Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 277 213 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Komentarz niepotrzebny!

środa, 29 kwietnia 2009 11:39
:-D     :-D     :-D     :-D     :-D     :-D     :-D     :-D     :-D     :-D     :-D     :-D





Podziel się
oceń
0
0

Długi weekend się zbliża.

wtorek, 28 kwietnia 2009 9:02
   Krótki w tym roku,ale jednak.
Coś trzeba ze sobą zrobić,bo czuję się z lekka zgnuśniały.
Wiem-Krakówek się zaliczy!
Tam nie trzeba zbytnio się starać o atrakcje,bo już samo istnienie Krakowa ma w sobie coś klimatycznego i mistycznego zarazem.
I wybacza się tam wiele-nawet ciepławe piwo za 10 zeta.
Choć gdzie indziej,takiej lury nie wziąłbym do ust nawet wtedy,gdyby mi dopłacano!!!
Ale co Kraków,to Kraków...
Tylko Wrocław ma u mnie lepsze notowania,bo zieleńszy i mniej,par excellence,zasrany,ale za daleko na jedniodniówkę.
To samo z trzecim stopniem mego prywatnego podium,czyli Poznaniem.
Postanowione-w sobotę jadę!
Ale już teraz mordziszcze mi się rozświetla na tą perspektywę.
W czerwcu mam sprawę we Wrocławiu,to sobie odświeżę tamtejsze sentymenty,a Poznań może w wakacje?
Trzeba bywać w miejscach,które się kocha!

Podziel się
oceń
0
0

Co wynika z blogowania?

niedziela, 26 kwietnia 2009 8:55
   Wiele rzeczy!
Nie będę się nad całym zjawiskiem wywnętrzał,bo to niewyczerpany materiał na tysiące,jeśli nie miliony doktoratów,habilitacji i cholera wie jeszcze czego.
Wezmę się za mały wycinek:
Z czym należy się pogodzić,gdy się już w tej strefie zaistniało?
A z tym,że Twoje myśli,poglądy i wrażenia,przestają być już tylko Twoje,skoro postanowiłeś je upublicznić!
Niby oczywiste,ale co z tego wynika dalej?
Ano to,że skoro chcesz iść w ten rodzaj ekshibicjonizmu,to najmniejszego sensu nie ma selekcjonowanie czytelników!
Nie możesz dobierać ich sobie według własnego widzimisię,bo to żałosne.Skoro chcesz zakładać towarzystwo wzajemnej adoracji,to rób to gdzie indziej.
Spotykajcie się wówczas z dala od"tych innych"i we własnym gronie zagłaskujcie na śmierć!
Czemu o tym piszę?
Bo w czasie ostatniej awanturki na moim gruncie,niektórzy,niezależnie od meritum sporu,postanowili załatwić osobiste porachunki między sobą! W następstwie tego,poleciały sugestie,że powinienem"się opowiedzieć"po stronie jednych przeciwko drugim i przestać tolerować takie czy inne osoby,wypowiadające się tak czy owak o"tych drugich".
Obie strony sporu to sugerowały,więc nikogo w tej chwili nie popieram!
Stwierdzam jedynie fakt.
I w świetle tego,co napisałem na wstępie,stwierdzam:
Jeżeli ktoś poprztyka się na moim neutralnym terenie z kimś jeszcze innym,to nie wnikam w ich osobiste stosunki!
Przyjmuję to co napisali do wiadomości i nie komentuję.
Nie będę cenzurował,blokował,czy stawał po czyjejkolwiek stronie.Chociaż oczywiście swoje zdanie na to co się dzieje mam!
Ale uważam,że jeżeli ktoś uznał  moje terytorium za odpowiednie pole do bitwy,to uczynił to na swoją odpowiedzialność! Powtarzam-nikogo nie będę potępiał,wyrzucał,blokował,ani popierał!
Wlazłem w sieć i otworzyłem dostęp do siebie.
DLA WSZYSTKICH!!!
A jaki z tego niektórzy robią użytek,to wyłącznie ich sprawa!
Ja mogę odnosić się wyłącznie do tego,co skierowane jest do mnie,lub przeciwko mnie!
Nie dlatego,że jestem bezkrytyczny!
Są ludzie (większość),których bym przez próg do domu nie przepuścił!
Ale sieć z zasady jest powszechna,a skoro w nią wlazłem,to zaakceptowałem ten fakt.
I już!
Podziel się
oceń
0
0

Wpis dla wtajemniczonych.

sobota, 25 kwietnia 2009 10:10
   Ładną mamy dziś pogodę!
W zeszłym roku,o tej porze nie było tak ładnie.
Ale deszcz już by się przydał,bo ziemniaki latoś mogą nie obrodzić.
Chociaż,z drugiej strony,z wilgoci może się szkodnik na np.rzepaku zalęgnąć!
Tak źle i tak niedobrze!
Co tu robić,cholera?
;-):-D]:->
Wiem-pójdę dziś na znajomego grilla i będę pił piwo,jadł kiełbaskę i miło spędzał czas w towarzystwie przyjaciół!
A ziemniaki,rzepak i ...coś jeszcze,będę miał serdecznie...gdzieś!!!
Poza pogodą!


Podziel się
oceń
0
0

Wczoraj w TV.

czwartek, 23 kwietnia 2009 9:07
   Wieczorkiem,w którymś z programów informacyjnych,pokazali fragment kazania w wykonaniu niejakiego Dziwisza.
To taki dokładnie nijaki,niecharyzmatyczny księżyna,zrobiony kardynałem wyłącznie za podpięcie się swego czasu do właściwego człowieka na właściwym stanowisku!
Świeci ów kardynał dobrodziej WYŁĄCZNIE światłem odbitym,bo własnego nie emituje zupełnie! Powód prosty:Stwórca nie uznał za stosowne wkręcić Dziwiszowi nawet najmniejszej żaróweczki,ale w naszym grajdole z jego prymitywną pobożnością,to najwyraźniej wystarcza,aby robić za autorytet:
"Toć JP2 nie mógł się mylić i dyskusji ni ma!"
No trudno.
We wspomnianym już,wczorajszym występie,Dziwisz wygłosił coś takiego:
"Człowiek ma prawo powstać z miłości i w rodzinie,a nie w jakiejś probówce!"
I wszystko jasne!
No to ja się zapytuję:
Czy kardynał jest głupi do tego stopnia,aby przypuszczać,że rozpaczliwym i desperackim staraniom o dziecko oddają się ludzie nienawidzący siebie?!
I jeszcze obcy w dodatku?!!
Toż przecież wygląda to tak,że ludzie się kochają i bardzo tego dziecka chcą,a gdy dowiadują się,że in vitro to jedyna szansa,to ją wykorzystują!
Z miłości właśnie,wy głupi fanatycy,z miłości!
Wtłoczcie to sobie do tych waszych durnych łbów!!!
A skoro tak uważacie,że Bóg wie wszystko najlepiej,to pomyślcie,że skoro ludzie to in vitro odkryli,to widocznie tylko dlatego,że ON TAK CHCIAŁ!
I na to pozwolił!
A skoro na dodatek ON,jak to głosicie,taki"bogaty w miłosierdzie"to JEGO celem nie było z pewnością danie fanatykom możliwości plucia na innych i kamienowania za próbę posiadania dziecka!
Logiki trochę!
Jak ja nienawidzę fanatyków religijnych!
I to w dodatku głupich!!!

PS.Brawo Baśka!
Nie daj się!!!
;-)
Podziel się
oceń
0
0

Część 2.Wiadomo czego.

wtorek, 21 kwietnia 2009 10:34
   No to dalej bez zbędnych wstępów:
Czymś zupełnie odrębnym,jest nasilająca się od jakiegoś czasu walka o miejsce homoseksualistów w społeczeństwie,czyli o tzw."prawa gejów".I jest to walka na noże,bez jakiegokolwiek pardonu i szacunku dla drugiej strony.Nie mam bynajmniej na myśli,że to wyłącznie ci źli hetero prześladują biednych homo,co to,to nie!
I JEDNI,I DRUDZY PLUJĄ NA SIEBIE RÓWNO,A LINIĘ PODZIAŁU USTALONO NAJDEBILNIEJ,JAK TYLKO SIĘ DA!
Z jednej strony okopali się ci,dla których homoseksualiści to bezbożne pedały,które w porozumieniu ze światową masonerią,żydostwem,euroliberałami i zapewne cyklistami,zamierzają zniszczyć ostatni bastion jedynie słusznej,katolickiej moralności,czyli Rodzinę Polską!
Pisaną koniecznie z dużej litery!
Na drugiej barykadzie trwają ci,dla których homoseksualizm i postęp,wolność i prawa człowieka to jedno i to samo.Swych antagonistów traktują z pogardą,jako kołtunów,zacofańców i durni nie rozumiejących współczesnego świata,w którym brak jakichkolwiek ograniczeń jest nieodzowną cnotą kardynalną!
I weź tu wypracuj kompromis...
Ja pomysł oczywiście mam,ale niestety podpadnę obu stronom,bo całkowitej racji nie przyznam nikomu,a tego w naszym kraju się nie wybacza! No trudno-jakoś to przeżyję,a teraz przejdę do szczegółów.
   Podstawowym polem walki,jest stosunek obu środowisk do małżeństw i adopcji dzieci i ja widzę to tak:
Nie ma najmniejszego powodu,aby homoseksualistom odmawiać możliwości życia w prawnie usankcjonowanym związku,mającym szczególne prawa w takich dziedzinach jak wspólnota majątkowa,prawo do informacji np.medycznej,opodatkowanie,dziedziczenie.Znany mi jest przypadek,kiedy rodzinka,która wyklęła i odrzuciła homoseksualistę,natychmiast po jego śmierci przycwałowała z adwokatami do jego mieszkania i wyrzuciła na bruk"tego ohydnego pedała",z którym ich zmarły syn i brat żył,aby tylko położyć łapę na jego mieszkaniu i majątku! Tym się obłudne skurwysyny już nie brzydziły!!! I aby takim bydlakom powiedzieć"nie",to związki partnerskie powinny istnieć!
Ale nie nazywajmy tego małżeństwem,bo tą nazwę wprowadzono kilkadziesiąt tysięcy lat temu dla czegoś zupełnie innego! Dla związku rodzinnego,który jest rozwojowy,czyli może się rozmnażać!
I niech już tak zostanie!!!
   Adopcja to coś zupełnie innego,a gromkie pohukiwania środowisk gejowskich,że każdy ma prawo do posiadania potomstwa,to idiotyzm i demagogia!
Nie każdy!!!
Już sama natura o to zadbała,bo niektórzy dzieci mieć nie mogą-jedni są bezpłodni,inni umierają wcześniej,a jeszcze inni...rodzą się gejami!!!
Z jakiegoś powodu natura (bądź sam Najwyższy)uznali,że ten,tamta,czy jeszcze inny-NIE i już!!!
POSIADANIE DZIECI NIE JEST OBLIGATORYJNE!
A wychowanie?
No to zapytajcie dzieci w bidulu,czy chciałyby mieć rodziców.
Wiadomo co odpowiedzą!
A zapytajcie konkretniej,to odpowiedzą,że chciałyby mieć TATĘ I MAMĘ!
Takie te brzdące nienowoczesne i niepostępowe!!!
Ktoś powie:demagogia?!
A tak!
Ale jak np.wytłumaczyć dziecku,że wszystko jest ok.,bo wąsaty"mamuś"bardzo kocha wąsatą"tatusię"i wszyscy powinni być zadowoleni?!!
Dziecko wyłapie sztuczność tej sytuacji bardzo szybko,a nie wierzę,że otoczenie,a zwłaszcza koledzy i ich co prymitywniejsi rodzice już nie zadbają,aby miał świadomość,że robi za dziwoląga!!!
Zadbają,zadbają!!!
I maluch jest skopany podwójnie:raz,że już na starcie miał niefart,bo trafił do adopcji,a tu jeszcze taki pasztet!
ZARĘCZAM,ŻE TO JEST CHORE!
Zupełnie co innego,jeżeli lesbijka zaciśnie zęby,zrobi sobie dziecko i je ma! To jej własne i gówno komu do tego!!!
Ale adopcja w żadnym wypadku!
Bo to ryzykowny eksperyment na małej,wrażliwej istocie i ja się na to nie godzę!!!

Pominąłem jakiś wątek?
Jeśli tak,to mi o tym napiszcie-walnę jutro suplementem,a na razie koniec na dziś!
Bo za dużo tego jak na jeden raz.

PS.A z zupełnie innej beczki,to przeżyłem wczoraj rozczarowanie,że hej!
Niegrający w brydża mogą nie czytać,bo zupełnie tego nie pojmą,ale ja muszę się wyżalić i już!
Mieliśmy wczoraj tradycyjne,comiesięczne karcioszki i po raz pierwszy w życiu  (i zapewne ostatni),udało mi się wylicytować z partnerem szlema bez atu!!!
Z kontrą!
I w dodatku miałem go rozgrywać!
No rozkosz i dreszcz,że uch!
Kumpela zawistowała,partner wyłożył dziadka,a mnie...SZLAG JASNY TRAFIŁ!!!
Nie było co grać!!!!!
Odkryłem moje karty,wszyscy stękneli i zapisali mi tego szlema bez gry!
Los to świnia!!!
Zero emocji i pola do popisu.
Tak się nie robi!!!


Podziel się
oceń
0
0

Muszę wejść na grząski grunt.(część 1)

poniedziałek, 20 kwietnia 2009 8:47
   Niechętnie bardzo!
Bo jak dotychczas,udawało mi się omijać tematy śliskie i kontrowersyjne.
Jest takich kilka,a ich poruszanie na blogu nie ma zbytniego sensu,bo po pierwsze-spowoduje,że człowiek będzie się musiał ostro kłócić,po drugie-ich skomplikowany i złożony charakter sprawia,że w krótkiej notatce trudno jest swoje poglądy i opinie przedstawić wyczerpująco i precyzyjnie,a po trzecie-mając poglądy oparte nie na ideologicznym zacietrzewieniu,lecz na zdrowym rozsądku,to oczywiście podpadnę wszystkim stronom ewentualnego konfliktu,jako że zdrowy rozsądek to w tym kraju modny zbytnio nie jest!
Ale trudno-"jedziem z tym śledziem",jak mawia Ferdek K.

   GaGałem ja sobie wczoraj przed południem z jedną od dawna zaprzyjaźnioną blogowiczką,ale w pewnym momencie musiałem wyjść z domu,o czym ją poinformowałem.I po chwili bardzo się zdziwiłem,bo z jej strony poleciało przypuszczenie,że ani chybi idę do kościoła.Ponieważ dość często pisywałem,jaki jest mój stosunek do absolutu i co ja o kościele instytucjonalnym myślę,to zażądałem wyjaśnień co do genezy tego pomysłu.W odpowiedzi przeczytałem coś takiego:"A bo jest niedziela,co w połączeniu z twoją nienawiścią do gejów sugerowało,że idziesz do kościoła".
No to dopiero teraz się zdziwiłem!!!
I zapytalem z kolei o tą nienawiść-skąd taki pomysł i w ogóle.Jak się okazało,kilka minut wcześniej zasugerowałem w rozmowie,że gdyby ktoś,kiedyś próbował mi się dobrać do tyłka,to bym go zabił.
I tyle!
Cała reszta,to typowo kobiecy skrót myślowy:od dbania o własny zadek,po nienawiść do gejów!
Nic pośredniego!!!
No to skoro robię za nieomal faszystę,to trudno:
"Różowi"na warsztat,please!!!

   I po kolei:
Homoseksualizm jako taki,jest mi dokładnie obojętny,a ogólniej rzecz ujmując,to jest chyba oczywiste,że nie można go nazywać złym czy niemoralnym! Pomijając przykościelnych ekspertów,a raczej"ekspertów"z bożej łaski,to nikt nie ma już wątpliwości,że oni tacy się rodzą! Nie wybrali tego,ale tacy po prostu są,a tym samym skłonności homoseksualne są moralnie obojętne i koniec dyskusji,bo nie ma tu o czym dyskutować!
Amen!

   Czymś zupełnie innym,jest dyskusja nad tym,czy homoseksualistów można obrażać określeniem"nienormalny".
Według mnie nie można,ponieważ trudno się obrażać o prawdę:oni SĄ NIENORMALNI!
Tu ktoś mógłby rzec:no dobrze,ale przecież sam mówiłeś,że tacy się urodzili,a więc skoro są,to jest to też jakaś norma.Że są! Otóż nie,bo to że są,to jedno,a to,że są nienormalni,to drugie! Czym bowiem dla mnie jest"normalność"? Otóż,za normalne uważam to wszystko,co na tym świecie z czegoś wynika i do czegoś prowadzi.Normalny świat,to taki zespół przyczynowo-skutkowy,który ma sens! Który zgodny jest ze zdrowym rozsądkiem! A w tym wypadku,rzecz wygląda tak:popęd płciowy wymyśliła ewolucja,bądź Bóg(w zależności od światopoglądu niepotrzebne skreślić),aby organizmy dwupłciowe miały się ochotę rozmnażać.Po to to wszystko żyje,zgodnie z nauką,a dla chcących,to i religią(idźcie i rozmnażajcie się).Przyznacie chyba,że w tym ujęciu,homoseksualizm musi być uznany za nienormalny,bo on po prostu nie ma sensu! To ślepa uliczka,błąd,pomyłka! To jest właśnie nienormalność! Jak by się bowiem nie kochały dwie babeczki,bądź dwóch facetów,to dupa blada:
Nic się nie urodzi!!!

   To są moje na ten temat poglądy,do których mam prawo,bo jakoś tam potrafię je uzasadnić!
Jutro wezmę na tapetę dalszy ciąg,bo teraz to by było zbyt wiele.
A  temat szeroki! Przedstawię swoją hipotezę na to,skąd się to w ogóle bierze,a także adopcjami i małżeństwami się zajmę.
Bo jest czym!!!



Powyższa muza została dodana jak najbardziej a propos!
Podziel się
oceń
0
0

Dzisiaj błogi relaks.

piątek, 17 kwietnia 2009 19:16
   Po obiadku pójdę sobie na mecz,bo jak grają i jest pogoda,to dlaczego by nie.Potem grillowanie w dużym stadzie.Co prawda na trzeźwo,ale jakoś przeżyję,a że towarzystwo zacne,to i specjalnie rozpaczał nie będę!
Nadrobię"następną razą"!
I tyle na dziś.
Wam też luzu i wypoczynku życzę!
Howgh!



Podziel się
oceń
0
0

Coś trzeba ze sobą zrobić!

piątek, 17 kwietnia 2009 9:22
   Bo już po obowiązkowych westchnieniach nad cudzym nieszczęściem.
Może do Zabrza na"Dezertera"sobie dziś skiknę?
Jedzie kilku kumpli,to dlaczego nie?
Jest i argument przeciw:koncert bez choćby kropelki piwa?!
Toż to nie po bożemu!!!
Siem jeszcze zastanowiem...
A w ogóle,to błogo,leniwie i na domiar złego nie mam się o co i do kogo przyczepić.
No zgroza!
Widział ktoś podobne porządki?!!
Na szczęście-będę jutro"żył życiem towarzyskim",jak to śpiewa w jednej ze swych piosenek pewien upiorny grafoman,czyli niejaki Szymon Wydra.
A że będzie to wielkie otwarcie cyklu imprez plenerowych i ekipka będzie spora,to na bank znajdzie się powód,żeby się z kimś pokłócić!
Jak ja to lubię!!!
:-D

PS.Powyższy wyszczerz miał zakończyć moje dzisiejsze wypociny,ale jednak nie!
Bo właśnie wróciłem od lekarza.
Wczoraj wieczorkiem moja osobista pompa dała znać o swoim istnieniu,krztusząc się nieco,plując i parskając.Ponieważ nie przepadam za efektami takich zaburzeń,wybrałem sie dziś rano"do doktórki po jakieś pastylki",jak mawiał swego czasu mój jeden  znajomek.
Jak sie okazało,moja"doktórka"jest na urlopie i zostałem przyjęty przez inną,której nigdy wcześniej na oczy nie widziałem.Zbadała,na ile mogę to ocenić,uczciwie,EKG zarządziła,a potem posadziła przed sobą i zaczęła wywód pt."Pańska choroba,czyli co panu jest".
"Co mi jest",to ja akurat od dobrych paru lat doskonale wiem! Także dzisiejszą diagnozę przewidzieć mi się udało,bo nie trzeba medycyny kończyć,żeby wykoncypować związek pomiędzy łagodnymi,aczkolwiek nieprzyjemnymi zaburzeniami pompki,a anginą,antybiotykami i ogólnym osłabieniem! Tyle tylko,że pani"doktórka"wpadła w lekki trans i zaczęła mi wykładać teorię na poziomie nieogarnialnym przez normalnego człowieka.Nie jestem najgłupszym człowiekiem i zdarzyło mi się słyszeć w życiu zwroty bardziej skomplikowane,niż:"cho no","dziabniem jednego?",czy"o k...a,ale dupa!"i nawet je rozumiałem,ale ten dzisiejszy wykład był dla mnie bełkotem!
No to grzecznie"doktórce"przerwałem.Obraziła się,i zaczęła mnie opieprzać,że nie chcę słuchać mądrzejszych od siebie,co już mnie uruchomiło,a że jeszcze miała czelność przejść na"ty",no to sie odwinąłem!
Chamski nie byłem,ale wyjaśniłem jej bardzo lodowato i przez zęby,że nazwę choroby znam,a procesy fizjologiczno-chemiczno-cholera-wie-jakie,które do niej doprowadziły wiszą mi zgniłym kalafiorem i do niczego nie są mi potrzebne! Ja mam wiedzieć,co mi może zaszkodzić,co wyjść na zdrowie,na jakie objawy zwracać uwagę i co i kiedy zażywać!
Po jakiego grzyba wciska mi się teorię,bez której doskonale się obywam?! Toż wiadomo na 100%,że kiedyś na to,czy na tamto będę się musiał definitywnie wyprostować i co mi to da,że zdychając będę nie tylko wiedział na co,ale i co mi się wtedy w środku dzieje?!!
Dziać się przecież będzie tak,czy siak i moje uświadomienie w niczym tu nie pomoże!
No nie małpa?!!
Podziel się
oceń
0
0

No i poświątecznie sie zrobiło.

środa, 15 kwietnia 2009 9:08
   Dla mnie bomba,bo co to za święta na antybiotykach? Co prawda mam je brać jeszcze przez dni pięć,ale przynajmniej mogę już przełykać bez wytrzeszczu oczu a'la Dariusz Szpakowski,a i chusteczki wymieniam już nie co pół godziny,ale co pięć.
Czyli żyć się da!
Co prawda nie wiadomo co by tu robić,bo nasz kochający martyrologię wodzuś,walnął aż trzydniową żałobę narodową i wszędzie jedna,wielka dupa! Tu ciekawostka-podobno od 1918 roku,żałobę narodową zarządzano ok.czterdziestu razy,z czego w ostatnich latach aż kilkanaście!
Ten to się lubi kotłować na smutno!
Czemu w ogóle pchał się na prezydenta?!
Ze swoją wiecznie skrzywioną gębą,brakiem zaufania i nienawiścią do ludzi mógł się spełniać w branży funeralnej! Tam miałby podwójną satysfakcję,że inni umierają,a on nie,a na dodatek jeszcze na tym zarabia!
A jakby braciszka wziął na wspólnika,to satysfakcja poczwórna przecież!
I jaki zysk dla świata:te wiecznie skrzywione i zacięte w złości gęby,obcowałyby wyłącznie z tymi,którzy mieliby to na wieki głęboko w dupie!
I wszyscy byliby zadowoleni!
Świat byłby piękniejszy!!
A Polska,to już na 100%!!!
Podziel się
oceń
0
0

Gdzie jest granica?

poniedziałek, 13 kwietnia 2009 13:39
   A konkretniej i brutalniej:
Ilu trzeba trupów,zmarłych"wspólnie i w porozumieniu",żeby zarządzać żałobę narodową?!
Od jakiej ilości nieboszczyków,naród ma szlochać zbiorowo i obligatoryjnie?!
Czemu,dajmy na to,pięćdziesiąt trupów sprzątniętych z roztrzaskanych aut w jedną pogodną niedzielę ma być uważanych za gorszych i czczonych jedynie prywatnie,bo nie rozwalili sie naraz i w kupie,a indywidualnie i każdy gdzie indziej?!
Jaki te całe sabaty i konwentykle żałobne mają w ogóle sens?!!
Dla naszych kacyków mają,bo oni uwielbiają pogrzeby,pokropki i imprezki"ku czci"!!!
Ale ja pytam o sens,w rozumieniu zdrowego rozsądku!!!
Tak-ludzi żal.
Nie musieli ginąć!
Ci,którzy umierają prywatnie i po cichu też pewnie nie musieli,a przynajmniej nie wszyscy!!!
I co?!!

PS.Moja inicjatywa z poprzedniego wpisu obowiązuje nadal!
Ci,co zajrzeli dopiero teraz,niech ewentualnie zajrzą na wpis wcześniejszy.
Podziel się
oceń
0
0

Nie będzie tytułu.I co mi kto zrobi?!

niedziela, 12 kwietnia 2009 8:13
   Na początek króciutko i zgoła nieświątecznie,ale właśnie skończyłem słuchać w radiu,jak paru mądrali dyskutowało o szefie Telewizji polskiej,niejakim Farfale.
Dla mnie wszystko od dawna jest jasne:
Kreatura dość odrażająca,bo nazioli nienawidziłem,nienawidzę i nienawidził będę!!!
I tylko taka refleksja:
Czyż nie jest okrutnie ironicznym rechotem historii,że niemiecka telewizja ARTE,zrywa współpracę z polską Telewizją Państwową,bo ona z faszystami współpracować nie zamierza?!
Do czego to doszło,że Niemcy Polaków muszą uczyć antyfaszyzmu?!!

   A teraz zupełnie zmieniam temat,bo przyszło mi coś do głowy:
Parę razy wywoływano mnie do odpowiedzi i udziału w różnych ankietach,czy zabawach,mających coś o nas powiedzieć.No to ja sobie wymyśliłem własną i proponuję ją Wam!
Chodzi o odpowiedź na pytanie:
Czy istnieje coś-film,pojedyńcza scena filmowa,piosenka,wiersz,obraz,cokolwiek...
Coś,co potrafi przebić się przez skorupę,którą każdy z nas-mniejszą lub większą-ma!
Coś,co dociera do Waszej wrażliwości i wzrusza Was od dawna,niezmiennie,aż do dziś?
Nie jakieś tam przelotne wzruszenia,w rodzaju:"Ach,jak oni się kochają,a ta zła Esmeralda i demoniczny Pepe rzucają im kłody pod nogi"!
O takim g...nie mówimy!

Zresztą-zacznę od siebie,to wyjaśni się o co mi chodzi!

   Od zawsze podobał mi się serial"Polskie drogi".
Bo sprawnie skręcony,ordynarnie jednoznacznej propagandy udało się uniknąć,a na dodatek grali w nim PRAWDZIWI AKTORZY!
Nie jakieś tam Mroczki,Paschalskie,czy inne Chocipki...
AKTORZY!
I jest w tym serialu jedna scena.Scena,na którą zawsze czekam,którą zawsze oglądam zachłannie i która demoluje mnie emocjonalnie...
Po jej obejrzeniu muszę czas jakiś dochodzić do siebie,bo jest rozdzierająco"duszoszczipatielna"...
Mam na myśli moment,kiedy do mieszkania tramwajarza Mundka przychodzi zbiegły z płonącego getta kamienicznik Sommer i błaga o życie dla swej wnuczki Noemi.
Tego się nie da oglądać bez ściśniętego gardła!
Ale ja to oglądać po prostu muszę!!!

   Drugi przykład moich prywatnych wzruszeń:
Teledysk zespołu"Soul asylum",do piosenki"Runaway train".
Wypełniony-przynajmniej wg.mnie-niebywałym ładunkiem emocjonalnym!
Traktujący o dziesiątkach zaginionych bez wieści dzieci!
Których buźki uśmiechają się z ogłoszeń,kartonów mleka,itp.
A nie jest to ordynarne żerowanie przez zespół na ludzkich uczuciach,ponieważ lider zespołu jest osobiście taką tragedią dotknięty-jego młodsza siostrzyczka tak właśnie zniknęła:bez wieści i na zawsze...
Zawsze się na tym będę wzruszał i już!

Zrozumieliście o co mi chodzi?
No to co:
Odkryje się ktoś,czy wstydzimy się wzruszeń?!


Podziel się
oceń
0
0

To już jawna granda!!!

sobota, 11 kwietnia 2009 8:36
   We czwartek zjadłem sobie loda,co chyba nie było jakimś specjalnym naruszeniem warunków postu.Poprawiłem piwkiem,pitym z doskoku podczas krzątań przedświątecznych,co chyba również nie stanowi jakiejś straszliwej herezji.
I co?
Jednak mnie pokarało!
Wczoraj cosik w gardziołku uwierać zaczęło,a dzisiaj o szóstej rano zacząłem dzień od wizyty w przychodni osiedlowej,bo noc była okropna!
Przełknięcie śliny groziło wypadnięciem oczu z oczodołów.
Cholerne migdały!!!
Po co to komu,skoro jedynie życie zatruwać potrafi?!!
Tyle tylko,że się uśmiałem zdrowo,bo wszedłem do gabinetu z gotową diagnozą i trafną sugestią co do zawartości recepty,co z kolei bardzo ubawiło lekarkę dyżurną i nieco sobie pochachaliśmy.Na szczęście-odpukać!-kataru nie mam,więc zmysł smaku nie uległ upośledzeniu!
Ja przepchnę przez ten gardzioł wszystkie smakołyki,choćbym miał to przypłacić turlającymi się po podłodze oczami! Nie będzie mi bezczelny migdał odbierał kulinarnych radości!!!
I pochwalę sie jeszcze:
Mazurek mi wyszedł,że klękajcie narody!!!
:-D
Podziel się
oceń
0
0

No to Wesołych i Spokojnych Świąt!!!

piątek, 10 kwietnia 2009 11:12
    Tego życzę Wam wszystkim!!!
I tym wierzącym,że JEST,i tym wierzącym,że NIE MA!
I niech mi tu żaden pozujący na wolnomyśliciela nie wyskakuje z tekstem,że on WIE,że Boga nie ma!
Bo to nieprawda-WSZYSCY WIERZYMY,tylko,że jedni są"na tak",a pozostali"na nie"!
Tym pierwszym-życzę przeżycia czegoś ważnego i wielkiego,tym drugim-gruntownego odpoczynku w lekkiej atmosferze!!!
Oby Wasze brzuszki i wątroby jakoś to przetrzymały!
Oby na Waszej poniedziałkowej drodze,nie stanął z wiaderkiem nie znający umiaru debil!!
Oby było miło,tak zwyczajnie!!!
0:-)
Tego wszystkiego,a nawet jeszcze więcej,życzy Wam z typowo męską prostotą (nie mylić przypadkiem z prostatą,bo to wbrew plotkom co złośliwszych kobiet,niedokładnie to samo!)-

Wasz Maruda!!!
;-)
Podziel się
oceń
0
0

I wszystko musi turlać się dalej.

czwartek, 09 kwietnia 2009 9:11
   Był człowiek,nie ma człowieka,pochowany,zasypany,krzyżyk w kopczyk wbity i...
I już!
Emocje opadną,czas rozmydli pamięć,rzeczywistość szybko odciągnie uwagę od wspomnień.
Proza życia!
Kto chce-zapamięta na dłużej. Większość niekoniecznie.
Przejmuję się tym może nieco bardziej,bo jestem sam i raczej to się nie zmieni.Sądzę nawet,że słowo"raczej"zostało przeze mnie użyte na wyrost!
Bo ja już chyba NIE CHCĘ być z kimś!
Zbyt wiele musiało by się zmienić,a ja już zmieniać się nie chcę!
No i ci wszyscy znajomi są dla mnie bardzo ważni.
No to jestem skazany na większe przejmowanie się odejściami przyjaciół i znajomych.
A dobrze by było przywyknąć,bo to się coraz częściej zdarzać będzie!
Z mojej półki już biorą na full!
Wczoraj nawet na"przyjacielską stypkę"nie poszedłem,bo dentysta był zaplanowany wcześniej i w sumie szkoda,bo czuję,że jakbym sobie ze starą gwardią powspominał i grzmotnął nieco znieczulacza,to dziś byłbym lepszy,ale i tak nie jest najtragiczniej.
Zresztą jest co robić.
Bigos od wczoraj się warzy i choć jest to rzecz w sumie duperelna,to nawet on jakoś mi tam humor polepsza.
Głupie,ale prawdziwe.



Podziel się
oceń
0
0

Zdjęcia w galeriach.


niedziela, 21 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  56 366  

O mnie

Facet
Wiek średni
Duch młody
Brak wiary w człowieka.
A w kobietę,to już doprawdy szkoda słów!
Źle mi z tym!!
Ale nadal kołaczą się we mnie rozpaczliwie resztki nadziei na coś dobrego!!!

O moim bloogu

Co mi się we łbie kłębi,kiedy muszę się użerać z codziennością. Mój pogląd na świat. Moje widzenie ludzi. I odpowiedź na pytanie:dlaczego generalnie mam to wszystko w dupie?!

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

Statystyki

Odwiedziny: 56366
Wpisy
  • liczba: 363
  • komentarze: 2847
Bloog istnieje od: 3481 dni

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl