnęła!!!

No bo co?!

PRZYPADEK?!!!!

I dlatego oświadczam,że nie zamierzam ryzykować:dziesięć razy dam sobie po łapach,zanim jakieś niepochlebności o rodzie niewieścim wklepię i upublicznię!!!

Masochistą nie jestem!

AMEN!

 

A z innej beczki,to pozwolę sobie ustosunkować się do dwóch komentarzy z wczoraj:

1-Co do sugerowanego dotykania kotów,to niestety:koty,świńtuchy morskie i chomiki wykluczam-alergia!

2-Co do sugerowanego dotykania cudzych mężów,odpowiedzieć mogę tylko jedno:TFU!!!

 

A już na do widzenia,pozwolę sobie zalansować zespół,który od lat jest u mnie niezmiennie NUMEREM 1!

Nie miałem niestety tego szczęścia,aby widzieć ich na żywo.Jakoś ich drogi omijają Polskę i bliską zagranicę.Gdybym tylko dowiedział się,że wystąpią do pięciuset kilometrów ode mnie,NATYCHMIAST WYCHODZĘ I IDĘ NA ICH KONCERT NA KOLANACH!!!

Bo ich kocham!

Może to i głupie w ustach takiego starego zgreda,ale nic mnie to nie obchodzi!

Posłuchajcie!



Podziel się
oceń
0
0

Będę ryzykował!

środa, 30 lipca 2008 13:41
   Ale na samym początku muszę powiedzieć,że jestem dumny z moich znajomych! Nie dość,że znają to,co wg.mnie powinien znać każdy szanujący się meloman,to jeszcze ów kawałek lubią!!!
Jak miło!!!

   A skoro już pochwaliłem,to przejdę do owego ryzyka.Otóż w komentarzach do wczorajszego wpisu,pojawiło się parę razy żądanie przykładów"na okoliczność powiedzonek antybabskich",że tak sobie pozwolę to sformułować.Nie będę ukrywał,że pierwszą moją myślą było obrażenie się! No bo tak:wiadomo,że moi znajomi to w większości panie,a tu żąda się ode mnie,abym dobrowolnie je uraził,a tym samym nadstawił kuper pod kopniaki jak ślepa gęś na gradobicie?!
No moje Panie!
Ja może i jestem kretyn,ale przecież nie idiota!!!
A na pewno nie"suisajd"jakowyś,który własnymi rękoma założy pętlę na własną szyję!!!
Ale po chwili pomyślałem sobie tak:a właściwie,to czemu by nie,skoro same chcą?
Dowód,że to na ich żądanie,jest zapisany na moim blogu jak wół,więc nędzne,bo nędzne,ale zawsze jakieś alibi mam.
Więc prosze bardzo:mały przeglądzik złośliwości o kobietach!
Bardzo mały,ale w końcu nie piszę książki,a jedynie zaznaczam temat.

   Zaczniemy z grubej rury:starożytna Grecja i król komedii,niejaki Arystofanes,który pewnego pięknego dnia palnął był tak:
Gdzież jest nad Eurypidesa
Mędrzec większy i poeta
Co rzekł:"żadne zwierzę nie jest
Tak bezczelne jak kobieta"

A teraz szybciutko przenieśmy się do Francji,gdzie Napoleon Bonaparte wygłosił  pewnego dnia następującą mądrość:
"W dyskusji z kobietą nigdy nie należy unosić się przeciwko niej,tylko w milczeniu wysłuchać jej bredni"

 Z kolei na drugim końcu Europy,Lew Tołstoj w przypływie goryczy,spostponował kobiety tak:
"Kobieta,ogólnie rzecz biorąc,jest głupia i wyzbyta poczucia moralności.Ale gdy diabeł użyczy jej rozumu,działa ona w jego interesie i dokonuje wówczas cudów rozumności,dalekowzroczności i stałości,by zrobić coś wstrętnego!"

Przeczytałem to,co napisałem i przypuszczam,że nagrabiłem sobie całkiem solidnie.No to jeszcze kilka innych rzeczy złośliwych,a śmiesznych.Przynajmniej dla mężczyzn.
-"Gdyby kobiety kochano za ich zalety umysłowe,to od czasów Adama nie zdarzyłby się ani jeden przypadek miłości."
-"Mężczyźni myślą.Kobiety tylko myślą,że myślą!"
-"Kobiety są przekonane,że 2 razy 2 może równać się 5,o ile będą wystarczająco długo dąsać się,płakać i awanturować."
-"Czym różni się pesymista od optymisty?
  To proste:
  Pesymista twierdzi,że wszystkie kobiety to k...y.
  Optymista nie jest tego zdania,ale ma nadzieję!"

A na koniec tych impertynencji,moje ulubione powiedzonko.Autora nie pamiętam,ale się z nim zgadzam!
"Co to jest kobieta?
Jest to człowiek miły w dotyku."

A teraz jeszcze małe wyjaśnienie:na tym poniedziałkowym grillu śmiali się WSZYSCY:i faceci,i babeczki.Owo końcowe zwyzywanie mnie,było z przymrużeniem oka,bo nikt się nie obraził,a miało związek z tym,że dwadzieścia kilka lat temu dziewczyny traktowały to bardzo poważnie i wówczas faktycznie iskrzyło podczas naszych przekomarzań.Teraz było to tylko zabawne nawiązanie do tamtych pięknych i jeszcze beztroskich lat! Musiałem to napisać,bo parę Waszych komentarzy sugerowało,że ja na serio mogłem kogoś urazić.
To nieporozumienie!
Podziel się
oceń
0
0

Wczoraj było miło i wesoło.Tylko wszystkie kumpele się poobrażały! Jak zwykle zresztą.Ale za dni parę im przejdzie.Również jak zwykle!

wtorek, 29 lipca 2008 14:09

   Dla uczczenia powrotu ładnej pogody,zmontowaliśmy szybkiego grilla i okazało się,że wszyscy ze starej paki mieli czas i przyszli.Rzadkość,bo wiadomo:jesteśmy duzi i mamy różne obowiązki,a tu w tygodniu i na dodatek bez wcześniejszych uzgodnień-pierdut i dwadzieścia osób się zameldowało! No to trzeba to było uczcić i biesiadka bardzo przyjemnie się rozkręciła.I było super,aż do momentu,kiedy jedna z dziewczyn wyskoczyła z pytaniem:"dalej zbierasz te złośliwości o kobietach?".Potwierdziłem,bo faktem jest,że od lat kolekcjonuję powiedzonka i aforyzmy o kobietach i nieodmiennie mnie to bawi,aczkolwiek rodzaj zbieranych przeze mnie powiedzonek nieco kobiety wkurza.Zbieram bowiem wyłącznie te niepochlebne i złośliwe i już przed wielu laty było to powodem dzikich awantur między mną a naszymi babeczkami,co z kolei śmieszyło męską część naszej załogi do wypęku! Okazało się,że mimo upływu lat,emocje co niektórych pań nie opadły i wczoraj również odbyła się mała wojenka na słowa,w wyniku której przepony bolały nas wszystkich! Było świetnie,ale oczywiście na koniec zostałem przez dziewczyny niemiłosiernie sprzezywany i jak przed laty dowiedziałem się,że jestem cyniczna,szowinistyczna świnia! A co ja mogę poradzić na to,że mam dobrą pamięć i takiż refleks i zagadać się nie dam?! Nawet sporej gromadce pań! Czy to naprawdę jest dla kobiet tak istotne,żeby facet nie miał nawet w żartach OSTATNIEGO SŁOWA?

W każdy bądź razie,zabawa była przednia!!!

I choćby dla takich-w sumie błahych-momentów i chwil,warto jest jeszcze chodzić po świecie.

 

A na koniec mała propozycja muzyczna,bo już dawno nic nie wklejałem.Dotychczas proponowałem rzeczy fajne,energetyczne,bądź śmieszne.Dziś zaproponuję rzecz GENIALNĄ! I zapewniam,że nie nadużyłem tego słowa! Mało kto w Polsce zna ten utwór,a to błąd! Oceńcie sami.Ciekawe,czy ktokolwiek zidentyfikuje utwór i wykonawcę.Jeżeli tak,to ma u mnie plusa,że ho,ho!!! Spróbujecie?


Podziel się
oceń
0
0

Osoby czekające na pikantne sensacje mogą dalej nie czytać!

poniedziałek, 28 lipca 2008 9:48
   A ja ledwo żyję!!!
Dawno nie bawiłem się w roboty instalacyjne i w ogóle pracę fizyczną (wiadomo:kręgosłup) i zapomniałem o podstawowej zasadzie każdego majsterklepki:jeżeli na wykonanie JAKICHKOLWIEK prac technicznych umawiasz się z KOBIETA,to NAJPIERW ZOBACZ,czego ona oczekuje,a dopiero POTEM mów,że to coś wykonasz!
Złamałem ową zasadę i cóż się okazało?
A to,że sobie zaserwowałem"fuszkę",że niech to szlag trafi!!!
   I wydaje mi się,że muszę od początku:moja miła znajoma jest niewiastą wielce majętną i m.in.jest właścicielką kilku mieszkań w różnych miastach.Ostatnio w jednej z kamienic wykupiła następne mieszkanie,które sąsiadowało z posiadanym wcześniej i postanowiła połączyć je w całość.Paru najętych burzymurków zrobiło co trzeba i do wykonania pozostała jedna tylko rzecz:spięcie niezależnych od siebie sieci elektrycznych obu mieszkań  w jedną.Czyli coś akurat dla mnie!
Gdy w zeszłym tygodniu omawialismy sprawę,rzecz brzmiała bardzo prosto:należało zainstalować dwie puszki elektryczne i-jak to się Elka wyraziła-"pociągnąć parę drucików".Zresztą projekt techniczny całej tej przebudowy dostałem do ręki i po przestudiowaniu rysunków zgodziłem się z tym,że będzie to robótka lekka,łatwa i przyjemna.Zwłaszcza,że materiały były już gotowe,a w razie czego,to odpowiedni sklep znajdowal się zaledwie dwa domy dalej.Nic,tylko pracować!
KRETYN!!!
Późnym piątkowym popołudniem zajechaliśmy na miejsce,wysiedliśmy z auta,rozejrzałem się i po uświadomieniu sobie na co patrzę,nogi sie pode mną ugięły!!!
Przedwojenna kamienica!
W doskonałym stanie!!
Z niemniej doskonałej przedwojennej cegły!!!
A tam trzeba było kuć! Na domiar złego,w dwóch miejscach przekuwając się przez ścianę NA WYLOT!
   Tu mała dygresja:wiem,że czytają mnie głównie panie i to co właśnie napisałem,nie ma dla Was żadnej porcji dramatyzmu.Zapytajcie więc ojców,mężów,bądź kochanków,CZYM JEST RECZNE RYCIE W PRZEDWOJENNEJ CEGLE!
Wówczas zrozumiecie!!!
   Ale do rzeczy:jako,że słowo się rzekło,a w poniedziałek (czyli dziś) od rana mieli przyjść zamówieni już wcześniej malarze,ruszyłem do roboty z marszu.I tylko czekałem,kiedy złośliwe bydlę,zwane również czasami moim kręgosłupem,pieprznie raz,a dobrze! Dziobałem się do ciszy nocnej,a potem powrót do domu po komplet moich specjalnych przecinaków,jako że te zabrane diabli wzięli! W sobotnie południe powrót,dalsze dzięciolenie z tym przeklętym murem i około 20 dziury były gotowe!
Ja też!
NA AMEN!!!
Do północy przesiedzielismy sobie przy grillu i piwku i nie powiem:byłem hołubiony i dopieszczany niebywale,ale wyłącznie piwnie i kulinarnie,bo ręką i nogą ruszyć nie mogłem! A co dopiero o jakiejś gimnastyce myśleć!!! Noc przespałem kamiennym snem,SAM,a rano,po śniadanku do łóżka (chcę częściej tak!) ruszyłem dokończyć robotę,czyli zainstalować te puszki,"pociągnąć druty",że znowu pozwolę sobie Elkę zacytować i pogipsować ten cały majdan.I o dziwo nic mi nie wyskoczyło,ani nie pieprznęło,a jedynie do dzisiaj,tak zwyczajnie i po prostu boli tu i ówdzie!
Czyli nie ma tragedii!
A ponieważ również klepiąc w klawiszki odczuwam ból,to kończę na dzisiąj.
Pa!
Podziel się
oceń
0
0

No to jadę.

piątek, 25 lipca 2008 10:03
Narzędzia spakowane,rzeczy osobiste takoż-za parę godzin wyruszam.Wracam w niedzielę lub poniedziałkowy poranek,a teraz,nieodmiennie,życzę Wam Milusińscy miłego weekendu,zwłaszcza,że pogoda wreszcie się klaruje.
No to się wybawcie na łonie natury!
Podziel się
oceń
0
0

Nieco mi się przykro zrobiło.

czwartek, 24 lipca 2008 14:07
   A dlaczego? Dwa powody:w bodajże dwóch wpisach pojawiły sie sugestie o sponsoringu,czy czymś takim.No to wyjaśnię dość dosadnie:męską kurwą nigdy nie byłem,nie jestem i nie zostanę!!!
Jaśniej chyba się nie da!
Drugi powód-w jednym wpisie pojawił się zwrot:"...pewnie powiesz:twoja strata...".Nie wiem,czym sobie zasłużyłem na wkładanie mi z góry takich słów w usta,zwłaszcza,że kłócąc się z Wami w wielu sprawach,nigdy nie ośmieliłem się sugerować komukolwiek,że moje poglądy i zachowania są lepsze i że ktokolwiek ma mi czegokolwiek zazdrościć,bo ja mam lepiej,mądrzej czy słuszniej!!! Nie zgadzając się z Wami przy okazji tego czy owego,nigdy nie ośmieliłem sie na taką pogardę dla Waszych wartości! I dlatego,takie sugestie bolą! Bo ja szanuję Wasze wybory i decyzje,a że żyję inaczej niż Wy,to nie znaczy,że czuję się lepszy!
I żeby była całkowita jasność:gorszy,przynajmniej w swoim mniemaniu,również nie jestem!!! Po prostu inny!
A wracając do owego sponsoringu,to chętnie dowiem się na jakiej to podstawie doszłyście Moje Drogie do takiego upodlającego mnie wniosku?
W razie wątpliwości,chętnie je wyjaśnię!
I ostatnia rzecz-Wasze wyrazy zdziwienia:jak to tak bez uczuć?!
Rozumiem,że z tymi uczuciami,to macie na myśli,że bez miłości.
To mogę wyjaśnić od razu,a przy okazji podkreślam,że my tak właśnie (a przynajmniej większość z nas) działamy.My,czyli mężczyźni oczywiście!
Seks jest dla nas ważny.Banał!
Brak seksu oddziaływuje na nas inaczej,niż na kobiety.Banał!
Uściślając:gdy testosteron zaczyna nam przelewać się uszami,robimy się agresywni,kłótliwi i w ogóle nie do życia!!!
Czasem to bywa nawet niebezpieczne dla otoczenia! Nic nie przesadzam!!!
I co z tym zrobić,skoro te złe emocje TRZEBA rozładować?!
Ideałem byłoby mieć stałą partnerkę,ale tak się czasem życie układa,że....klops!
I wówczas szukamy możliwości zastępczych.Ci,którzy są skończonymi prymitywami i egoistami,idą po najmniejszej linii oporu i korzystają z płatnego seksu,lub najordynarniejszego"rwania mięcha",przy pomocy łgarstw,intryg i braku jakichkolwiek względów dla kobiet będących obiektami ich zainteresowania!
Takich jest najwięcej!
Ja tak nie potrafię,a z prostytutką NIGDY nie pójdę,i to nie dlatego,że mnie na nią nie stać,ale po prostu nie wyobrażam sobie seksu tak wypranego z jakichkolwiek emocji i sprowadzonego do fizjologiczno-rzeźniczej kopulacji!
NIE i już!!!
Nie mam oczywiście żadnych oporów,jeżeli chodzi o to"co ludzie powiedzą",ani żadnych hamulców religijnych.Ja stworzyłem sobie na własny użytek własne normy i staram sie ich przestrzegać!
Jak one wyglądają,to już się narozpisywałem podczas styczniowych rozterek erotyczno-sanatoryjnych,ale powtórzę najważniejsze tezy,bo nowych czytelników przybyło,a stare wpisy trafił szlag:
-zero seksu z kimś zupełnie obcym,musimy się poznać na tyle,abym tego kogoś polubił!
-zero łgarstw i obiecanek-cacanek:szczerość to podstawa! I o seksie bez zobowiązań mówię PRZED! Nigdy po!
-żadnego seksu z mężatkami,których najbliższą rodzinę znam osobiście! Znajomym się tego nie robi!
-żadnych romansów we własnej dzielnicy,aby nie komplikować nikomu życia i nie narażać na niezręczne spotkania.
-zero zwierzeń i opowiadania o"tych rzeczach"komukolwiek.Również partnerkom! Guzik komu do tego kto,z kim i kiedy! Erotyczne gawędziarstwo nie ma prawa zaistnieć!!!
I na najbliższy weekend klaruje się sytuacja spełniająca te moje normy:znamy się od lat,a podobała mi się zawsze,tyle że nie widziałem w niej kobiety,bo była żoną znajomego.A że teraz się rozwiedli i sytuacja uległa zmianie,a na dodatek lubimy się bardzo,to co złego jest w sytuacji,że dwoje dorosłych ludzi,nie krzywdząc nikogo,ani nie rozbijając niczego,dopuszcza możliwość (bo przecież nic jeszcze nie jest pewne),że będąc w sytuacji sprzyjającej i być może klimatycznej,coś razem zrobi i to coś dostarczy im radości i satysfakcji na jakiś czas?!
I że przez ten czas nic innego nie będzie się liczyło!
Tylko Ona i On!
A później wrócą do domów i może dalej będą przyjaciółmi,a ten fakt pozostanie jedynie miłym,ale tylko epizodem w ich życiu.
A może coś się przez to między nimi zepsuje? Też możliwe!
A może wreszcie coś się z tego urodzi i to coś będzie tym najważniejszym"cosiem"w ich życiu?!!
Nikt tego nie wie.Na dziś po prostu ją lubię,cenię i myślę o tym,co jutro wieczorem może się stać!
I uśmiecham się na tę myśl,a potem...będzie co ma być!
Bo równie dobrze mogę paść po robocie na pysk (a przypominam,że jadę tam PRZEDE WSZYSTKIM pracować fizycznie,a ewentualne figielki,to rzecz całkowicie uboczna!) i tyle ze mnie będzie!
Podziel się
oceń
0
0

Będę niegrzeczny.

środa, 23 lipca 2008 10:46
   Wczoraj zadzwoniła do mnie znajoma i poprosiła o spotkanie.No cóż-znamy się dość dobrze i to od dawna,a na dodatek zdarzało mi się parę razy zwrócić do niej,jako bardzo dobrze prosperującej biznes-woman,o chwilowe podratowanie mojego budżetu i nigdy nie odmawiała.Tak więc taka prośba-święta rzecz! Spotkaliśmy się na małej kawce i okazało się,że zostałem poproszony o przysługę związaną z moim zawodem i umiejętnościami.Fajna rzecz,bo miło jest móc się zrewanżować komuś,kto wcześniej nam bezinteresownie pomagał,tyle tylko,że diabełek jak zwykle siedzi w szczegółach:otóż owo moje pomaganie wiąże się z koniecznością wspólnego wyjazdu na weekend,a z rozmowy,jej klimatu i użytych słów,można było wywnioskować,że gdyby przy okazji coś...to mogłoby byc miło! Oczywiście nie odbyło się to tak obcesowo,jak ja tu przedstawiam i nic nie zostało powiedziane wprost,aby nie blokować sobie możliwości zachowania twarzy gdyby coś było nie tak! Ponieważ jednak swoje latka już mam,a na dodatek wiele różnych rozmów z różnymi paniami zdarzało mi się prowadzić,to swoje wiem.I ona wie,że ja wiem,a więc wszystko jasne!
I tak sobie myślę,że przy okazji wykonywania owej pomocy,skorzystam z oferty"sympatycznego spędzenia wolnego czasu we dwoje".
Bo tak:
-rozwódka od roku
-dziecko dorosłe,dziewiętnastoletnie,a w ogóle to na wakacjach
-ja wolny
-mamy dwudziesty pierwszy wiek
-lubimy się
-oboje wiemy,że nie zakładamy niczego więcej,przynajmniej na dzień dzisiejszy
-jest atrakcyjna
-ja nie składałem ślubów czystości,a tu już prawie trzy miesiące nic! (a to jest bardzo duży dyskomfort-zapewniam!)
Przeciwskazań brak! (kościelne mnie nie interesują)
No może poza jednym:gdy w przyszłości zabraknie mi kasy na dwa dni przed przyjściem listonosza,będę musiał szukać kogoś innego,kogo mógłbym poprosić o pożyczkę.
Ale to da się jakoś przeskoczyć.
Więc pojutrze,po południu,wsiądę sobie w jej samochód.
I pojadę!
Podziel się
oceń
0
0

Krótko,a treściwie.

wtorek, 22 lipca 2008 10:23

   Pytanko,które nasunęło mi się po lekturze Waszych wczorajszych komentarzy.
Może zabrzmieć nieco obraźliwie,ale zapewniam,że nie jest to moją intencją.Ma ono raczej wyrażać bardzo duże zdumienie!
I brzmi tak:
Czy przed wpisaniem swoich komentarzy,czytacie przedtem dokładnie to,co właśnie komentujecie?
I czy jesteście pewne,że dobrze mnie zrozumiałyście?!
Bo mnie się coś nie zgadza!!!

 

A po wczorajszym,bardzo ostrym graniu,coś bardzo spokojnego i klimatycznego.

Kocham tego faceta!


Podziel się
oceń
0
0

Humor mi się poprawił.Bo miałem się z kim pokłócić!

poniedziałek, 21 lipca 2008 14:12

   Wczoraj wieczorkiem wylądowałem na małym,towarzyskim spędzie i na całe szczęście znalazł się powód do małego sporu,jak również osoba,która gotowa była ów spór ze mną wieść.Od razu poczułem się lepiej,bo nic tak nie poprawia mojego nastroju,jak porządna,rzetelna kłótnia!

Co ja poradzę,że Mamusia z Tatusiem już takim mnie zrobili?!

No nic!

Tak,że pretensje,to do Nich!!!

A powód do kłótni był bardzo konkretny i niegłupi.Taki "Ą,Ę",jak mawiają co niektórzy.Otóż jedna z pań,nauczycielka j.polskiego,zaczęła fachowo doradzać koleżance jaka lektura jest najodpowiedniejsza dla małej dziewczynki.I trafiła niestety fatalnie,bo jak tylko usłyszałem czym owo nieszczęsne dziecię ma zostac uraczone,to oczywiście nie wytrzymałem i powiedziałem co myślę! A że lubię dzieci i sprzeciwiam się jakimkolwiek formom znęcania nad nimi,to i moje myśli zabrzmiały dość ogniście,że się tak wyrażę! I znowu:ja się wykłócałem,a obserwatorzy mieli ubaw po pachy! No cóż-tak już widać ze mną być musi! Czasem nawet zastanawiam się,czy moi kochani przyjaciele nie prowokują tych sytuacji SPECJALNIE! Żeby mieć ubaw! Niewykluczone,ale skoro tak czy siak jest mi to niezbędne do życia,to pal diabli ich premedytację!

Mogę robić za trefnisia!!!

Ale do rzeczy:otóż pani polonistka wyskoczyła z przemową na temat przecudnych bajeczek Andersena.Że piękne! Że urocze! Że dzieją się w tak różnych miejscach,czasach i okolicznościach,a ich bohaterami jest praktycznie wszystko,co tylko istnieje na tym świecie! Że o jeju,jeju! Ach! Och! I ogólne kukuryku!!!

Na takie bezkrytyczne dziamgotanie OCZYWIŚCIE nie mogłem być obojętny i wyjechałem z własnym punktem widzenia!

A jest on bardzo prosty:

Baśnie Andersena znam,często do nich wracam i uważam je za wspaniałą literaturę!

Tylko,że pojawia się tu jedno,ale za to zasadnicze"ale":

Mamy tu do czynienia z literaturą skandynawską.

Bardzo skandynawską!!!

A to oznacza,że owe rzekomo urocze historyjki,to w rzeczywistości ponure,mroczne bajędy,pełne śmierci,draństwa,przemocy,wykorzystywania słabszych i wielu innych atrakcji tego typu,jakie ma nam do zaoferowania świat.

A dokładniej,to drugi człowiek-nasz"kochany bliźni"!

Oczywiście nie można mieć pretensji do Andersena,że opisał ten nasz świat takim jakim jest,a nawet stwierdzić należy,że właśnie owe nieowijanie w bawełnę i prawda o życiu świadczy o wielkości jego dzieł! Ok.tylko że w efekcie owego"nieowijania"powstały takie makabreski,że czytanie ich dzieciakowi na dobranoc jest niedopuszczalnym okrucieństwem!

No chyba,że gówniarz nam podpadł!

I chcemy go uraczyć małym koszmarkiem!

A może i moczeniem nocnym!

Coś w sam raz dla rodziców-psychopatów!!!

Ktos teraz mógłby powiedzieć:No jak to? Przecież Brzydkie kaczątko,czy Calineczka"żyli długo i szczęśliwie"! A i owszem,ale może sobie ten ktoś przypomni,z jakim bezmiarem draństwa owi bohaterowie zetknęli się wcześniej! Ostatni akapit,który kończy się uświadomieniem kaczątka że jest łabędziem,zaczyna się prośbą tegoż kaczątka ABY GO ZABIĆ! Tak mu dobrze było w życiu!!! Gorzkie,bardzo gorzkie są te nieliczne"happy endy"u Andersena!!! A i sposoby na życie prezentowane przez jego bohaterów,wołają wprost o pomstę do nieba! Jedna z mniej znanych baśni"Mały Klaus i duży Klaus",to wariacja na bardzo popularny temat ludowych opowieści,czyli"jak sprytny biedak wyrolował wrednego bogacza".Tego typu rzeczy są z reguły utrzymane w tonie żartobliwej facecji i taki też beztroski ton przyjmuje tutaj Andersen.Dopiero,gdy wczytamy się głębiej,stwierdzimy,że ów cwany biedak dopuszcza się tu zachowań,będących skrajnym cynizmem,łajdactwem,kłamstwem i-nie bójmy się tego słowa:skurwysyństwem na potęgę! I takie cuda należy czytać dzieciom?! Bzdura! Dzieci i większość dorosłych znają te historyjki z ulukrowanych i uperfumowanych,amerykańskich kreskówek! I w sumie dobrze.

Tyle tylko,że z "Baśniami"Andersena,te kreskówki poza tytułem i bohaterem nie mają nic wspólnego!!!

Czy ktoś się może ze mną nie zgadza?

 

I skoro dziś było bajkowo,to bardzo przewrotna i zabawna wersja bajeczki o"Królewnie Śnieżce"

Mnie bawi!

A i klimat taki bardziej cyniczny!


Podziel się
oceń
0
0

Się byczę!

niedziela, 20 lipca 2008 16:36

   A skoro tak,to dzisiaj wyłącznie mała wrzuta w ramach Waszej edukacji muzycznej.A że wynikiem mojego byczenia się jest niestety fatalny nastrój,(jako że nieróbstwo zmusza mnie do myślenia o życiu co z kolei skutkuje zawsze i nieodmiennie chandrą),to piosenka o idealnym wprost tytule na ową okoliczność:"Fuck the world".Ale poważniej,to pomimo obciachowego wyglądu tej kapelki,muzyka,a zwłaszcza potężna ściana gitar,po prostu musi zrobic wrażenie!

Na mnie w każdym razie zrobiła,robi i robić będzie!

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

Ludzie są beznadziejni.

czwartek, 17 lipca 2008 14:07

   Ktoś kiedyś powiedział,że gdyby zwyczaj umieszczania epitafiów na nagrobkach był powszechny,to na 99% grobów ludzi żyjących tu i teraz,widniałaby następująca informacja:

"Spółkował i oglądał telewizję"

I już.

Coś w tym jest! Wczoraj miałem nieprzyjemność poznać kilkoro studenciaków (konkretnie 7 szt.) i po kilkunastu minutach miałem ich dość,bo tak ograniczonych,płaskich i wypranych z fantazji ludzików,dawno nie spotkałem.Dla owej czeredki główne problemy to kasa,mieć co wypić i z kimś iść do łóżka i żeby ich zawsze do modnych lokali selekcjoner wpuszczał!

Też,kurwa,ambicje!!!

Studenci 3 i 4 roku!

Czyli teoretycznie niegłupi ludzie!

Nóż się w kieszeni otwiera!

Spędziłem w ich towarzystwie 3 godziny,nie dlatego,że chciałem,ale po prostu musiałem,bo jeden z owych tłumoków to syn kuzyna z drugiego końca Polski i musiałem mu pomóc w załatwieniu paru spraw urzędowych.Wstyd się przyznać,ale jak padło wytęsknione"no to cześć-dzięki wujek",to pierwsze co zrobiłem,to walnąłem sobie setę,żeby się po tej bandzie zdezynfekować.Co za okaza sobie kuzyn wychodował! No szok!

I chyba czas umierać,bo lepiej,to z takim młodym pokoleniem Z PEWNOŚCIĄ NIE BĘDZIE!!!

 

   A z zupełnie innej beczki,to prośba do wszystkich mających blog zabezpieczony"Antyspamem"czteroznakowym:

Dd dłuższego już czasu mam problemy z wpisaniem się do Was! Dziś np.miałem słów parę do"Marity",napłodziłem co nieco,a jak przyszło do wpisania"Antyspamu",to bydlę udawało,że wpisałem zły kod z obrazka i kazało powtarzać.A wpisywałem Z PEWNOŚCIĄ dobrze! Jeszcze ślepy nie jestem! Zróbcie coś z tym,co?

 

   I na koniec,niemuzycznie będzie.Ale do śmiechu.Bo szalenie mnie bawi ten skecz Kabaretu Młodych Panów.Pośmiejcie się i Wy

.

 

 


Podziel się
oceń
0
0

A dzisiaj nic.No prawie.

środa, 16 lipca 2008 10:19

   Za oknem smętnie i zachmurzeniowo,czyli tak bardziej melancholijnie.No to tak pod nastrój,wrzucę coś bardzo u mnie nietypowego.Wiadomo jakiej ja muzyki słucham najczęściej,ale mam wśród moich ulubionych utworów,jedną taką pościelówę.W sam raz na pochmurne dni i nastroje.Cholernie lubię ten kawałek,choć za każdym razem zadaję sobie pytanie:dlaczego?

Bo rzecz,teoretycznie,kompletnie nie z mojej bajki!

Pobujajcie się i Wy!

 

 

I na koniec do"Zakrętki":ja nie uważam tego,co napisałem wczoraj,za stereotyp!
To,że ubrdaliśmy sobie,że człowiek to"Korona Stworzenia",to tylko rozpaczliwa próba znalezienia dowartościowania i uzasadnienia dla naszego istnienia!
A tak naprawdę,to jesteśmy tylko samicami i samcami dość wrednego i zbędnego-z punktu widzenia wszechświata-gatunku!
I nic poza tym!!!

Podziel się
oceń
0
0

Się wczoraj podziało!

wtorek, 15 lipca 2008 10:38
   Wybrałem się wczoraj po południu do znajomków,aby nie dołować się samotnie i trafiłem,że niech to cholera! Okazało się,że wlazłem wprost w mały,babski spędzik towarzyski,a wśród osób,które tam się znajdowały była Taka Jedna!
Tu mała dygresja:Taka Jedna (pisana nieomyłkowo z dużej litery),to kobieta,którą poznałem lat temu 25 i którą znienawidziłem z miejsca! Z wzajemnością!!! Nie potrafię powiedzieć na czym to polega,ale nie znosimy się namiętnie i to od pierwszego wejrzenia! Obiektywnych powodów brak,bo kobieta niegłupia i bardzo atrakcyjna,ale nie poleciałbym na nią nawet wówczas,gdyby na świecie zabrakło innych kobiet,owieczek i kóz! Nie,nie i jeszcze raz nie!!! Podobno każdy człowiek ma kogoś takiego,tylko że niekoniecznie musi go w życiu spotkać.Ja spotkałem! No i bywa ogniście,bo jak tylko jedno otworzy usta,to drugie natychmiast mu się odwija i w powietrzu latają iskry.A jak jeszcze temat budzi namiętności,to dzieją się cuda!
Wczoraj się działy!!!
Jak tylko zorientowałem się w sytuacji,postanowiłem zasiąść z panem domu w kuchni przy jakiejś butelczynie,ale niestety! Zostałem wciągnięty na salony i zażądano ode mnie udziału w rozmowie.Przez jakiś czas było spokojnie,aż jedna z pań napomknęła o tym,że córka naszych wspólnych znajomych wróciła do domu rodzinnego i złożyła pozew o rozwód,po zaledwie półtora roku małżeństwa.Samo w sobie nic dziwnego,ale gdy dziewczyny zaczęły się kokosić nad szczegółami,okazało się,że powodem pozwu jest pijaństwo męża.I w tym momencie dziób musiała otworzyć Taka Jedna i wypaliła mniej więcej tak:"my kobiety musimy tak cierpieć,bo mężczyźni,jak już ich WYBIERZEMY,to przestają ukrywać swoje prawdziwe wnętrza i wychodzą z nich zwierzęta".
No i się zaczęło!
Szlag trafił mnie z miejsca,ziarno padło na żyzny grunt i zaczęła się jazda bez trzymanki,w wyniku której,w pewnym momencie miałem przeciwko sobie stado rozżartych harpii! Robert,zdrajca jeden,rechotał na boku zamiast mi przyjść z odsieczą,a ja musiałem stawiać czoła pięciu furiom.Bo one się obraziły! Ponieważ nikt nie ustąpił aż do końca i rozstaliśmy się każdy przy swoim,pozwolę sobie przedstawić swój punkt widzenia na jeden z aspektów"męczeństwa kobiet",o który wczoraj toczyła się ta cała wojna.Nie mam złudzeń:na przyznanie mi racji nie liczę,ale oczekuję,że przynajmniej jedna osoba nie odrzuci moich przemyśleń tak od razu,A to już dużo-zmusić kobietę do zastanowienia nad męskim punktem widzenia.Rzadko się to zdarza.
   W czym więc tkwi problem? Otóż,powszechne jest twierdzenie,że"to kobieta wybiera"! Twierdzą tak przeróżni psycho-i socjologowie,przy okazji różnych dyskusji o relacjach damsko-męskich.Kobiety nie protestują przeciwko takim poglądom,a więc zakładam,że milczeniem,przyznają owym mądralom rację.
To ja,wobec powyższego zadaję pytanie:to czemu,do ciężkiej cholery,wybierają tak głupio,a jeszcze potem mają o ten wybór pretensje do całego świata?!!
Bo przecież nigdy do siebie!!!
Uprzedzam,że mam swoją odpowiedź na to pytanie.Pochlebna nie będzie!
Ja widzę to tak:człowiek,jak byśmy wysoko nie zadzierali nosa,jest elementem natury.
A kobieta,jest ludzką samicą!
Mężczyzna oczywiście samcem,żeby mi się tu ktoś nie obraził przedwcześnie!
Skoro tak,to w dziedzinie dobierania się w pary,działają prawa kierujące samicami i samcami w CALEJ przyrodzie:samice lecą na takich samców,którzy zapewnią im i ich potomstwu:
   -ochronę
   -pożywienie
   -zdrowe geny dające siłę,zdolność do rozrodu,krzepę i przebojowość
Co to oznacza w praktyce?!
Przecież to proste:młode dziewczyny lecą na takie oznaki"męskości",że nie powinny mieć później pretensji do nikogo,a jedynie do siebie! Branie mają przede wszystkim bezczelni prowodyrzy i"twardziele",bo to oznacza,że posiadacz takich cech nie da sobie w kaszę dmuchać i nikt mu nie podskoczy! Atrakcyjni są również majętni.Powodów objaśniał nie będę,bo to"oczywista oczywistość',jak mawia pewien wredny kurdupel! Na brak zainteresowania nie narzekają"ładni,modni,potrafiący się sprzedać",bo to dowodzi przebojowości i umiejętności radzenia sobie w życiu.
Wszystko jak dotychczas jest chyba jasne i w sumie zrozumiałe.
Ale wśród tych cech wzbudzających pożądanie,nie ma:
   -wrażliwości
   -subtelności
   -delikatności
   -kultury
I jeszcze paru podobnych rzeczy.
Więc nie ma się czemu dziwić,że po ślubie,jedna z drugą zauważa nagle,że wybranek to prymitywny troglodyta,cham,burak,alkoholik,czy po prostu despota o delikatności dywizji pancernej!
PO ślubie?!
A wcześniej nie było łaska zauważyć i uświadomić sobie,że jak chlał PRZED,to będzie to robił PO?!!
Ze jak lubił dać w mordę innym PRZED,to może dać i swoim PO?!!
Ze jak PRZED nie odróżniał Szekspira od Mickiewicza i podskakiwał rozanielony w rytm muzyki typu:"bara,bara,bara,riki,tiki,tak",to PO z pewnością po Goethego nie sięgnie?!!
Nikt mi nie wmówi,że takich sygnałów nie było wcześniej!!!
Więc wyjeżdżanie z tekstami o tym,jak to ONI uśpili czujność biednych,niewinnych lelijek i cynicznie je wzięli w jasyr,gwałcąc następnie ich ufność i niewinność,jest co najmniej poważnym nadużyciem!
Jeśli nie głupotą!!!
Widziały gały co brały!
I przytulały się do swoich"Supersamców",szydząc jednocześnie z tych nieumięśnionych dupków,którzy nie bili,nie chlali i nie ciągnęli do wyra po pięciu minutach znajomości!
Bo to takie cioty były!!!
Więc nie dąć mi tu w surmy bojowe,drogie babeczki.
Jesteście tak samo winne jak my.!
Podziel się
oceń
0
0

Humor mam niespecjalny.

poniedziałek, 14 lipca 2008 14:28

   Dlaczego,to chyba pisać nie muszę.Ci,co mnie znają wiedzą:jutro,w mieście w którym kocham się od lat,czyli we Wrocławiu,wystąpi"Manu Chao"!

A ja będę w tym czasie w domu.

Bynajmniej nie we Wrocławiu!

I wszystko jasne!

Niby już raz byłem na koncercie tego wykonawcy,bo kilka lat temu koncertował w Warszawie,ale niestety:tamten koncert był wspaniały,przez co teraz jest mi żal podwójnie!

Bo kurdelebele wiem co tracę!!!

No trudno!

A zupełnie z innej beczki,to tak sobie pomyślałem:gdzieś daleko,być może nawet po drugiej stronie globu,ktoś wklepał w swój komputer ciąg liter i liczb.

Ów ciąg został jednym kliknięciem wpuszczony w internet.

W tym samym czasie,setki innych osób,robiły to samo w różnych zakątkach świata.

Owe ciągi liczbowo-literowe,w ciągu milisekund okrążyły świat i wdarły się do setek przeróżnych komputerów,powodując takie uszkodzenia,że koniecznym stało się ich wyrzucenie z powodu trwałych,FIZYCZNYCH uszkodzeń!

I takie rzeczy dzieją się bez przerwy,jak świat długi i szeroki!

Jak się tak nad tym głęboko zastanowić,to możliwości współczesnej elektroniki zaczynają mnie przerażać!

Ale co tam! Tak już być musi.

Takie czasy.

 

A na koniec,posłuchajcie sobie "Manu Chao"

Żebyście mieli pojęcie,co tracę.

 

PS.Tamten irlandzki punk rock (bo nie folk,droga Zakrętko),to"Flogging Molly"z piosenką"Drunken lullabies",zaś zawód,jaki uważam za najbardziej ekscytujący,to dziennikarstwo,ze szczególnym wskazaniem na dziennikarstwo wojenne,lub sportowe.

Podziel się
oceń
0
0

A tam-wracam już dziś!

niedziela, 13 lipca 2008 15:31

   I w pierwszym rzędzie,z czystym sumieniem polecam"Hancocka"wszystkim tym,którzy chcą w kinie wyłączyć się na półtorej godziny z rzeczywistości i tak zwyczajnie ubawić się na bajeczce dla dorosłych.Oczywiście nie należy tu oczekiwać cudów,bo nie jest to żadna rewelacja,ale beztroska zabawa zapewniona! Mnie urzekł sam pomysł wyjściowy:otóż superherosem z Los Angeles jest nie wyrafinowany i tajemniczy milioner jak np.Batman,ale powszechnie znany i pogardzany facio z ulicy.Czyli menel! Idea zmenelonego herosa jest nośna komediowo,toteż można czuć maleńki niedosyt,że scenarzyści nie wydusili z niej tyle,ile było można,ale nie wybrzydzajmy.W końcu w lecie nie chodzi się do kina cierpieć,jako ten młody Werter,ale po prostu po to,aby się zrelaksować.I to na"Hancocku"się uda!

   A teraz wracam do wątku,który został ordynarnie przerwany przez nieznanego mi komputerowego chama! Otóż w moim ostatnim wpisie pozwoliłem sobie na małą polemikę z"Upierdliwą",która zarzuciła punkrockowcom stereotypowość,zaś ich dziewczynom żałosny wygląd i,hmm...niedomycie letnią porą.Ponieważ nie zgadzam się z moją polemistką,pozwalam sobie załączyć dwa kawałki,mające dać odpór takim niepochlebnym opiniom! Bo o jakiejkolwiek sztampowości,to wg.mnie w ogóle mowy tu być nie może! A i z wizerunkiem niedomytej punkówy,owe obrazy powinny się skutecznie rozprawić! 

Na początek nie nasze:

 

 

 

 

 


A teraz nasze.Wybrałem to,bo rzecz jest taka więcej feministyczna.A ja wiem,kto wśród bywających u mnie ma przewagę.A że przy okazji całkiem niegłupie,to posłuchajcie.

 

 

Jestem ciekaw Waszych opinii,więc chętnie przeczytam ewentualne recenzje.


Podziel się
oceń
0
0

Zdjęcia w galeriach.


niedziela, 21 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  56 359  

O mnie

Facet
Wiek średni
Duch młody
Brak wiary w człowieka.
A w kobietę,to już doprawdy szkoda słów!
Źle mi z tym!!
Ale nadal kołaczą się we mnie rozpaczliwie resztki nadziei na coś dobrego!!!

O moim bloogu

Co mi się we łbie kłębi,kiedy muszę się użerać z codziennością. Mój pogląd na świat. Moje widzenie ludzi. I odpowiedź na pytanie:dlaczego generalnie mam to wszystko w dupie?!

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Statystyki

Odwiedziny: 56359
Wpisy
  • liczba: 363
  • komentarze: 2847
Bloog istnieje od: 3481 dni

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl