Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 277 213 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

A tak...

niedziela, 02 października 2011 19:20

   Ktoś w komentach do poprzedniego wpisu zapytał"drugą stronę czego?"

W sensie:"co odkamieniano?"

Zdziwiłem się,że ktoś jeszcze w to popstrzone pajęczynami,opuszczone blogowiszcze zagląda,ale skoro tak i to w dodatku ktoś ciekawski,to doprecyzuję:

Lewą stronę mnie.

Bo prawa była opróżniana w grudniu.

Konkretnie-sam się sobie dziwię,że wyjeżdżam ze szczegółami,ale widocznie mam  przypływ ciągot masochistycznych-pewien zwyrodnialec niesłusznie lekarzem zwany,wtrynił w moją biedną nietykalność cielesną prawie metr rury,wyposażonej w latarkę,kamerkę,laser i coś w rodzaju glebogryzarki.Aż dziw,że nie było tam jeszcze puszki z lakierem w sprayu,aby po zakończeniu demolki kamora,konował mógł nagryzmolić na ściance moczo...eee...no tej rurki w której dłubał,czegoś w stylu"tu byłem-Kazio",albo po prostu swojskiego i przaśnego"ordynator to ch.j".

Byłem niezmiernie zdziwiony,że jednak nie.

Jakieś niedopatrzenie.

Wrażenia z zabiegu miałem iście szampańskie,bo nie ma nic piękniejszego,niż leżenie w pozycji ginekologicznej,ze świadomością,że pewien skupiony dżentelmen gmera mi tam właśnie kilometrem uwspółcześnionej i unowocześnionej nieco sprężyny do przetykania kibla.Wlali niby we mnie kubeł dragów uspokajająco-zobojetniających,ale i tak użył człek jak pies w przeręblu.

Brrr!

Idiotyczne uczucie,gdy ktoś trzyma nam twarz między nogami-prawie dosłownie-i jest tej samej płci.

A parę innych osób gapi się tam intensywnie.

Po tych czarujących pieszczotach przeżyło się jeszcze kilkadziesiąt godzin niepewności,czy po tych wszystkich subtelnościach urządzenie aby zadziała i nie mam bynajmniej na myśli funkcji przepompowo-hydrauliczno-kanalarskich.Na szczęście wszystko okazało się być w jak najlepszym porządku i-teoretycznie przynajmniej-jestem zdrów.

W każdym razie:na tym akurat odcinku.

Bo gdzie indziej-stara bida.

Nawet nieco intensywniejsza niż rok-dwa temu.

Starość nie radość.

 

   A tak z innej beczki,to niedawno rozmawiałem telefonicznie z jednym tutejszym czytelnikiem i ów sympatyczny ludź zażyczył sobie,abym wrzucił tu coś w rodzaju swojego "top 10",czyli listę utworów muzycznych,które uważam za najlepsze w swoim melomańskim życiu.

No to powiem tak:NIE DA SIĘ TEGO ZROBIĆ!

Za dużo tego było i wybierając jednych,skrzywdziłbym innych,a przede wszystkim wypaczyłbym obraz tego,co przez całe swoje świadome,melomańskie życie słuchałem.

Zrobię inaczej:

Przez najbliższy czas będę zamieszczał tu wyłącznie kawałki,które w różnych momentach mojego życia były dla mnie ważne.Nie w sensie"przebojowości"oczywiście.Będą to utwory,które coś kiedyś we mnie poruszyły i zmusiły do myślenia.

I wypracowania lub przewartościowania jakiegoś poglądu na życie.

Muzyka jest TEŻ ważna,ale liczyły się SŁOWA.

 

Chronologią niespecjalnie będą się przejmował,ale zaczęło się od tyich m.in.rzeczy:

 

 

 

 

 

 

Podziel się
oceń
0
0

Więcej na ten temat


niedziela, 21 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  56 301  

O mnie

Facet
Wiek średni
Duch młody
Brak wiary w człowieka.
A w kobietę,to już doprawdy szkoda słów!
Źle mi z tym!!
Ale nadal kołaczą się we mnie rozpaczliwie resztki nadziei na coś dobrego!!!

O moim bloogu

Co mi się we łbie kłębi,kiedy muszę się użerać z codziennością. Mój pogląd na świat. Moje widzenie ludzi. I odpowiedź na pytanie:dlaczego generalnie mam to wszystko w dupie?!

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Statystyki

Odwiedziny: 56301
Wpisy
  • liczba: 363
  • komentarze: 2847
Bloog istnieje od: 3481 dni

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl