Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 277 213 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Cudze dzieci lepsze są.

środa, 26 września 2012 10:44

   Tytuł może i głupawy,ale już wyjaśniam co i jak:

Od jakiegoś czasu trwa medialny lincz-tym razem jak najsłuszniejszy-małżeństwa dwójki zwyrodnialców,którzy dla kasy zostali zawodowymi rodzicami zastępczymi i przy okazji zarabiania tejże kasy,ułatwili dwójce swych podopiecznych powiększenie grona aniołków.

No szlag trafia i człek żałuje,że nie ma ich pod ręką,bo wyżyłby się ekstremalnie i jeszcze poklask całego społeczeństwa zyskał,ale cóż-tak dobrze nie ma.

Trudno-pocieszam się tylko myślą,że prędzej czy później i tak w pierdlu ich zabiją.Nie muszę ja.

Nie zamierzam wywnętrzać się nad samym faktem,bo niczego odkrywczego nie da się tu napisać,ale przy okazji przenicowywania całości tej afery przez media,jedno mną zatrzepało na full:procedury i polityka Państwa wobec rodzin zastępczych.

Bo tak:

   Nie każda wielodzietna i uboga rodzina jest rodziną patologiczną-niby oczywiste,ale przypomnienie tego uważam za konieczne.Ot-zamknęli zakład,chłopa zwolnili,ona nie pracowała zajmując się dziećmi,a teraz nikt jej ani jego nie zatrudnia.Proza życia w RP.

I co się dzieje?

To,co oczywiste:idzie taka bida do pomocy społecznej i żebrze.

Dostanie grosze,ale nie zawsze.Może się bowiem zdarzyć,że jakąś tam jednak robotę mają i przekraczają dozwolony pułap.I wtedy ani zasiłku,ani dodatku rodzinnego,czy czego tam.Bo przeciez pracują,a że gówno z tego mają,to już urząd ma gdzieś.Urząd ma w papierach,że ...się wykazał,że...przestrzega,że...kontroluje,że...uwzględnia,że...pochyla się z troską,że...pracuje sumiennie,że...trzyma rękę na pulsie i takie tam bzdety.

I ok,tylko,że od urzędniczego porządku w kwitach,głodnym dzieciakom nie przybędzie w miseczkach.

Ale kogo to obchodzi?...

I tak sobie bida wegetuje i się miota,aż np.dzieciak omdleje z głodu w szkole,albo nauczycielki polecą z donosem,że coraz bardziej połatane ubranko,że nigdy nie przynosi śniadania,że to,siamto,sramto i wtedy zajmie sie rodziną inna pani.

Z tej samej instytucji,czyli pomocy społecznej,ale z innego pokoju i zacznie od początku upokarzanie ludzi:a czemu pani nie pracuje?,A czemu pan taki niezaradny? A czemu dzieci anemiczne? A czemu,czemu,czemu...?

I jak się okaże,że perspektywy na pracę i zarobek,a więc wyjście z doła nadal beznadziejne,to-i tu zaczyna mi tzw."gul"skakać-wkracza Państwo,bo przecież"wszystkie dzieci nasze są"i trzeba im pomóc!

I co ono robi w swej mądrości? Ano np.ogłasza ustami sędziego rodzinnego,że"...dla dobra małoletnich....tratatata...zarządza się odebranie....srutudrutu....i umieszczenie w rodzinie zastępczej,gdyż ona w odróżnieniu od niewydolnych wychowawczo rodziców biologicznych,zapewni....pierdupierdu.....!

I teraz najlepsze:dzieciaki trafiają do takiej zawodowej rodziny zastępczej,która w majestacie prawa bierze pensję,a w dodatku dostaje 2500 złociszy na utrzymanie każdego dziecka przysposobionego.

No żesz kurwa mać!!!

To nie prościej dać chociaż POŁOWĘ tej kwoty rodzicom biologicznym?!!

Wtedy,gdy żebrzą choć o stówę,za którą POTRAFIĄ-bo ich życie nauczyło-przeżyć w kilka osób ze 3-4 dni,to nawet nie marzą o takich kokosach!

Bo to są kokosy:mając połowę z tego,co bierze na utrzymanie dzieciaka zawodowy rodzic zastępczy,czyli 1250 na głowę,to oni nawet odłożą coś na czarną godzinę,a dzieci nie będą głodne,brudne,ani obszarpane! I nie muszą dodatkowo brać za to pensji,którą-że przypomnę-oboje zawodowców bierze!

No i żadna pazerna suka ich nie utopi,nie zrzuci ze schodów,ani nie zatłucze na śmierć,jak ta wywłoka z bodajże Pucka,czy skąd tam to ścierwo pochodzi!

Otóż nie-tak dobrze,to nie ma:Państwo da kupę szmalu,jak masz cudze dzieciaki.Jak masz własne,to Polska ma cię w dupie!

 

Może mi ktoś wyjaśnić,jak się takie idiotyzmy w"polityce rodzinnej"urodziły i w czyim łbie się to ulęgło?!

Bo ja nie ogarniam.

Na nasze Państwo jestem po prostu za głupi.

Choć doceniam jego-czyli tegoż Państwa-poczucie humoru!

Wysmażyło Ono bowiem produkt,zwany Konstytucją,a w nim takie oto cuś:

"Art. 71.

Państwo w swojej polityce społecznej i gospodarczej uwzględnia dobro rodziny. Rodziny znajdujące się w trudnej sytuacji materialnej i społecznej, zwłaszcza wielodzietne i niepełne, mają prawo do szczególnej pomocy ze strony władz publicznych."

 

 

W konfrontacji z tym,co powyżej opisałem,nie da się nie docenić trudu towarzysza Kwaśniewskiego.który ten humorystyczny tekst pilotował.

Jajcarz...

 

Podziel się
oceń
0
1


niedziela, 21 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  56 355  

O mnie

Facet
Wiek średni
Duch młody
Brak wiary w człowieka.
A w kobietę,to już doprawdy szkoda słów!
Źle mi z tym!!
Ale nadal kołaczą się we mnie rozpaczliwie resztki nadziei na coś dobrego!!!

O moim bloogu

Co mi się we łbie kłębi,kiedy muszę się użerać z codziennością. Mój pogląd na świat. Moje widzenie ludzi. I odpowiedź na pytanie:dlaczego generalnie mam to wszystko w dupie?!

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Statystyki

Odwiedziny: 56355
Wpisy
  • liczba: 363
  • komentarze: 2847
Bloog istnieje od: 3481 dni

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl