Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 277 213 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Dzisiaj po południu mam brydżyka.

niedziela, 31 maja 2009 11:52
   Tradycyjnie.
I w niemniej tradycyjnym składzie.
Ale poza tym,jak się przed chwilą dowiedziałem,wpadnie jeszcze kilkoro niegrających a wśród nich Jedna Taka.
O Jednej Takiej,koniecznie z dużej litery pisanej,już kiedyś wspominałem,ale dla porządku przypomnę:
Znamy się przez wspólnych znajomych od dawna i nienawidzimy serdecznie od pierwszego wejrzenia,choć obiektywnie rzecz biorąc-oboje nie mamy powodów.Niegłupia,atrakcyjna,zadbana...A jednak! Nigdy się nie zgadzamy,zawsze się żremy ogniście,a pociagajacej kobiety nie zauważę w niej nawet wówczas,gdy na świecie zabraknie wszystkich innych kobiet oraz kóz!
Nie i już!!!
Jak znam życie,to jutro będzie o czym pisać,bo poprztykamy się na bank.Nie wiem jedynie o co,bo to zawsze wychodzi w praniu...
No cóż-między innymi dlatego życie jest takie zabawne.
Podziel się
oceń
0
0

Koleżanka z podstawówki.

sobota, 30 maja 2009 15:11
   Odwiedziła stare kąty.
Bo na co dzień czochra kangury,koale i inne dziobaki,że o kolczatkach nie wspomnę.
I "do tu"wpada rzadko raczej.
No to jak już wpadła,to wczoraj był bankiet"ku czci"!
Byłem.
A że piwo,gin,czyściocha,tudzież jakaś cudaczna berbelucha z antypodów nie mogą się w człowieku pomieścić bezkolizyjnie,to kończę na dzisiaj.
Fajne są takie spotkania po latach!!!
:-D
Podziel się
oceń
0
0

W samo południe.

piątek, 29 maja 2009 9:22
   Wczoraj.
Miasto ościenne,centrum.
Sklep.
Przed sklepem zaparkowany głęboki wózek ze śpiącym niemowlęciem,a obok oczekują-jak się później okaże-na będącą w środku mamusię,dwaj może 11-letni braciszkowie.
Co do tego-zero wątpliwości,bo identyczni.
Bliźniaki"się znaczy".
Nudzą się chyba,bo w pewnym momencie podchodzą do wózka i wgapiają się w malucha.
Coś tam pogadują do siebie,jeden z nich nagle charczy,po czym efektem tego gulgotu PLUJE NIEMOWLĘCIU PROSTO W BUZIĘ!
I radocha!
W tym samym momencie,przechodzące obok dwie starsze panie zatrzymują się oburzone i jedna z nich wykrzykuje ze zgrozą:"no jak tak można?".Zadowolony z siebie ancymon wyszczekuje z uśmiechem krótkie i konkretne:"spierdalaj!"
Kobiety zatyka,ale akcja dynamicznie toczy się dalej,ponieważ idący za nimi o parę kroków facet,który doskonale całą akcję widział i słyszał,strzela gówniarza z plaskacza mocno i bardzo celnie prosto w pysk.Gówniarzowi uśmiech spełza z ryja,zaczyna wyć,a braciszek drze się do sklepu:"mamo,pan Grześka bije!"Na ulicy zatrzymuje się już więcej osób,a ze sklepu wybiega mamusia,wyzywając faceta od bandytów.Ten,rozwścieczony, przez zęby rzuca niezbyt eleganckie:"trzeba było najpierw wychować jak trzeba,a nie teraz ryja drzeć,kurwo głupia".Wybiega również matka malucha zaniepokojona ruchawką przy wózku jej szkraba,starsze panie informują ją o incydencie,o czym świadczy również obrzydliwy glut na buzi dziecka.Matka ściera go,rozpętując również piekło,którego adresatką jest mamusia Grzesia i jego klona ( a swoja drogą,to jak to jest,że bliźniaki to z reguły ścierwa niemiłe?).Babsztyl pyszczy,ludzie pomstują,ogólne kilkunastoosobowe pandemonium...
Dom wariatów,jak mało gdzie!
Wkraczają"The Blues"!
"Niebiescy"słyszą w pierwszej chwili wrzask rozszalałej,zagłębiowskiej Niobe,której aniołka bestialsko pobił"ten łajdak".Żądają od niego dowodu osobistego.Wokół wrzask,bo tłum usiłuje przekonać władzę,że ktoś tu chyba źle zrozumiał sytuację.Na szczęście,gliniarze znają osobiście tą starszą panią,której Grzesio kazał spierdalać,bo to jakaś miejska szycha.Proszą o dowód również mamunię i sytuacja powoli się uspokaja,bo cholerze wreszcie mięknie rura.
No cyrk!
Efekt jest taki,że babol być może wytoczy facetowi sprawę,bo tak się odgrażała oddalając się stamtąd.
O co dokładnie-jeszcze nie wiadomo!

Nie lubię takich sytuacji.
Ale czasem bywa-emocje,okoliczności...
Fakt-obiektywnie rzecz biorąc,nie powinienem był strzelić Grzesia!
Drugi fakt-nie znając miejsca pracy owej bździągwy,nie powinienem jej publicznie nazwać kurwą!
W każdym bądź razie-wcale się nie wstydzę!
Mało tego-cieszy mnie to nawet!!!
Żałuję jedynie,że i jej nie odwinąłem,ale może to i dobrze.
Za dużo dobrego może rozbestwić,a ja już wystarczająco pogięty jestem.
I dobrze!!!
]:->:-D]:->
Podziel się
oceń
0
0

Się dziś nawyrabiało!

czwartek, 28 maja 2009 16:58
   Napisałem powyższe,wziąłem głęboki oddech i...odechciało mi się pisać!
Wiatr ponuro wyje w szczelinach okien,pochmurno i smętnie...
Czyli do d...!
Chociaż niekoniecznie,bo to co chciałem opisać wynikło po części ze złego samopoczucia.
Ale opiszę to jutro,bo dzisiaj jednak totalny tumiwisizm mnie opanował!
Siemka!
:-D
Podziel się
oceń
0
0

Mam na dziś bardzo nieprzyzwoitą propozycję.

środa, 27 maja 2009 10:38
   Nieprzyzwoitą obiektywnie,bo ja osobiście jej za taką nie uważam.
Musiałbym się co prawda monstrualnie poświęcić,ale w zamian mam 100% gwarancji,że mąż wówczas nie wróci przez minimum 2 godziny,a jakby była dogrywka i karne,to ho,ho!
Na oczy go nigdy nie widziałem,a więc wg.mojej prywatnej moralności-przeszkód żadnych!
Tylko dylemat:
Z jednej strony Messi,Rooney,Cristiano Ronaldo & co.
A z drugiej...
Coś,czego nie mam w nadmiarze i na co dzień.
Chyba wybiorę to drugie w cyniźmie swoim,bo w końcu można to robić i przy włączonym telewizorze.
Chociaż nie-nigdy nie lubiłem byle jak,bo to i kompletny brak szacunku dla drugiej strony,a także gówniana satysfakcja dla obojga!
Później sobie wynik sprawdzę.
Zapewne cham i zwierzę ze mnie,czyli"typowy facet".
A tak!
Do cholery jasnej-tak!!!
Nie będę przepraszał całej ludzkości za niedoskonałości ludzkiego charakteru,czy też ludzkiej natury!
Czasem trzeba spuścić pierwotność ze smyczy.
Zwłaszcza,gdy obiekt pożądania jest tego wart.
A JEST!!!
]:->
Podziel się
oceń
0
0

Niedrogo jestem do wzięcia.

wtorek, 26 maja 2009 11:58
   A konkretnie,to szukam sponsora (sponsorki),który 12 lipca zabierze mnie do Warszawy,do klubu"Proxima"!
Na nich:



Co w zamian,to się ustali w negocjacjach.
Ewentualni sponsorzy płci męskiej nie mogą liczyć na zbyt wiele,ale w końcu samo moje towarzystwo jest już atrakcyjnym wielce,więc...
Oczekuję propozycji!
Podziel się
oceń
0
0

Okaz.

niedziela, 24 maja 2009 9:48
   Dziś miałem sobie odpuścić wszelką aktywność blogową,ale się nie da.
No się nie da i już!
Zmianę planów spowodowało wczorajsze grillowanie wśród znajomków,na którym znalazł się człowiek nowy.
"Znajomy znajomych".
On to właśnie!
Jedyny w swoim rodzaju!!
Tytułowy okaz!!!
A raczej:OKAZ!!!!!
Gęba jak gęba,cała reszta również nic specjalnego,samochód przeciętny,wykształcenie wyższe,ekonomiczne(specjalnie sie upewniałem).
Żadne halo,ktoś mógłby rzec,ale jakiekolwiek wątpliwości co do wyjątkowości  faceta pryskały w momencie,kiedy ów egzemplarz otwierał usta w celach niekonsumpcyjnych,czyli kiedy zabierał głos.
O Matko Przenajświętsza!!!
Magister ekonomii,który przyjechał do znajomych samochodem i był trzeźwy jak niemowlę!!!
Cytuję:
-"...muszę jeszcze zadzwonić do dostawcy,bo skończył mi się gaz,żeby mi przywieźli nową BUTEL!"
-"...widziałem Jacka wczoraj,kiedy wracałem z ŁONEK..." (bo był na spacerze na łąkach)
-"...jak mój mały siądzie do gry,to za jednym zamachem przechodzi naraz kilka MISS" (czyli misji)
-"...pole się ŁORE"! (pługiem)
Już samo to powala,a nie wszystko zapisałem,bo nie wypadało tak za każdym twórczym wykwitem Wybitnego Gramatyka,ostentacyjnie łapać za komórkę i wklepywać"ku pamięci",ale on tak co chwilę!!!
Kto takim ludziom daje dyplomy ukończenia wyższej uczelni?!!
Zdarza mi się czasem napisać to i owo,dla takiego czy innego lenia,ale takiemu debilowi jeszcze nigdy! A gdyby do mnie taki językowy troglodyta przyszedł,to bym odmówił!
Są granice,do jasnej cholery!!!
Podziel się
oceń
0
0

Przebudzenia bywają ciekawe.

sobota, 23 maja 2009 9:15
   Ot,parę dni temu:
Otwieram oczęta-jak zwykle,toczę wokół tępawym wzrokiem-jak zwykle,zwlekam tyłek z wyrka,aby iść tam gdzie zwykle-jak zwykle...
Kurdelebele:ręka mi ścierpła! Jak czasem.
Nastawiam się na to niemiłe uczucie"puszczania ścierpnięcia"i robię swoje.Potem wracam półprzytomny do łóżeczka,kładę się,włączam radio...
Co jest,cholera?
Nie boli.
Masażyk,próba działania kończyny...
Działa! Tzn.chwyta i rusza się...
Tylko taki drobiazg:czucia ZERO!
O żesz ty w mordę!
Igła i dziab.
NIC!
Goraca woda.
DUPA!
Od łokcia w dół idealny kandydat na Mucjusza Scewolę!!!
Bez kawy gały otwieraja mi się szeroko,potem konował,znajomy rehabilitant,rezonans.
Za prawie wszystko płać,bo inaczej może za kwartał cię przyjmą.
I to wszystko po to,żeby mi powiedzieli to,co wiedziałem sam:
Kolejny narów złośliwego ścierwa,zatrudnionego u mnie na etacie kręgosłupa.
Odkryli Amerykę,tak jakbym sam tego nie wiedział,a jedyna różnica to to,że jestem lżejszy o osiem stów!
Kurwa!
I nie przepraszam za słownictwo!!!
W wyniku energicznych działań masażowo-leczniczych,moje lewe przedramię odczuwa juz sporo.Cały czas mam co prawda wrażenie,że to nie moja ręka i że wszystko mi popuchło,ale nie narzekam-ma szybko przejść.
Mam się również przyzwyczaić,bo tak będzie częściej.
Przeżyję!
Mam inne wyjście?!
Podziel się
oceń
0
0

Pochorowałem sobie nieco...

piątek, 22 maja 2009 17:03
   Ale jutro wracam,zwłaszcza,że podziało się trochę w tzw.międzyczasie.
Tych,których przez ostatnie dni zaniedbałem-przepraszam!
Na dziś tyle,bo forma jeszcze nie ta.

No-może jeszcze coś dobrego:

Podziel się
oceń
0
0

Coś wisi w powietrzu.

wtorek, 19 maja 2009 10:05
   Od wczoraj.
Tak konkretnie,to jest to ohydny,dżunglopodobny,wilgotny i lepki zaduch!
Burza za burzą,parówka i w ogóle syf.
A ja,jak już wspominałem jakiś czas temu,jestem ciśnieniowiec i wręcz wzorcowy meteopata.
Czyli co?
Nic nie piszę,bo sił i chęci brak!
No co poradzę?!
Wrócę jak przejdzie,a na razie...
Pa!



Podziel się
oceń
0
0

Wczorajsze media doniosły...

niedziela, 17 maja 2009 8:19
   ...że w Nottingham,karą dziesięciu miesięcy w zawiasach ukarany został Polak,który przyjechał do dzielnicy burdeli ze swym obchodzącym czternaste urodziny synem i w ramach prezentu,polecił mu wybranie sobie kurwiszona!
Fajny tata!!!
Nie wiadomo,czy młody wykazał się dobrym gustem przy wyborze"kobiety pracującej",za to wiadomo z cała pewnością,że wykazał kompletny brak wyczucia,jako że wybrał zakamuflowaną policjantkę biorącą udział w akcji antysutenerskiej.I tata po pertraktacjach był ugotowany na cacy,bo wystawił się do bicia sam.
I dobrze!
Jako,że matka tak nieortodoksyjnie dopieszczanego nastolatka od lat nie żyje,sąd wykazał wielką pobłażliwość i nie odebrał tatusiowi praw rodzicielskich.Pal to licho,choć ja bym idiocie dzieciaka nie oddał! Mnie ciekawi co innego:
Jakie tam były w tej,pożal sie Boże,rodzinie wzajemne układy i zależności,że do takiej sytuacji w ogóle doszło?!!
Bo w grę wchodzą dwa jedynie warianty-inicjatywa wyszła albo od taty,albo od synusia.
Czyli co?
Albo synek przyszedł do taty i powiedział...no właśnie,wyobraża sobie ktoś,co mógł czternastoletni szczyl rzec w takiej sytuacji?
"Tato,jestem już duży,puknąłbym sobie,więc zafunduj mi dziwkę!"
Mógł też ojciec przyjść do łebka i rzec:
"Jesteś już taki duży,może chcesz na dziwki?"
Każdy chyba przyzna,że w obu przypadkach rzecz jest chora?!!
No chyba,że ja już jestem konserwatywny,smęcący dziadyga i nie umiem zrozumieć,że teraz ma być"nowocześnie"!
Na komunię operacja plastyczna i quad,na czternaste urodziny kurwa...
Aż strach pomyśleć,co ci nowocześni będą dawać niedługo na osiemnastki?!!
Podziel się
oceń
0
0

Lechu...

piątek, 15 maja 2009 18:17
   Jakiś czas temu,eksprezydent Lech wziął niespodziewanie udział w sabacie przedwyborczym niejakiego Libertasu,który w swej polskiej odnodze jest wściekle antyunijną,prawicową jaczejką,zarządzaną przez nazioli od"pięciu piw"zamawianych wyrzuconym ramieniem!
Ten głupi wybryk naszego Lecha został skrytykowany równo i to przez wszystkich udziałowców naszej sceny politycznej,co ostatnio stanowi ewenement.
Ale i sporo mówi o"Panalechowym"wygłupie!
W odpowiedzi,Lechu wygłosił idiotyczne wyjaśnienie,twierdząc,że dochody ma małe i zarabiać musi,bo rodzina liczna,a tu i dom na utrzymaniu i garnitury trzeba kupować i w ogóle o poziom dbać...
A wczoraj nie pozostawił już żadnych złudzeń,bo wiedząc co o tym sądzi większość komentatorów,poleciał aż do Madrytu uświetniać Libertasowe konwentykle.
Dygresja:
Jeżeli ktoś za pieniądze robi to,czego za darmo by nie zrobił i to w dodatku robi to komuś o nienajlepszej opinii,to to się nazywa kurewstwo!
A ten,co kurewstwem się trudni,nazywa się:.....!!!
I wszystko jasne!!!
Może nie?
Podziel się
oceń
0
0

Nie ma tytułu.

środa, 13 maja 2009 17:17
   Nie znoszę języka włoskiego!
Nie cierpię cyrku!!
Nienawidzę kiczu!!!
Bo tak!
Ale czasem mam humor taki,jaki mam.
TERAZ!
Wszystko i wszystkich też mam i wiadomo gdzie.
Kiedy trzeba,to sięgam po prochy,bo nie ma co się kopać z koniem.
Z rzeczywistością znaczy się.
Ale czasem wiem,że bez prochów się obejdzie.To się czuje!
Wtedy leczę się inaczej-muzyką,filmem,uciekam w lekturę,w chwilową samotność...
Zatrzymam się przy muzyce.
Bo od jakiegoś czasu,lekarstwem numer jeden z tej branży jest coś,co zaraz tu wkleję.
Po włosku!
W cyrku rzecz się dzieje!
I jest kiczem wręcz monumentalnym!!!
Właściwie,to po góra pięciu sekundach powinienem-uwzględniając nastrój-rozpieprzyć samograja w drzazgi!
Ale nie:
Słucham!
Patrzę!
Ciary mi po plecach chodzą-do dziś nie wiem czemu!
I łagodnieję!!!
A w dodatku,podobno ze mnie rockandrollowiec taki więcej jest!
Podtatusiały,bo podtatusiały,ale jednak.
No to jak się-w kontekście tego utworu-nad tym zastanawiam,to sam w siebie wątpię!
Posłuchajcie zresztą.
I pobujajcie się może?
Bo to takie...takie...
MILUSIE!




Może mnie nie być przez dni parę.
Ale,niestety,wrócę!
Podziel się
oceń
0
0

Rozum.

wtorek, 12 maja 2009 8:59
   Większość ludzi mogłaby swój własny wystawić na"Allegro",z czystym sumieniem wpisując triumfalnie w rubrykę"Opis przedmiotu":
"Stan idealny"!
Bo nieużywany!!!
Ich życie i postrzeganie świata jest proste:dopóki na stole stoi flacha i leży kiełbacha,a telewizja mówi co trzeba robić żeby być"trendy",to takie żyjątka całą resztę mają dokładnie w dupie!
Nie zastanawiają się,bo nie muszą!
Na swój sposób z pewnością są szczęśliwi,czego czasem im zazdroszczę.
Choć się tego wstydzę!
   Kolejną kategorię-oczywiście o wiele mniej liczną-stanowią ci,którzy na różne aspekty naszej rzeczywistości mają jakiś tam punkt widzenia:czymś się interesują,coś o tym przeczytali,przemyśleli.Wypracowali sobie własne zdanie,coś sądzą i w coś wierzą.
Szanuję ich.
   I wreszcie ostatnia kategoria"użytkowników rozumu":ci,którzy nie sądzą,nie myślą i nie wierzą.
Oni WIEDZĄ!
Tych należy się bać!!!
Ktoś kto WIE,z reguły nie myśli! Nie musi,no bo WIE! Wie,że trzeba być tolerancyjnym,więc jest.Tzn.,jest w swoim przekonaniu:"jestem tolerancyjny,bo tamtemu pozwalam żyć"."I niech sie łajza cieszy,bo przecież ja WIEM,że tamten też ma prawo do myślenia,ale skoro ja mam rację-co przecież WIEM-to tamten ze swoimi poglądami jest żałosnym,godnym pogardy śmieciem,zasługującym jedynie na politowanie!"."On jest głupi po prostu!"."Niech tam sobie gada,niech mu się coś roi!".
Nieważne!
Bo ja WIEM!!!
To się nazywa fanatyzm,jakby ktoś się nie domyślił.
Z takich konstrukcji myślowych rodzi się terror.
I polityczny,i religijny.
Polityczny,to przy całej jego zbrodniczości można przynajmniej zrozumieć! Jakieś tam cele mają i o coś konkretnego i zrozumiałego im chodzi.Mniej,lub bardziej,ale jakoś się to kupy trzyma.
Ale terroryzm religijny?
Już sama definicja"terrorysty religijnego"uwidacznia,że o zrozumienie tego,co się w czaszce takiego świra dzieje jest wykluczone!"Terrorysta religijny"bowiem,jest to osobnik,który robi to,co w jego mniemaniu zrobiłby również jego Bóg,gdyby tylko był dobrze poinformowany.Ponieważ jednak Bóg najwidoczniej od czasu do czasu drzemie i nie ogarnia już tego świata,jego zwolennicy czują się zobowiązani do posprzątania świata w jego imieniu!
No i wówczas"się wyrabia"!
A to dżihad,a to krucjatka!
A to stosik,a to ukamienowanie!
Wszystko przy akompaniamencie nienawisci,wyzwisk,pogardy i jadu sączącego się z pysków,które za chwilę,jednym tchem wypluwają stek frazesów o Najwyższym!!!
Jak ON tam na górze siedzi,słucha i zapamiętuje kto i jak sobie NIM mordę wyciera,to piękny będzie Sajgon na Sądzie Ostatecznym!!!
Już się na to cieszę!!!

I na koniec bardzo gorzka,ale jakże celna satyra na nasze,polskie podwóreczko.
Niby zabawna,ale mnie to nie śmieszy!
Bo wiem,że to bardzo prawdziwe jest,niestety!!!



Ktoś mógłby chcieć wiedzieć,co ja tak dziś z takim tekstem.
A bo podsłuchałem dziś rano rozmowę dwóch klasycznych moherówek.Leciało to mniej-więcej tak:
-"A bo papież tam pojechał i mówi,że trzeba ze soba dobrze żyć"
-"Pani kochana,papież to też politykę robi,to tak musi mówić,ale wiadomo jak jest naprawdę"
Bóg i watykański przedstawiciel się mylą,jak się okazuje!
Polska wiedźma wie lepiej i Żyda za cholerę nie pokocha!!!
Podziel się
oceń
0
0

Krótko.

poniedziałek, 11 maja 2009 9:36
   Bo nie mam dziś zbyt wiele czasu.
Stałem ja sobie dzisiaj świtem bladym w kolejce do warzywniaka.
Niezbyt spektakularne,to fakt.
Ale przede mną stała sobie pani,którą znam z widzenia z tegoż warzywniaka i wiem,że jest osobą wielce wybredną.
Czyli postoimy-pomyślałem i jak się okazało miałem rację.
Pani wybrzydzała wielce:a to rzodkiewki zbyt duże,a to pomidory zbyt blade,banany zbyt krzywe,papryka zbyt droga,koperek jakiś taki przywiędły...
Standard.
Jako,że"klient nasz pan",to personel znosił te fumy ze stoickim spokojem,pozwalając przebierać,grzebać i grymasić.Dziewczyny doskonale wiedziały,że ona i tak w końcu to wszystko kupi,a jej jęki i kwęki już od dawna traktują jako nieodzowną część rytuału klienckiego.W pewnej jednak chwili,pani zaczęła prowadzić ze sprzedawczynią kolejny dyskurs o kolejnym wybieranym warzywku,a mnie-dotychczas gapiącemu się bezmyślnie na to wszystko-coś we łbie zazgrzytało.
Bo rozgrywająca się przed moimi oczami scenka,dość dobitnie uświadomiła mi,że to właściwie jest nieprzyzwoite i nie powinno się na takie rzeczy pozwalać!
Ponieważ:
Czy zastanawialiście/zastanawiałyście (niepotrzebne skreślić) się kiedykolwiek nad tym,że długotrwałe i sumienne wybieranie przez kobiety ogórka sałatkowego,ma w sobie coś perwersyjnego?!!
To ważenie w dłoni,przesuwanie nią wzdłuż w tę i z powrotem,ugniatanie mające sprawdzić jędrność!
I to rozczarowanie na twarzy,gdy ogór nie odpowiada wymaganiom! Chwyt za kolejny i znów...
Mac,mac,mac...
I następny!
I jeszcze raz!
I jeszcze...
Konia z rzędem,za wgląd w myśli takich skrupulantek w tym momencie!!!
Jak się na to z boku patrzy...
No przyznam,że czułem się molestowany i wplątany w jakąś dwuznaczność,zwłaszcza,że babka całkiem do rzeczy!!!
A jakby w kolejce stało jakieś dziecko?!
No szok!!!
;-)0:-)

PS.I mała muzyczka,specjalnie dla"Bećki".
A to poznajesz?



Podziel się
oceń
0
0

Zdjęcia w galeriach.


niedziela, 21 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  56 362  

O mnie

Facet
Wiek średni
Duch młody
Brak wiary w człowieka.
A w kobietę,to już doprawdy szkoda słów!
Źle mi z tym!!
Ale nadal kołaczą się we mnie rozpaczliwie resztki nadziei na coś dobrego!!!

O moim bloogu

Co mi się we łbie kłębi,kiedy muszę się użerać z codziennością. Mój pogląd na świat. Moje widzenie ludzi. I odpowiedź na pytanie:dlaczego generalnie mam to wszystko w dupie?!

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Statystyki

Odwiedziny: 56362
Wpisy
  • liczba: 363
  • komentarze: 2847
Bloog istnieje od: 3481 dni

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl